RAPORT

Wojna na Ukrainie

Zatrzymania ws. gangu, który sprzedawał azjatyckie towary bez płacenia podatku

Zatrzymanie jednego z członków gangu (fot. CBŚP)
Zatrzymanie jednego z członków gangu (fot. CBŚP)

Kolejnych dziewięć osób zostało zatrzymanych przez funkcjonariuszy CBŚP i KAS w sprawie gangu zajmującego się handlem towarami z Azji bez płacenia podatków i praniem brudnych pieniędzy. Z ustaleń Prokuratury Regionalnej w Warszawie wynika, że grupa ta nielegalnie wytransferowała z Polski 4 mln dolarów amerykańskich i 4 mln euro. W gangu miał działać także syn „Małolata” - gangstera kojarzonego z mafią pruszkowską.

Służby walczą o nielegalne miliony z Wólki Kosowskiej

Przemyt podrabianych towarów z Azji, które trafiają do w Polski, a głównie do Wólki Kosowskiej w okolicach Warszawy, generuje zyski liczone w...

zobacz więcej

W styczniu portal tvp.info ujawnił, że podczas akcji funkcjonariuszy CBŚP oraz KAS przeciwko członkom gangu zajmującego się popełnianiem przestępstw finansowo-skarbowych zatrzymano 29-letniego Patryka M., syna znanego w latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku Pawła M. ps. „Małolat”. To bardzo barwna postać polskiego półświatka. Media nazywały go m.in. skarbnikiem mafii pruszkowskiej, łącznikiem z politykami i jednym z ważniejszych członków „Pruszkowa”.

Patryk M. miał wytransferować za granicę ok. 3 mln dolarów i 3,4 mln euro. Jest także podejrzany o przestępstwa skarbowe, na których Skarb Państwa miał stracić ponad 4,7 mln zł.

Gang, do którego miał należeć M., działał w latach 2017-21 na terenie Mazowsza, głównie w azjatyckim centrum handlowym w Wólce Kosowskiej. W skład grupy wchodzili Polacy, Ukraińcy i Hindusi.

– Jej członkowie zajmowali się importem towarów z krajów Dalekiego Wschodu głównie drogą morską, za pośrednictwem innych krajów strefy Schengen – poinformował prok. Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

„Pruszków” – kolejne pokolenie, czyli wielkie pranie azjatyckich milionów [WIDEO]

Patryk M., syn niejakiego „Małolata” - gangstera, kojarzonego z mafią pruszkowską, trafił do aresztu m.in. za pranie pieniędzy dla gangu...

zobacz więcej

W swojej działalności wykorzystywali sieć fikcyjnie działających spółek stworzonych na potrzeby wskazanego procederu, bez uiszczania należnych podatków. Następnie uzyskane ze sprzedaży towarów środki pieniężne, wraz z korzyściami wynikającymi z niezapłaconych podatków, były transferowane za pośrednictwem kolejnych spółek, m.in. do Republiki Chińskiej, Hongkongu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich – podał prok. Saduś.

W minioną środę funkcjonariusze CBŚP z Białegostoku, Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego zatrzymali kolejnych dziewięć osób związanych z tą grupą, w tym kolejnego z liderów gangu. Działania przeprowadzano w woj. mazowieckim i zachodniopomorskim.

– Przestępstwa zarzucane podejrzanym to, obok działania w zorganizowanej grupie przestępczej, nieujawnienie transakcji i przychodów podlegających opodatkowaniu oraz pranie brudnych pieniędzy, a także w jednym przypadku popełnienie tzw. zbrodni vatowskiej. Wobec czterech podejrzanych (trzech obywateli Polski, jednego z Ukrainy) prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania – powiedział prok. Saduś.

Zobacz także: Sprzedawali towary z Azji, nie płacili podatków. Zarobili ponad 21,5 mln zł

Biznesmeni z Wietnamu zatrzymani. Faktury na ćwierć miliarda

Dwoje biznesmenów pochodzenia wietnamskiego zajmujących się obrotem tekstyliami zatrzymali funkcjonariusze łódzkiej delegatury Centralnego Biura...

zobacz więcej

Przestępstwa zarzucane podejrzanym zagrożone są karą od roku do 10 lat więzienia, zaś w przypadku przestępstwa tzw. zbrodni vatowskiej - od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Wpadli przez przypadek?


Z ustaleń śledztwa wynika, że za pomocą utworzonych spółek przestępcy wystawili faktury na łączną kwotę ponad 31 mln zł. Straty, jakie poniósł Skarb Państwa oszacowano na blisko 6 mln zł.

Jeszcze w maju 2021 r., kiedy to doszło do pierwszych zatrzymań w tej sprawie, śledczy szacowali łączną kwotę wytransferowanych zysków gangu na ponad 23 mln zł. W styczniu suma ta wzrosła o ok. 10 mln zł, a policjanci i prokuratorzy nie wykluczają, że może być jeszcze wyższa.

W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie występuje łącznie 22 podejrzanych (w tym szef i jego najbliżsi współpracownicy), którym zabezpieczono mienie warte ponad 4 mln zł.

Co ciekawe, funkcjonariusze CBŚP dowiedzieli się o istnieniu opisywanej grupy przypadkowo, podczas działań operacyjnych w innej sprawie.

Zobacz także: Bossowie „Pruszkowa”: Jaka z nas mafia. Ot grupa kolegów

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej