RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Gwałty i tortury rosyjskich żołnierzy na Ukrainie. „Połowa jej paznokci została oderwana”

(fot.  Narciso Contreras/Anadolu Agency via Getty Images)
(fot. Narciso Contreras/Anadolu Agency via Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Tydzień przed ukończeniem 23 lat Karina Jerszowa została zabita przez rosyjskich żołnierzy w Buczy pod Kijowem. Torturowali ją i najprawdopodobniej zgwałcili – pisze „The Kyiv Independent”, powołując się na rozmowę z jej ojczymem Andrijem Dereką. Potem Rosjanie strzelili jej w głowę. Ukraiński portal opisuje okrucieństwa rosyjskich żołnierzy, których dopuszczają się na kobietach w czasie wojny na Ukrainie.

„Bucza. Chłopiec, 11 lat, zgwałcony na oczach mamy”

O drastycznych przypadkach gwałcenia dzieci przez rosyjskich żołnierzy poinformowała w piątek ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa...

zobacz więcej

Odkąd rosyjscy żołnierze wycofali się z obwodu kijowskiego na początku kwietnia, władze zbierają i ekshumują ciała cywilów zamordowanych przez Rosjan podczas miesięcznej okupacji. Tylko w Buczy odkryto ponad 400 ciał zamordowanych cywilów. Rosjanie zabili co piątego mieszkańca, który pozostał w mieście – wynika z danych mera miasta Anatolija Fedoruka.

Jak pisze „The Kyiv Independent”, ekshumacje i świadectwa ocalałych mieszkańców rzuciły światło na inne rosyjskie okrucieństwo: masowe gwałty na Ukraińcach, w tym kobietach, mężczyznach i dzieciach.

Wiele przypadków gwałtu w Buczy zostało zgłoszonych przez prawników, psychoterapeutów i władze. Według rzecznika praw obywatelskich Ludmiły Denisowej 25 dziewcząt i kobiet w wieku 14-24 lat było przetrzymywanych w jednej z piwnic w podkijowskiej miejscowości i było wielokrotnie gwałconych przez grupę rosyjskich żołnierzy.

„Połowa jej paznokci została oderwana”


„Było jasne, że oni (policjanci) wiedzą, że została zgwałcona, ponieważ była torturowana, ale detektyw nie powiedziałby nam tego z góry – powiedział Andrij Dereko. Funkcjonariuszka powiedziała mu: „Nie mam moralnego prawa, by ci opowiadać”. – Ale napomknęła o (gwałcie) – dodał ojczym Kariny Jerszowej.

Zobacz także: Mer Irpienia: Rosjanie rozstrzelali kobiety i przejechali czołgami po ciałach


Jak opisywał Dereko, jego pasierbica była drobną kobietą, która pracowała jako menedżer w lokalnym barze sushi i nie stanowiła dla nikogo żadnego zagrożenia. Policja nie pokazała ciała Kariny rodzicom, tłumacząc, że byłoby to zbyt szokujące. Została pochowana w zamkniętej trumnie 13 kwietnia w Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim, dzień po jej zidentyfikowaniu.

Rosjanie gwałcili matkę na oczach 6-letniego syna. Kobieta nie żyje, chłopiec posiwiał

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy mówi o systematycznych gwałtach na kobietach, często na oczach dzieci, których dokonują rosyjscy żołnierze –...

zobacz więcej

Dereko poprosił funkcjonariuszy, aby przynajmniej pozwolili mu zobaczyć zdjęcia ciała jego pasierbicy. Pokazano mu tylko górną część ciała Kariny. Przeraziło go to, co zobaczył. – Były rany cięte i szarpane. Był też kawałek ciała oderwany od żeber. To oczywiste, że ją torturowali – stwierdził ojczym Kariny.

Policja przekazała mu również, że Karina została postrzelona w nogę. Prawdopodobnie próbowała zatrzymać krwawienie za pomocą opaski uciskowej. Dereko podejrzewa, że Karina próbowała się bronić, co tylko jeszcze bardziej mogło rozgniewać oprawców. „Połowa jej paznokci została oderwana” – powiedział. Jak przekazała policja, młoda kobieta została zabita i znaleziona w budynku zaledwie 1,5 km od jej domu.

W całym obwodzie kijowskim, w tym w Buczy, kobiety były ostrzegane – czasami przez samych rosyjskich żołnierzy – aby się ukrywały w celu uniknięcia gwałtu. „Rosyjski żołnierz przyszedł i powiedział: »Nie wypuszczajcie młodej«, wskazując na mnie” – powiedziała dla „The Kyiv Independent” 38-letnia Tatiana Aleksandrowa. Wraz z mężem i innymi mieszkańcami ukrywała się w schronie w przedszkolu w Buczy.

Jak opisuje ukraiński portal, 38-latka nieustannie zakładała wiele kurtek, aby wyglądać na masywną. Kobieta, prowadząca schron, powiedziała, że pokryła Tatianę sadzą, gdy przyszli rosyjscy żołnierze.

Kobiety w pobliskich wioskach opowiadają również dramatyczne historie. „Rosjanie powiedzieli mojemu mężowi: »Ukryj dziewczyny«. Podsłyszałam ich, jak to mówią” – powiedziała Inga Odinokowa, matka 25-letniej córki. Obie są mieszkankami maleńkiej wioski w obwodzie kijowskim, Velykyi Lis.

Ukrainka do żołnierza z Doniecka: Gwałcą, strzelają, nie oszczędzają dzieci

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała w czwartek na Telegramie przechwyconą rozmowę żołnierza samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej z jego...

zobacz więcej

Rosyjscy żołnierze mieli poinformować Odinokową, że w pobliskiej wiosce Szybeny osiedlili się kadyrowcy, oraz że są to gwałciciele. Wiele kobiet z wsi Szybeny potwierdziło relację Odinokowej – pisze „The Kyiv Independent”.

W innej miejscowości w obwodzie kijowskim 34-letnia kobieta była świadkiem gwałtów oraz mordów na jej sąsiadach dokonywanych przez kadyrowców. Kobieta jest klientką Wileny Kit, psycholog ze Lwowa, która pomaga ofiarom wojny przezwyciężyć traumę. Kit nie ujawnia nazwiska swojej pacjentki. „Kiedy ta kobieta przyszła, zaniemówiła, nie mogła nic powiedzieć. Kiedy zaczęła mówić, trudno jej było oddychać” – powiedział Kit.

Jak przekazała, 34-latka widziała dziewczynę i kobietę, które znała przez całe życie, jak zostały zgwałcone i powieszone. Kit wskazała, że najmłodsza ofiara miała 16 lat, a najstarsza 48 lat. Jak dodała psycholog, jej pacjentka „nie została zgwałcona, ale wtórna trauma, której doznała, jest bardzo intensywna”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Przemoc seksualna jest uznawana przez konwencje genewskie za zbrodnię wojenną oraz za naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego.

Prokuratura Generalna Ukrainy zbiera dowody gwałtów od czasu zgłoszenia pierwszych przypadków. 22 marca pierwszy rosyjski żołnierz został oskarżony o wielokrotny gwałt na kobiecie w obwodzie kijowskim – poinformowała prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa.

Prokuratorzy nie ujawnili dotychczas łącznej liczby przypadków gwałtów, które obecnie są przedmiotem dochodzenia przeciwko rosyjskim żołnierzom.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej