RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Hańba”. Posłowie PO wyszli z sali sejmowej z powodu „Łupaszki” [WIDEO]

Sejm RP uczcił pamięć ś.p. mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” w rocznicę jego śmierci. Gdy większość posłów stała, przedstawiciele Lewicy usiedli, a część parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej ostentacyjnie wyszła z sali. – To smutne, że 30 lat po przemianach ustrojowych dalej duża część polskiego parlamentu to ludzie, którzy w tak haniebny sposób wyrażają sprzeciw wobec polskich bohaterów – powiedział portalowi tvp.info szef biura prasowego Konfederacji. Z kolei Katarzyna Lubnauer (KO), która sama wyszła z sali, nazwała w rozmowie z nami Szendzielarza „bandytą”.

We wtorek przypada 71. rocznica zamordowania przez komunistów jednego z bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko”. Sejm uczcił pamięć o nim, jednak część polityków opozycji zareagowała zupełnie inaczej.

„Sejm RP chciał jednogłośnie, z dumą uczcić pamięć Bohaterów z AK. Nie dało się” – skomentował na Twitterze sekretarz stanu w KPRM Adam Andruszkiewicz.

Zobacz także ->  109 lat temu urodził się Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”

„Niektórzy posłowie Lewicy ostentacyjnie usiedli, a część posłów Koalicji Obywatelskiej wyszła z sali. Wstyd!” – ocenił.

– Byłem wtedy na balkonie sejmowym – relacjonuje w rozmowie z portalem tvp.info Tomasz Grabarczyk. Dyrektor biura prasowego Konfederacji wyjaśnia, że gdy zauważył, iż część posłów zamiast stać siada, a jeszcze inni wychodzą z sali, wyjął telefon i nagrał to zajście.

Widziałem między innymi, że salę opuszczała ostentacyjnie Katarzyna Lubnauer, a Klaudia Jachira krzyczała „Hańba!” – mówi.

Jak ocenia, jest to „zachowanie urągające mandatowi posła na Sejm RP”.

– Major jest różnice oceniany przez różne środowiska, ale nie zmienia to faktu, że był to polski bohater. Walczył o wolną Polskę z Niemcami, a później z komunistami. Był żołnierzem AK i dowódcą 5. Brygady Wileńskiej. Jak tysiące polskich patriotów został zamordowany przez komunistów. To smutne, że 30 lat po przemianach ustrojowych dalej duża część polskiego parlamentu to ludzie, którzy w tak haniebny sposób wyrażają sprzeciw wobec polskich bohaterów. Tym samym podkreślają swoje przywiązanie do stronnictw systemu, który minął i już nigdy nie powinien powrócić – powiedział portalowi tvp.info Grabarczyk. O komentarz w sprawie zwróciliśmy się również do przedstawicieli opozycji. Udało nam się skontaktować z Katarzyną Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

Zapytaliśmy, dlaczego posłanka wyszła z sali, gdy posłowie chcieli uczcić pamięć o majorze „Łupaszko”.

– Ma pan na myśli bandytę Łupaszko. Dziękuję bardzo – powiedziała Lubnauer i zakończyła połączenie.

Zobacz także ->  Białystok: Billboardy upamiętniające „Łupaszkę”

Walczył z Armią Czerwoną. Wróg komunistów


71 lat temu, 8 lutego 1951 r., w więzieniu mokotowskim w Warszawie wykonano wyrok śmierci na mjr. Zygmuncie Szendzielarzu „Łupaszce” – legendarnym dowódcy V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, a następnie oddziałów partyzanckich Wileńskiego Okręgu AK. Proces majora był jednym z najważniejszych elementów komunistycznej kampanii propagandowej przeciwko podziemiu niepodległościowemu.

Wyrok wykonano strzałem w tył głowy. Wcześniej, w pokazowym procesie, komunistyczne władze skazały Szendzielarza na 18-krotną karę śmierci.

Zygmunt Szendzielarz brał udział w kampanii wrześniowej, później wstąpił do konspiracji. W 1943 r. został dowódcą 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Nazywana „Brygadą Śmierci”, walczyła z Niemcami i współpracującymi z nimi Litwinami oraz z partyzantką sowiecką. Po rozwiązaniu brygady w lipcu 1944 r. „Łupaszka” z częścią żołnierzy przeszedł na Białostocczyznę, potem na Pomorze, gdzie walczył z oddziałami Armii Czerwonej, Ludowego Wojska Polskiego, Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa.

Wiosną 1947 r. zaprzestał walki zbrojnej, rok później został aresztowany. Ówczesna propaganda przedstawiała go jako wyjątkowo niebezpiecznego wroga władzy ludowej.

Odznaczony przez prezydenta Kaczyńskiego


Przez kilkadziesiąt lat komuniści ukrywali miejsce pochówku zamordowanych przez bezpiekę. Dopiero w 2013 r. zostały odnalezione szczątki „Łupaszki” w kwaterze „Na Łączce” na warszawskich Powązkach.

Wyroki ciążące na Zygmuncie Szendzielarzu zostały uchylone w 1993 roku.

Zobacz także ->  109 lat temu urodził się Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”

W 2008 r. odbył się jego symboliczny pochówek na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, a 24 kwietnia 2016 roku, po odnalezieniu szczątki „Łupaszki” – podczas uroczystego państwowego pogrzebu – zostały złożone w rodzinnej mogile. Major Szendzielarz został awansowany do stopnia pułkownika.

Został też odznaczony licznymi wyróżnieniami. Za udział w wojnie obronnej 1939 r. – Krzyżem Virtuti Militari V klasy, w 1944 r. – Krzyżem Walecznych. W 1988 r. prezydent Polski na uchodźstwie w uznaniu wybitnych czynów w czasie wojny nadał majorowi Krzyż Złoty Orderu Virtuti Militari. Prezydent Lech Kaczyński w 2007 r. odznaczył Zygmunta Szendzielarza Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej