RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Faszyzm ma się dobrze. W Rosji Putina

Władimir Putin jest wodzem faszystowskiego reżimu (fot. Getty Images)
Władimir Putin jest wodzem faszystowskiego reżimu (fot. Getty Images)

Walka z „faszyzmem”, „denazyfikacja” – to ulubione hasła Władimira Putina, mające usprawiedliwić bezprawną napaść na Ukrainę. Neoimperialne ambicje rosyjskiego dyktatora są przedstawiane przez nachalną propagandę jako kontynuacja historycznej misji zapoczątkowanej podczas tak zwanej Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, gdy walczono z hitlerowską III Rzeszą. Faktycznie istnieje państwo faszystowskie depczące pokój, które dokładnie wpisuje się w doktrynę tej zbrodniczej ideologii i które należy pokonać. To Rosja.

Reżim kłamstwa

Bezprawna rosyjska agresja na Ukrainę wywróciła światową dyplomację do góry nogami. U naszych wschodnich sąsiadów giną tysiące ludzi, miliony...

zobacz więcej

Orędzie dyktatora wygłoszone w przeddzień inwazji, choć najpewniej nagrane wcześniej, daje wgląd w schizofreniczny charakter Władimira Putina i jego reżimu. Odpowiedzialnością za wszystkie swoje imaginacje, fobie, kłamstwa i neoimperialne zapędy obarczył Zachód oraz Ukrainę.

– Okoliczności wymagają od nas zdecydowanych i natychmiastowych działań. Ludowe republiki Donbasu zwróciły się do Rosji z prośbą o pomoc. W związku z tym zgodnie z artykułem 51 ustawy o Radzie Federacji Rosyjskiej, a także biorąc pod uwagę porozumienia o przyjaźni i pomocy wzajemnej z Republiką Doniecką i Ługańską, przyjęliśmy decyzję o przeprowadzeniu specjalnej operacji wojennej – oświadczył, ogłaszając przyłączenie bandyckich pseudopaństw do federacji.

Przekonywał, że celem tej „operacji” jest „ochrona ludzi, którzy przez ostatnie osiem lat są poddawani ludobójstwu realizowanemu przez reżim z Kijowa”. – Dlatego będziemy dążyć do demilitaryzacji oraz denazyfikacji Ukrainy – mówił Putin.

Było to oczywiste kłamstwo; ludobójstwo, owszem, jest realizowane, ale to efekt działań jego żołnierzy. Jeżeli chodzi o wspomniany okres ośmiu lat, prześladowania dotyczą nie Rosjan, lecz Tatarów krymskich na bezprawnie anektowanym przez Rosję Krymie.

Urojenia dyktatora


Dyktator pozujący na niekoronowanego cara przekonywał również, że jego kraj nie może tolerować tego, co nazwał „groźbami ze strony Ukrainy”. Zapewnił także, że Rosja nie zamierza okupować Ukrainy, co trudno traktować inaczej niż kliniczny przypadek schizofrenii. Straszył, że w przypadku zagranicznej ingerencji Moskwa zareaguje natychmiast. Wielokrotnie przekonywał także, że za przelew krwi odpowiedzialny będzie naród ukraiński.

Ciekawym argumentem są powtarzane przez jego akolitów i propagandę twierdzenia, że celem „specjalnej operacji wojskowej” są „demilitaryzacja” i „denazyfikacja” Ukrainy. Denazyfikacja, jakby w Kijowie działał jakiś nazistowski reżim, który zagraża pokojowi, a którego świętym obowiązkiem Rosji jest ponowne zniszczenie.

Oś bis

Bezprawna napaść Rosji na Ukrainę będzie miała trudne do przewidzenia konsekwencje dla światowego porządku czy gospodarki, które zaważą na...

zobacz więcej

To oczywiste kłamstwa, ale Rosjanie lubią być okłamywani i żyć w przekonaniu, że mają jakąś sprawiedliwą misję dziejową, podczas gdy jest całkowicie na odwrót. To Rosja co najmniej od czasów cara Piotra I stanowi zagrożenie dla pokojowego współistnienia narodów, implementując swoje zbrodnicze ideologie jak sowiecki komunizm czy obecnie putinizm.

Obydwa systemy są niezwykle agresywne. Komunizm odpowiada za śmierć i cierpienie dziesiątek milionów ludzi, w znacznej mierze Ukraińców. Skalę zbrodniczego wymiaru putinizmu dopiero poznajemy. Pierwszy wgląd mieliśmy podczas wojen w Czeczenii oraz agresji na Gruzję. Teraz mamy pełnoskalową wojnę u granic Polski. Wojnę wywołaną przez reżim będący lustrzanym odbiciem komunizmu, nowym wcieleniem faszyzmu, z którym Putin tak chce walczyć.

Faszyzm schizofreniczny


Tylko właśnie, czy to faktycznie faszyzm? Rosyjsko-amerykański filozof i filolog Michaił Epstein ukuł określenie „faszyzm schizofreniczny”. Amerykański historyk Timothy Snyder sugeruje podobne – „schizofaszyzm”. Tłumaczy się je jako „faszyzm pod maską walki z faszyzmem”.

Ten pierwotny faszyzm definiuje się jako „całościowy światopogląd, który łączy teorię wyższości moralnej, etnicznej lub rasowej, boskiej misji, imperializmu, nacjonalizmu, ksenofobii, dążenia do supermocarstwa, antykapitalizmu, antydemokracji i antyliberalizmu”.

Definicja pierwotnego faszyzmu jest dość ogólna i oczywiście da się pod nią podpiąć reżim Putina. W zasadzie wszystkie elementy składowe do niego pasują. Nawet „boska misja”. Usprawiedliwiając agresję na Ukrainę, podczas przemówienia na moskiewskich Łużnikach w ósmą rocznicę aneksji Krymu dyktator potrafił bluźnierczo podeprzeć się słowami Jezusa z Ewangelii św. Jana: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Oczywistym jest też dla niego, że działa po stronie „dobra”.

Tłumaczenie reżimu Putina przez pryzmat „faszyzmu schizofrenicznego” może być traktowane jako publicystyka, czyli wyrażanie opinii, a to dowolna interpretacja faktów. Bardziej przekonująca może być analiza doktryny faszyzmu na przykładzie współczesnego państwa rosyjskiego.
Militaryzm jest jedną z cech faszyzmu, rozwijaną w Rosji Putina (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)
Militaryzm jest jedną z cech faszyzmu, rozwijaną w Rosji Putina (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

Oligopatriarcha, czyli kim jest Cyryl i jaką ma pozycję w systemie władzy?

Jedyny słuszny wybór – tak o bezprawnej rosyjskiej agresji na Ukrainę wypowiedział się jeden z kremlowskich oligarchów, posiadający nieograniczoną...

zobacz więcej

Sam Putin lubi upraszczać i utożsamiać faszyzm z niemieckim narodowym socjalizmem, zwanym też nazizmem i hitleryzmem, który rzekomo odrodził się na Ukrainie. Faktem jest, że na Ukrainie istnieją środowiska nawiązujące do idei nazizmu – efekt dekad zbrodniczego komunizmu – ale są one marginalne i nie mają żadnego wpływu na politykę. Co innego w Rosji, gdzie organizacje neonazistowskie są kontrolowane przez władze i wykorzystywane między innymi do walki z nielegalną imigracją zarobkową, głównie z krajów Azji Środkowej.

Terror państwowy


Za faszyzm przyjmujemy skrajnie prawicową doktrynę polityczną, sprzeciwiającą się demokracji parlamentarnej, głoszącą kult państwa i wcielającą w życie założenia państwa totalitarnego z silnym przywództwem i terrorem państwowym. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Skrajna prawica charakteryzuje się radykalnym programem lub metodami działania o charakterze autorytarnych i ultranacjonalistycznych. Na pierwszym miejscu stawia swój naród i kieruje się populizmem.

Reżim Putina jest ogarnięty ideą budowy wielkiej Rosji, do której sine qua non mają należeć wszystkie narody wschodniosłowiańskie oraz zamieszkujące Rosję w czasach carskich i ZSRR. Właśnie ta naczelna idea jest przyczyną zaborczych wojen prowadzonych przez reżim. Wojna hybrydowa toczona przeciwko szeroko pojętemu Zachodowi ma jedynie ułatwić wcielenie w życie głównego zamysłu Kremla.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Jeżeli chodzi o demokrację parlamentarną, W Federacji Rosyjskiej ma ona jedynie funkcję fasadową. Najważniejsze decyzje zapadają poza parlamentem. Także konstytucja, już zmieniona, istnieje, by pasowała reżimowi. Nie jest ona żadnym drogowskazem, o czym choćby świadczą sprzeczne z zasadami demokracji kolejne, nielegalne elekcje Putina na prezydenta.

Kult państwa jest zakorzeniony w Rosji od dawna. Nawet w czasach komunizmu nacjonalizm i etatyzm były krzewionymi wartościami. Po agresji III Rzeszy na ZSRR w swoim pierwszym przemówieniu Józef Stalin nie apelował o obronę „zdobyczy komunizmu”, a właśnie ojczyzny Rosji. Uderzył w nutę patriotyczną, sprzeczną z internacjonalistycznymi ideałami głoszonymi przy innych okazjach.

Putin inkwizytor. Czym podpadli Świadkowie Jehowy?

Uzbrojeni i zamaskowani funkcjonariusze rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa wparowują do wytypowanego domu, krzyczą, mieszkańcom każą kłaść...

zobacz więcej

Tradycje imperialne


W kraju Putina Rosja jako państwo wykracza poza granice geograficzne, nie jest miejscem realizacji polityki zrzeszającym obywateli. To idea nawiązująca do tradycji imperialnych caratu i komunizmu. Reżim nadał mu nimb „świętości”, w czym wiernie służy Cerkiew kierowana przez Cyryla. Patriarcha jest orędownikiem budowy „Świętej Rusi” jako „prawosławnego imperium panrosyjskiego”, co wpisuje się politykę Kremla.

Teraz pytanie, czy Rosja jest krajem totalitarnym? Definiuje się go jako oparty o rządy zakazujące działalności partii opozycyjnych, przeciwstawiających jednostkę państwu oraz maksymalnie ingerujących w życie publiczne i prywatne. Działalność partii opozycyjnych wprawdzie nie jest zabroniona, ale trzeba mieć od państwa licencję na „opozycyjność”.

Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej Giennadija Ziuganowa ją ma, nacjonaliści Władimira Żyrinowskiego też ją mają, ale już liberalna Jabłoko – nie. Nielicencjonowani opozycjoniści, także nie zrzeszeni w partiach politycznych, ale na przykład ludzie niezależnych mediów czy organizacji pozarządowych, jak Memoriał, są prześladowani i nierzadko giną.

Jednostka w Rosji, o ile nie jest się członkiem aparatu władzy, to tylko przedmiot podporządkowany interesom państwa w ramach etatyzmu, jednej ze składowych faszyzmu. Jednostka przydaje się, żeby zagłosowała i popierała władzę. Jeżeli sprzeciwia się, nie wyznaje obowiązującej ideologii jest przedmiotem zainteresowań służb.

Fasadowa demokracja jest oparta na systemie sądownictwa, który jest przedłużeniem władzy Kremla. „Ekstremiści”, jak Aleksiej Nawalny czy Świadkowie Jechowy trafiają do łagrów. Terror państwowy. Faszyzm faszyzmowi nierówny. Reżimy we Włoszech Benito Mussoliniego, Niemczech Adolfa Hitlera, hiszpańska Falanga czy inne podobne ruchy różniły się między sobą i choć wszystkie trzeba nazwać faszystowskimi, nie można na ich podstawie przygotować kryteriów, które za każdym razem były spełnione. Ot, choćby rasizm czy antysemityzm – w III Rzeszy były oficjalną ideologią, ale już w Hiszpanii generała Francisco Franco czy Portugalii Antonio Salazara – nie.

Jest jeszcze kilka integralnych elementów, które składają się na tradycyjne pojmowanie faszyzmu. Co ciekawe, reżim Putina spełnia je wszystkie, nierzadko nawet przodując we wcielaniu ich w życie. Tak jest choćby w przypadku imperializmu, który dla Kremla jest celem samym w sobie. Putin potrafił nazwać upadek ZSRR „największą katastrofą geopolityczną XX wieku” i teraz robi wszystko, żeby odbudować imperium.
Putin jest ogarnięty manią budowy imperium (fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN / SPUTNIK / POOL)
Putin jest ogarnięty manią budowy imperium (fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN / SPUTNIK / POOL)

Bitwa telewizora z lodówką

Wojna hybrydowa z Zachodem, rozpychanie się łokciami na arenie międzynarodowej, aneksja Krymu, agresja na Ukrainę, atak w Czechach, prześladowania...

zobacz więcej

Służy temu postępujący militaryzm. Dla Putina armia ma nadrzędne znaczenie. Miliardy dolarów są przeznaczane na zbrojenia, szczególnie ofensywne jak choćby okręty podwodne z napędem atomowym wyposażone w rakietowe pociski balistyczne.

Inwestycje dotyczą wszystkich rodzajów broni, choć przykład wojny na Ukrainie wskazuje, że technologie przegrywają z degeneracją czynnika ludzkiego w armii. Mimo to tendencje militarystyczne mają bezpośrednie przełożenie na agresywną politykę względem sąsiadów.

Rosyjski militaryzm


Rosyjski militaryzm ma jasny cel polityczny. Ma budować ducha patriotycznego Rosjan, ale nie w sensie miłości do ojczyzny, Kreml oczekuje jedynie entuzjastycznej zgody na agresywną politykę zagraniczną. Łatwiej i taniej wmawiać obywatelom potęgę państwa, pokazując im parady z bronią jądrową niż gwarantując funkcjonowanie służby zdrowia na odpowiednim poziomie. Do tego dochodzi kult munduru, wpajany od najmłodszych lat.

Rosja to państwo faszystowskie również w sensie gospodarczym. Funkcjonuje bowiem w systemie sprzeciwu wobec liberalizmu (także ideologicznego) i korporacjonizmu. Opiera się na kapitalizmie państwowym, w którym całe państwo tworzy korporację i zarządza nią w sposób autorytarny.

Wolny rynek istnieje w stopniu ograniczonym – może funkcjonować na tyle, na ile pozwoli państwo przez swoje regulacje, o często niejasnych kryteriach. Jest też nieoficjalny regulator – to gigantyczny układ urzędniczo-korupcyjny, z którym musi się mierzyć każda branża. Antyludzki pseudokapitalizm.

Jak każde państwo totalitarne Rosja rozwinęła także niesłychanie agresywną propagandę. Służy ona wyłącznie neoimperialnym działaniom Kremla. Media państwowe oraz kontrolowane poprzez nacisk polityczny czy ekonomiczny media prywatne przedstawiają Rosję jako nieustannie atakowaną przez wrogów zewnętrznych i wewnętrznych. Obywatele są karmieni kłamstwami, ot, choćby takimi, że Ukraińcy witają rosyjskich oswobodzicieli kwiatami. Kłamstwo stało się jedną z głównych metod sprawowania władzy.

Wreszcie symbolika. Faszyzm potrzebuje symboli, które pozwalają postawić granicę między „nami” – uczestnikami budowy nowego porządku, oraz „nimi” – wszelkiej maści wrogami dybiącymi na naszą wolność i szlachetne ideały. W ostatnich tygodniach takim symbolem stała się litera „Z”. Pojawiła się na sprzęcie wojskowym podczas inwazji na Ukrainę i z miejsca stała się ikoną bogoojczyźnianej krucjaty Kremla. Jest jest symbol naczelny – to sam Putin ze swoim kultem jednostki. Wcielenie słów Ludwika XVI, że „państwo to ja”, stojący ponad prawem niekoronowany car, twarz i wódz faszystowskiego reżimu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej