RAPORT

Wojna na Ukrainie

Bródka zakończył karierę. „Nie tak to sobie wyobrażałem”

– Niestety półfinał nie poszedł po mojej myśli. Nie tak wyobrażałem sobie zakończenie kariery, ale muszę się z tym pogodzić – powiedział Zbigniew Bródka, który w swoim jedynym starcie na igrzyskach olimpijskich w Pekinie odpadł w półfinale biegu masowego.

Pekin 2022: pożegnanie z IO. Bródka nie awansował

Utytułowany łyżwiarz szybki Zbigniew Bródka nie awansował do finału wyścigu ze startu wspólnego podczas igrzysk w Pekinie. Polak już wcześniej...

zobacz więcej

37-letni Bródka miał w Chinach rywalizować jeszcze na 1500 m, ale z powodu urazu wycofał się z tej konkurencji.



– Nie chcę się usprawiedliwiać. Na pewno miało to znaczenie, zaburzyło przygotowania. Tydzień po kontuzji musieliśmy obserwować mój stan zdrowia, było zagrożenie, że w ogóle nie wystartuję. Tego bałem się najbardziej – przyznał.



Osiem lat temu w Soczi Bródka wywalczył złoty medal na 1500 m. Uraz, który wyeliminował go z udziału w tej konkurencji w Pekinie, pojawił się cztery dni przed biegiem.


– Samo zakwalifikowanie się na te igrzyska było dla mnie dużym sukcesem. Scenariusz był zupełnie inny. Chciałem powalczyć w finale biegu masowego o najwyższe laury. Ale dałem z siebie wszystko i cieszę się, że mogłem tu być. W Pekinie zaczynałem swoją karierę i w Pekinie ją kończę – dodał.



Na igrzyskach zadebiutował w 2010 roku w Vancouver. Największe sukcesy – złoto na 1500 m i brąz w zawodach drużynowych – osiągnął cztery lata później w Soczi.



– To moje czwarte igrzyska, w dodatku po ponad dwuletniej przerwie. Kończę swoją karierę na zawodach międzynarodowych. Jestem z tego powodu szczęśliwy. Czuję się spełniony. Zdobyłem w tym sporcie to, co najważniejsze i jestem z tego dumny – zakończył.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej