RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wątpliwości ws. raportu Citizen Lab. W czasie infekcji Pegasusem telefon Kołodziejczaka... nie istniał?

W środę Michał Kołodziejczak przedstawił raport, który otrzymał z Citizen Lab. Wynika z niego, że lider Agrounii był inwigilowany przez system Pegasus. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy dokument jest wiarygodny.

Kołodziejczak grozi pozwem ekspertowi. „Nie popuszczę ci tego”

Michał Kołodziejczak twierdzi, że był podsłuchiwany przy wykorzystaniu systemu Pegasus. Odniósł się do tego redaktor naczelny biznesalert.pl...

zobacz więcej

Podczas konferencji prasowej Kołodziejczak pokazał raport, który otrzymał z kandyjskiej organizacji. Wynika z niego, że telefon był szpiegowany ok. 16 maja 2019 roku.

Citizen Lab podało numer seryjny urządzenia, które miało być śledzone. Problem w tym, że jest on przypisany do modelu IPhone 11 Pro, który miał swoją premierę 10 września 2019 roku, czyli blisko trzy miesiące później niż miał mieć miejsce domniemany atak.

Co więcej, z dokumentu, który pokazał Kołodziejczak, wynika, że działaniom Pegasusa było poddane konkretne urządzenie o wspomnianym numerze seryjnym.

Do wątpliwości odniósł się na Twitterze John Scott-Railton.

„Znalezione przez nas ślady włamania zostały przeniesione na nowsze urządzenie podczas przywracania kopii zapasowej danych” – napisał przedstawiciel Citizen Lab. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że - jak zauważa jedna z internautek - chodzi nie o badanie przeniesionych danych, ale o konkretne urządzenie. „I żeby było jasne. Ten "raport" stwierdza, że zainfekowane zostało to konkretne urządzenie. Nie że "badaliśmy nowe urządzenie, na które pan Kołodziejczak przeniósł dane starego z chmury". Wiarygodność takiego "raportu" jest żadna” - czytamy we wpisie. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej