RAPORT

Wojna na Ukrainie

Narciarstwo alpejskie: Dominacja Szwajcarek, kolejna klęska Shiffrin

Szwajcarka Michelle Gisin odrobiła stratę ze zjazdu i zgarnęła złoty medal w kombinacji alpejskiej. (fot. PAP/EPA)
Szwajcarka Michelle Gisin odrobiła stratę ze zjazdu i zgarnęła złoty medal w kombinacji alpejskiej. (fot. PAP/EPA)

Hegemonia Szwajcarii na stoku w Yanqing trwa. Michelle Gisin zdobyla złoty, a jej rodaczka Wendy Holdener srebrny medal w kobiecej kombinacji alpejskiej. Nieprawdopodobny pech prześladuje Mikaelę Shiffrin, która już trzeci raz na tych igrzyskach wypadła z trasy…

Tym razem miało być inaczej. Amerykanka pożyczyła nawet narty od Sofii Goggi, srebrnej medalistki we wtorkowym zjeździe. Włoszka, wracająca po poważnej kontuzji, używa sprzętu tego samego producenta co Shiffrin. Goggia zostawiła przyczepiony do nart liścik ze słowami „możesz na nich fruwać”. To musiało się udać...

I faktycznie, Amerykanka po zjeździe zajmowała piątą pozycję, z niedużą stratą do liderki, Christine Scheyer – 0.56 sek. Dwukrotna złota medalistka z Pjongczang miała uzasadnione nadzieje, bowiem Austriaczka nie jest czołową zawodniczką drugiej z konkurencji dwuboju - slalomie.

Najpierw jednak, musiała ukończyć drugi przejazd. Do tej pory Shiffrin wypadała z trasy w swoich koronnych konkurencjach: właśnie w slalomie i slalomie gigancie.

– Muszę odgonić od siebie ten obrazek, że omijam piątą bramkę. Po prostu staram się być spokojna, bo dobrze mi dziś idzie. Zachować spokój i zaliczyć dobry przejazd w slalomie – mówiła reprezentantka Stanów Zjednoczonych po odbytym zjeździe.

Pekin 2022: dramat legendy. Polki nie zaskoczyły

Takie historie, zwłaszcza legendom, zdarzają się rzadko. Amerykanka Mikaela Shiffrin po raz drugi wypadła z trasy slalomu w Pekinie i wróci do domu...

zobacz więcej

Niestety. Demony towarzyszące jej w Pekinie wróciły. Mikaela Shiffrin znowu ominęła bramkę i musiała zjechać z trasy. Największa nadzieja amerykańskiej drużyny alpejskiej i jedna z najlepszych narciarek w historii tego sportu na pewno wyjedzie ze stolicy Chin bez medalu indywidualnego.

Te w drugim przejeździe wywalczyły sobie jej rywalki. Gisin i Holdener, na półmetku poza podium, najszybciej pokonały trasę slalomu. Na trzecie miejsce wskoczyła Włoszka Federica Brignone.

Ostatecznie w czołówce doszło do sporych przetasowań. Liderująca na półmetku Scheyer spadła na piąte miejsce. Wiceliderka, Ester Ledecka, uplasowała się tuż za podium, a trzecia po zjeździe Ramona Siebenhofer była siódma.

Rywalizację alpejczyków zakończą sobotnie zawody drużynowe – z udziałem Polek.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej