RAPORT

Wojna na Ukrainie

Stanisław Żaryn: Pułapka „dialogu z Rosją”

Władimir Putin (fot. Sasha Mordovets/Getty Images)
Władimir Putin (fot. Sasha Mordovets/Getty Images)

Władze Federacji Rosyjskiej od dawna stosują szantaż, eskalują żądania i „oczekiwania” stawiane szeroko pojętemu Zachodowi, który – jak powtarza Moskwa - „zagraża interesom Rosji”. W ostatnim czasie szczególnie często Kreml sięga po te metody, kontynuując agresywne działania wymierzone w kraje Europy Środkowej. Analizując przekaz z Kremla nie ma żadnych wątpliwości – Putinowska Rosja samo istnienie NATO uznaje za zagrożenie dla własnych interesów.

Putin poskarżył się Macronowi na USA i NATO. „Zignorowały obawy Rosji”

Rozmowa telefoniczna prezydentów Francji i Rosji, Emmanuela Macrona i Władimira Putina odbyła się w piątek i trwała ponad godzinę – poinformował w...

zobacz więcej

Festiwal oczekiwań Rosji wobec Zachodu rozpoczął się na dobre w połowie grudnia. To wtedy Kreml rozpoczął wyliczanie, czego oczekuje od Zachodu w ramach nowego układu sił w Europie. Na początku na długiej liście oczekiwań znalazły się m.in.: obietnica nierozszerzania Sojuszu na Wschód (o Ukrainę i Gruzję), zaniechanie prowadzenia manewrów wojskowych, które mogłyby być postrzegane jako „zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji”, porzucenie współpracy wojskowej z Ukrainą oraz wycofanie infrastruktury wojskowej z państw trzecich.

Dodatkowo Kreml zażądał zakończenia aktywności wojskowej na terenie Europy Wschodniej, Kaukazu Południowego i Azji Centralnej. W kolejnych miesiącach Moskwa nie tylko nie zrewidowała swoich „postulatów”, ale wręcz je eskalowała. O dalszych żądaniach zaczęło się mówić w połowie stycznia – wtedy pojawiły się informacje o żądaniach powrotu NATO do stanu sprzed 1997 roku. Po spotkaniu sekretarza stanu USA A. Blinkena z ministrem SZ Rosji S. Ławrowem podobny postulat rzeczywiści pojawił się oficjalnie: Kreml zażądał wycofania wojsk Paktu z Rumunii i Bułgarii.

Można mieć pewność, że ta wyliczanka nigdy się nie zakończy, a dotychczasowe „oczekiwania” będą rozszerzane. Rosja formułując tak absurdalne żądania już od początku musiała mieć przecież świadomość nieadekwatności swoich postulatów – one musiały zostać odrzucone. Jednak nie ma wątpliwości, w tej sprawie nie chodziło o realną dyskusję. Od początku działania Rosji wobec NATO były formą testowania reakcji i gry politycznej o znaczeniu strategicznym.

Petar Petrović: W tym szaleństwie jest metoda. Rosja chce być traktowana jako zagrożenie

Zamrożenie relacji z NATO, wywołanie kryzysu gazowego, nieustanne jątrzenie na wschodniej Ukrainie i poparcie dla prowadzonej przez Łukaszenkę...

zobacz więcej

Dziś widać wyraźnie, że Rosja realizuje zupełnie inną agendę. To dlatego na rozmowy z przedstawicielami NATO Kreml wysłał w dużej mierze ludzi służb specjalnych. Nasycenie delegacji rosyjskiej ludźmi z GRU czy SWR to dowód agresywnej postawy Rosji. Sugeruje to, że Moskwie w tych rozmowach NATO-Rosja chodzi o zupełnie inną agendę.

Rosja pozostaje od lat podmiotem wrogo nastawionym do Zachodu. Obecnie Putin uznał, że może próbować osiągnąć kilka celów ważnych dla Moskwy jednocześnie. Kreml próbuje ugrać kolejne punkty w polityce imperialnej. Próbuje sięgać po Ukrainę, wciągając ją – metodami politycznymi, a być może i militarnymi – w rosyjską sferę wpływów. Moskwa chce de facto wymusić na Zachodzie zgodę na powrót do stref wpływów i uzyskać niepisane prawo do decydowania o krajach trzecich i to nawet tych, które są już członkami NATO.

Kreml rozmiękcza Zachód różnymi metodami, m.in. stosując – poza presją militarną, dyplomatyczną czy dezinformacją - szantaż energetyczny. Od miesięcy widać, że Rosja manipuluje cenami gazu, wymuszając szybką zgodę na Nord Stream 2, czyli kolejne zwiększenie uzależnienia Zachodu od surowców rosyjskich. Obecna sytuacja już jest zyskiem wynikającym z prowadzonej od lat imperialnej polityki energetycznej.

Zobacz także: Szef MSZ Ukrainy: żądania Putina zagrażają pokojowi


Sytuacja Europy Środkowej po uruchomieniu NS2 będzie jeszcze trudniejsza. Dodatkowo Putin liczy wciąż, że będzie mógł rozgrywać Sojusz. Każda różnica zdań, każde zawahanie w reakcji na rosyjską agresję jest przez Moskwę wykorzystywane na rzecz jej interesów. Do dziś ta taktyka przynosi niestety Putinowi korzyści.

Były szef NATO: Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, „skasujmy” Nord Stream 2

Tak naprawdę tylko Putin wie, czy Rosja zaatakuje Ukrainę – pisze na portalu politico.eu były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Ale,...

zobacz więcej

Od początku było jasne, że spełnienie oczekiwań rosyjskich doprowadziłoby do kompromitacji Sojuszu - kraj spoza struktur, wrogo nastawiony do Paktu, miałby stać się de facto współdecydentem w sprawach wewnętrznych NATO. A to oznacza, że w działaniach Rosji chodzi o co innego niż znalezienie porozumienia z Zachodem. Dialog i udział Kremla w rozmowach z Zachodem to jedynie fasada, za którą Rosja bardzo chętnie chowa się od lat.

Formułując postulaty, prezentując chęć dialogu będzie mogła pokazywać, że winę za kryzys w Europie Środkowej ponosi Zachód, że to wrogość NATO powoduje, że Rosja musi bronić „swoich interesów”. Ta fasada jest budowana przez Rosję od lat. I dziś widać wyraźnie, że nie dzieje się to bez przyczyny.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
W tej atmosferze Putinowi wystarczy pretekst, by rozpocząć działania przeciwko kolejnym krajom, które zostaną wzięte za cel. Decyzja o ataku zależeć będzie nie od wyniku „rozmów” z Zachodem, ale od rachub i decyzji Władimira Putina, który od lat jest odpowiedzialny za kolejne przejawy agresji rosyjskiej. Putin będzie patrzył na potencjalne koszty kolejnej agresji. A te będą zależne od realnej zdolności Zachodu do utrzymania pokoju w Europie Środkowej. Widać więc, że sposób reakcji krajów Sojuszu ma dziś ogromne znaczenie.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Stanisław Żaryn
Rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych

Tekst w angielskojęzycznej wersji został opublikowany na łamach StopFake.org

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej