RAPORT

Wojna na Ukrainie

Po aneksji Krymu w 2014 r. ówczesny prezes Orlenu pojechał do Sankt Petersburga

Jacek Krawiec według Donalda Tuska brał pieniądze „za dobre funkcjonowanie” Orlenu (fot. PAP/Marcin Bednarski)
Jacek Krawiec według Donalda Tuska brał pieniądze „za dobre funkcjonowanie” Orlenu (fot. PAP/Marcin Bednarski)

Prezes PKN Orlen za rządów PO-PSL, Jacek Krawiec, trzy miesiące po zajęciu Krymu przez Rosjan pojechał na Forum Ekonomiczne do Sankt Petersburga. Decyzję tę poparł ówczesny premier Donald Tusk. Dziś rząd Zjednoczonej Prawicy odchodzi od importu rosyjskich surowców, ale opozycja i tak atakuje władzę za rzekomo prokremlowską politykę.

Stenogram rozmowy Jacka Krawca z Radosławem Sikorskim w restauracji „Sowa & Przyjaciele”

Spotkanie minister Radosław Sikorski zaczyna od ustalenia, kto płaci rachunek. W rozmowie z prezesem Orlenu Jackiem Krawcem mówi otwarcie: Grzegorz...

zobacz więcej

– Jest odpowiedzialny za dobre funkcjonowanie firmy, za to bierze pieniądze. Jeśli prezes Orlenu uznał, że jego obecność jest tam niezbędna z punktu widzenia interesów firmy, to należy uszanować tę decyzję – tak wyjazd Krawca na rosyjskie Forum Ekonomiczne z udziałem Putina komentował premier rządu PO-PSL Donald Tusk.

Tutaj przeczytasz o zmianach w zarządzaniu PKN Orlen po 2015 r. i dowiesz się, jakie pieniądze brał w 2014 r. Jacek Krawiec za „dobre funkcjonowanie firmy” oraz ile straty wykazał wówczas PKN Orlen w porównaniu do zysków po 2015 r. Najnowsze dane o wynikach Polskiego Koncernu Naftowego sprawdzisz tutaj.

– Byłbym bardzo niezadowolony, gdybym się dowiedział, że prezes spółki z udziałem skarbu państwa – spółki, która zajmuje się produkcją i dystrybucją paliw – zaczął uprawiać geopolitykę – podkreślał ówczesny szef gabinetu.

– Czy jest to interes dla Polski? Jeśli to interes dla Polski, to nie możemy pozbawiać się możliwości współpracy gospodarczej z Rosją – wtórowała mu eurodeputowana Danuta Hübner.

– Jest wolny rynek, czy my walczymy z Rosją? – pytał Paweł Olechnowicz, szef Lotosu, o której to firmie Tusk mówił, że nie ma powodu, by nie sprzedawać jej Rosjanom.

O rezygnację z udziału w putinowskim forum apelowali przedstawiciele ówczesnej administracji amerykańskiej (a była to druga kadencja Baracka Obamy, kojarzonego z polityką „resetu” z Rosją). Biuro prasowe PKN Orlen tłumaczyło jednak, że konfiguracja polskich rafinerii wymusza konieczność importu wysokosiarkowej ropy rosyjskiej, ponieważ na tym surowcu nasze zakłady osiągają najwyższą efektywność.

Zdjęcie Tuska wywołało burzę. Spotkał się z liderem „faszyzującej”, prorosyjskiej i antyunijnej partii

Najpierw ostrzegał przed „kapitulacją przed Putinem”, później spotkał się z liderem „faszyzującej” partii – jak sprzyjające Platformie...

zobacz więcej

„Dlatego też PKN Orlen należy do grona jednego z największych odbiorców tego surowca w środkowej części Europy” – zaznaczał płocki koncern. Do 2014 r. ok. 90 proc. ropy zużywanej na polskim rynku stanowiła ropa rosyjska. Po zmianie władzy w 2015 r. rozpoczął się proces odchodzenia od importu tego surowca, co jeszcze przed wszczęciem przez Kreml wojny z Ukrainą doprowadziło do znacznego uniezależnienia się Polski od tego źródła.

 Więcej na ten temat: „Całowalibyśmy klamkę rosyjskiego tankowca”


Po wybuchu wojny premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że „będziemy robili wszystko, żeby do końca tego roku odejść od rosyjskiej ropy”. Podobne decyzje podjęto w odniesieniu do pozostałych surowców energetycznych z Rosji. Import węgla ma się zakończyć już w maju.

Mimo to przedstawiciele środowisk rządzących Polską do 2015 r. oskarżają rząd o wspieranie Putina. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki opublikował „przeprosiny” pod adresem Ukraińców, wmawiając im, że polski rząd importuje rosyjski węgiel, finansując w ten sposób kremlowski reżim.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej