RAPORT

Wojna na Ukrainie

Dlaczego Ukraina blokuje transport przez Polskę? Oto powody

Małaszewicze – przeładunek pociągu kontenerowego (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)
Małaszewicze – przeładunek pociągu kontenerowego (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)

Pociągi jadące ze Wschodu do Europy przez Polskę są blokowane przez stronę ukraińską. Prezes zarządu spółki PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa przyznał, że jest to dla nas niekorzystne, bo towary ze Wschodu są „clone” w pierwszym państwie UE, do której trafia ładunek. Z kolei analityk Ośrodka Studiów Wschodnich wskazał dwie kwestie, które mogą być powodem tak radykalnej decyzji władz w Kijowie.

Zaskakujący wynik sondażu. Socjolog tłumaczy decyzję Polaków

Odwołania Mateusza Morawieckiego z funkcji premiera przed końcem kadencji nie chce ponad połowa Polaków. W tej grupie są nawet wyborcy PO, PSL czy...

zobacz więcej

Pod koniec zeszłego roku Koleje Ukraińskie (UZ) wprowadziły bezterminowy zakaz przyjmowania do przewozów wszystkich przesyłek nadawanych z wybranych krajów do Polski.

Władze PKP przekonują, że jesteśmy jedynym europejskim krajem dotkniętym takim zakazem, a blokada jest sprzeczna z międzynarodową konwencją SMSG i dwustronnymi porozumieniami. Z kolei koleje ukraińskie tłumaczą zakaz m.in. przestarzałą infrastrukturą i remontami.

– Nie wygląda to zbyt wiarygodnie. Remontów nie prowadzi się w zimie, a poza tym zablokowano wszystkie polsko-ukraińskie przejścia graniczne – komentuje dr Jakub Jakóbowski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. Przyznaje, że gdyby chodziło o jedno przejście, takie tłumaczenie byłoby bardziej wiarygodne.

Zobacz także:   Ukraina nie zezwala na kolejowy tranzyt do Polski. PKP „wyczerpała możliwości rozmów” z Kijowem

Jako możliwy powód działania Ukrainy wskazuje kwestie przewozów drogowych. Wyjaśnia, że rocznie Ukraińcy mogą wjeżdżać do Polski 160 tys. razy, ale limit ten wykorzystują i żądają znacznie większego. Z kolei Polska swojej puli nawet w pełni nie wykorzystuje.

– Ukraińcy w momencie wprowadzenia blokady nasilili krytykę Polski związaną z przewozami drogowymi i zagrozili podaniem nas do międzynarodowego arbitrażu w związku z ograniczaniem handlu Unii Europejskiej z Ukrainą – podkreślił.

Ukraina ważnym graczem


Jakóbowski przyznał, że innym powodem mogą być kwestie gospodarcze. W ostatnich miesiącach znaczenie Ukrainy w przewozie towarów między Chinami a UE diametralnie wzrosło.

Rekordowe przychody PKN Orlen. Obajtek: Skutecznie realizujemy założenia strategii

Polski Koncern Naftowy Orlen wypracował w ubiegłym roku 131,6 mld zł przychodów ze sprzedaży oraz 10,2 mld zł zysku netto – poinformowała spółka w...

zobacz więcej

– Dotychczas wiodącym korytarzem była Białoruś i Kaliningrad, który zaczął intensywnie rosnąć w 2020 r. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, gdy wiodące przejścia przez korytarz białoruski są praktycznie zapchane. Nie ma już przepustowości – wyjaśnił.

Zobacz także:   Ukraina blokuje transport kolejowy do Polski. Tak się tłumaczy

Dlatego globalne branże szukały nowych korytarzy i rozbudował się transport przez Ukrainę (przez polskie przejście w Hrubieszowie i węgierskie w miejscowości Zahony). Blokując część ruchu, Ukraina może próbować realizować jakieś interesy.

Sporne „kwestie polityczne”


Co ważne, mijają prawie dwa miesiące, odkąd Koleje Ukraińskie zablokowały przewozy tranzytowe. Towary transportowane tamtejszymi szlakami pochodziły głównie z Chin, Korei Płd., Rosji i Kazachstanu.

Prezes zarządu spółki PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Zbigniew Tracichleb poinformował w Radiu Maryja, że argument dotyczący remontów został już zamknięty, „natomiast są kwestie polityczne, które wymagają dalszych konsultacji” ze stroną ukraińską.

Przyszłość NS2 niepewna? Niemiecki minister za dywersyfikacją dostaw gazu

Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck opowiedział się za zwiększeniem dywersyfikacji dostaw gazu. W Bundestagu szef Zielonych stwierdził, że...

zobacz więcej

– Jesteśmy w kolejnym miesiącu bez przewozu ładunków, głównie przewozu kombinowanego, kontenerów. Zostały zerwane wszelkie łańcuchy dostaw, czego doświadczają firmy w Polsce i Europie – wskazał Zbigniew Tracichleb.

Pierwszy zgrzyt od lat


Podkreślał, że sytuacja ta jest szczególnie dotkliwa dla Polski oraz innych państw Unii Europejskiej. Towary ze Wschodu są „clone” (opodatkowywane) w pierwszym państwie UE, do której trafia ładunek.

Zobacz także:   W 2023 r. Pendolino może dotrzeć do Lwowa. Ukraina zbuduje kolej wysokich prędkości

Sprawa nie jest bez znaczenia, bo dochody budżetowe przynoszone przez Małaszewicze czy Sławków (przejścia graniczne) sięgały nawet kilka miliardów złotych rocznie.

Prezes nie krył zaskoczenia tą sytuacją, gdyż jak mówił, przez ostatnie 20 lat współpracy takich problemów nie było.

Zaznaczył, że utrata tak ważnego źródła dochodu dla wielu pracowników polskiej spółki kolejowej może oznaczać problemy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej