RAPORT

Wojna na Ukrainie

Lis: Polska musi postępować racjonalnie i nie ulegać bezmyślnej rusofobii

Tomasz Lis (fot. PAP/Adam Warżawa)
Tomasz Lis (fot. PAP/Adam Warżawa)

Redaktor Tomasz Lis powielał niedawno na Twitterze absurdalną tezę, jakoby polski rząd „zakładał uczestnictwo Polski w rozbiorze Ukrainy”. Teraz lewicowy publicysta ocenił w najnowszym tekście, że Polacy nie powinni „ulegać bezmyślnej rusofobii i fundować Rosjanom odpowiedzialności zbiorowej”.

Lis gościł Miedwiediewa, „Wyborcza” Putina, a Tusk odrzucał pomoc USA

Prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki namawiają świat do zaostrzenia sankcji przeciwko Rosji. Na Kremlu wywołuje to wściekłość, bo...

zobacz więcej

Tomasz Lis stwierdził w „Newsweeku”, że Putin chce odbudować rosyjskie imperium, a „do Polski sentymentów na pewno nie ma”.

Ocenił, że lider Rosji popełnił jednak potężne błędy, a swoimi działaniami osiągnął cele odwrotne do zamierzonych. Zamiast podbić Ukrainę i zjednoczyć narody rosyjski i ukraiński, przesunął granicę między Wschodem a Zachodem z Bugu na linię frontu w Ukrainie.

Lis podkreślił, że Putin nieumyślnie umocnił ukraińską państwowość, tożsamość i narodową dumę, a sąsiednie narody „zantagonizował na dziesięciolecia, jeśli nie na stulecia”.

Zobacz także:   Skandaliczna okładka „Newsweeka”. Tygodnik Lisa powtarza narrację Miedwiediewa

Ocenił jednak, że nie należy ulegać bezmyślnej rusofobii i godzić się na takie działania, jak wykluczanie rosyjskich sportowców z imprez sportowych, np. Daniła Miedwiediewa z występu w tenisowym Wimbledonie.

„Większość Rosjan niestety popiera Putina. Ale mimo że to wojna Rosjan, a nie tylko Putina, to trzeba ją toczyć raczej z Putinem i jego armią niż z Rosjanami. Może za jakiś czas okażą się mniej prokremlowscy, niż nam się dziś wydaje” – wyraził swoje nadzieje Tomasz Lis.

Na pasku rosyjskiej propagandy?

Partia kanclerza Niemiec organizuje wycieczkę do Rosji… śladami Stalina

Biuro podróży partii SPD organizuje rejs po Morzu Czarnym. „24 października socjaldemokraci chcą odbyć pielgrzymkę do wakacyjnego domu radzieckiego...

zobacz więcej

Przypomnijmy, że podczas wizyty w Kijowie prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że na Ukrainie potrzebna jest „misja pokojowa NATO, ewentualnie jeszcze szerszego układu międzynarodowego”. To rozwścieczyło reżim w Moskwie. Szef MSZ Rosji stwierdził, że „byłoby to faktyczne przejęcie przez Polskę kontroli nad zachodnią Ukrainą”. Kremlowską propagandę błyskawicznie podchwycili Tomasz Lis.

Zobacz także:   Fake news ws. Kaczyńskiego. Tak próbują podzielić Polskę z USA

„To jest niesamowite. Czyli Ławrow właściwie potwierdza szaloną wydawało się koncepcję Giertycha, że zgłoszony przez Kaczyńskiego plan sił pokojowych NATO de facto zakłada uczestnictwo Polski w rozbiorze Ukrainy” – napisał redaktor naczelny „Newsweeka”. Więcej o sprawie pisaliśmy  TUTAJ.

To również Tomasz Lis rozpowszechniał niedawno fake newsa o słowach Jarosława Kaczyńskiego nt. wyborów w USA. Przekonywał, że zdaniem prezesa PiS, w Stanach Zjednoczonych sfałszowano wybory. Przekłamana wypowiedź Kaczyńskiego suflowana była przez hejterskie internetowe źródła.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej