RAPORT

Wojna na Ukrainie

Krwawa zemsta reżimu Łukaszenki na partyzantach? Chcą kary śmierci

Aleksander Łukaszenka (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)
Aleksander Łukaszenka (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

Białoruski parlament, w pełni zależny od Aleksandra Łukaszenki, przyjął projekt ustawy o zmianie Kodeksu karnego Białorusi. Deputowani chcą karać śmiercią za „próby aktu terroryzmu” – informuje Biełsat.

Atak w Rosji. Pierwszy taki wypad białoruskich partyzantów

Białoruscy „kolejowi” partyzanci przeprowadzili pierwsze udane akcje dywersyjne na terytorium Rosji, w obwodzie briańskim i smoleńskim – podaje...

zobacz więcej

Raport: Wojna na Ukrainie

Od początku rosyjskiej inwazji na Białorusi działa ruch oporu, który toczy z reżimem Aleksandra Łukaszenki „kolejową wojnę”, utrudniając przemieszczanie się wojsk rosyjskich i ich sprzętu. Ostatnio przeprowadzili też udaną akcję dywersyjną na terenie Rosji w obwodzie briańskim i smoleńskim.

– W wyniku udanych akcji zniszczone zostały urządzenia sygnalizacji, centralizacji i blokowania na kilku odcinkach. Zniszczono kilka szaf kontroli ruchu pociągów. Przygotowywane są ataki w innych regionach Rosji – informowano.

Służby podległe reżimowi w Mińsku przeprowadziły kilka „operacji”. Zatrzymano kilkanaście osób, które próbowały zniszczyć infrastrukturę kolejową i zatrzymać rosyjskie transporty. Osoby te zostały uznane za „terrorystów”.

Jak podaje Biełsat, osoby podejrzane o sabotaż na kolei, zatrzymywane z artykułu „akty terroryzmu”, mogą być wkrótce karani śmiercią, bo białoruski parlament chce zmienić kodeks karny.

Izba Reprezentantów powiadomiła, że projekt ustawy ma na celu „powstrzymywanie działalności elementów destrukcyjnych oraz zademonstrowanie zdecydowanej walki państwa z działalnością terrorystyczną”. Szczegółów planowanych zmian nie opublikowano.

Niezależna Nasza Niwa zwraca uwagę, że na Białorusi zarzuty związane tak czy inaczej z „terroryzmem” ma wielu więźniów politycznych. Z kolei Euroradio zwraca uwagę, że przewodniczący Izby Reprezentantów Uładzimir Andrejczanka, komentując nowelizację kodeksu karnego, wspomniał o „partyzantach na kolei”. Chodzi o ludzi, którzy dokonywali aktów dywersji, np. niszcząc szafy sterownicze, by utrudnić transport rosyjskiego sprzętu wojskowego, używanego w agresji na Ukrainę. Część z tych osób została zatrzymana.

Można z tego wyciągnąć wniosek, że nowa ustawa jest przyjmowana m.in. po to, by bardziej surowo ukarać tych ludzi – oceniło Euroradio.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej