RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Wyciekło nagranie byłego dyrektora fundacji Sorosa. Mówi wprost o oczernianiu Polski

Andrej Nosko, George Soros (fot. Popow/ullstein bild via Getty Images; YouTUbe/@AboutHungary)
Andrej Nosko, George Soros (fot. Popow/ullstein bild via Getty Images; YouTUbe/@AboutHungary)

Najnowsze

Popularne

Andrej Nosko, były dyrektor założonej przez miliardera George’a Sorosa Open Society Foundation, przyznał się do prowadzenia nieuczciwej i stronniczej kampanii medialnej przeciwko Polsce i Węgrom – donosi dziennik „Magyar Nemzet”.

Soros ubolewa nad porozumieniem UE: Merkel poddała się szantażowi Polski i Węgier

Finansista George Soros na łamach portalu Project Syndicate wyraził swoje ubolewanie nad osiągniętym w Brukseli kompromisem ws. budżetu. „Niemiecka...

zobacz więcej

O ustaleniach węgierskiej gazety w tej sprawie informuje portal abouthungary.hu. Do dziennikarzy gazety z anonimowego adresu e-mail dotarły niedawno dokumenty, wśród których ujawniono kilkugodzinny wywiad nagrany przez Skype’a z Andrejem Noską.

Kim jest Andrej Nosko


Portal podaje, że Nosko jest doktorem nauk politycznych. Tytuł uzyskał na założonym przez Sorosa Uniwersytecie Środkowoeuropejskim. W 2018 r. rozpoczął pracę w Open Society Foundations, gdzie był dyrektorem.

Jak czytamy, Nosko „nadzorował dystrybucję grantów dla think tanków w dziale OSF w Europie i był odpowiedzialny za pracowników oraz za budżet w wysokości około 10 mln dolarów rocznie”. Nosko jest teraz dyrektorem PILnet na Europę.

W ujawnionym przez węgierski dziennik nagraniu Nosko był pytany o powody, dla których międzynarodowe media skupiają się na krytyce Węgier i Polski. Były dyrektor OSF przyznał, że większość doniesień prasowych przedstawiało zniekształcony obraz obu krajów.

Wrzutka o rzekomej inwigilacji Brejzy. Wiemy, kto sponsoruje autorów ataku na Polskę

„Follow the money”, czyli „podążaj za pieniędzmi”, to fraza kojarzona z aferą Watergate. Oznacza, że powiązania między podmiotami można ustalić,...

zobacz więcej

– Nie sądzę, by łączenie spraw Węgier i Polski było samo w sobie uczciwe. Te dwa kraje, podobnie jak inne państwa w regionie, mają swoje problemy, ale wszystkie są różne. Jeśli weźmiemy na przykład Polskę i Węgry, zobaczymy zupełnie inny styl przywództwa, inną strukturę gospodarczą i inny stosunek rządu do społeczeństwa obywatelskiego – powiedział Nosko.

Medialne lenistwo intelektualne


W jego ocenie spowodowane jest to spadkiem jakości europejskich mediów i ich pracowników.

– Problem można zobrazować tym, że w mediach głównego nurtu jest znacznie mniej korespondentów zagranicznych, którzy relacjonują sprawy większej liczby krajów – powiedział były dyrektor OSF. Wyjaśnił, że to z kolei doprowadziło do lenistwa intelektualnego w mediach głównego nurtu, co również odegrało główną rolę w rozwoju opisanego zjawiska.

– Prowadzi to do sytuacji, w której bardzo łatwo jest oczerniać Polskę i Węgry bez żadnych realnych argumentów – powiedział Nosko. W jego ocenie medialne raporty o obu krajach „są stronnicze”.

Nosko wspomniał przy tym, że kiedy pracował w Open Society Foundations, zagraniczni korespondenci zazwyczaj pytali, czy może polecić kogoś, z kim mogliby porozmawiać na dany temat, opisując sytuację w poszczególnym państwie. Dodał, że osoby, z którymi się kontaktowano, a które były stronnicze, zazwyczaj polecały swoich znajomych, czyli ludzi o tożsamych przekonaniach.

Sypał „na lewo” miliardami, a podatku nie płacił. Ujawnili dokumenty na Sorosa

Finansista i miliarder George Soros, aktywnie wspierający lewicowo-liberalne organizacje i środowiska, przekazał na ich rzecz miliony dolarów oraz...

zobacz więcej

– Przy kilku okazjach sam zatrudniałem dziennikarzy do promowania materiałów kolegów z think tanku. Gra nie była więc zbyt wyrównana – powiedział Nosko i zauważył, że również język sprawia, iż stosunkowo łatwo jest przeinaczyć w przekazie medialnym to, co dzieje się na Węgrzech.

– Niewielu zagranicznych dziennikarzy mówi po węgiersku, więc nie mogą na przykład rozmawiać ze zwykłymi ludźmi i nie mogą czytać lokalnych wiadomości – komentował.

Ocenił, że dziennikarze posługują się więc „wtórnymi źródłami”, które są często bardzo stronnicze. Jednym z przykładów które podał jest fakt, że „zazwyczaj nie wspomina się o tym, że węgierski gabinet jest w rzeczywistości bardzo popularny wśród dużej części społeczeństwa”.

– Zamiast tego mówi się, że rząd utrzymuje swoją władzę poprzez ograniczanie wolności – podsumował Nosko.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej