RAPORT

Wojna na Ukrainie

Sędzia składa zawiadomienie do prokuratury ws. materiału TVN24

O sprawie pisze portal wpolityce.pl (fot. PAP/Artur Reszko)
O sprawie pisze portal wpolityce.pl (fot. PAP/Artur Reszko)

W programie „Czarno na białym” w telewizji TVN24 mowa była o domniemanej „aferze hejterskiej”, w którą zamieszani mieli być sędziowie. W programie wystąpił sędzia Arkadiusz Cichocki, który przyznał, że m.in. w prywatnej korespondencji wymieniał złośliwe uwagi o innych sędziach. Jak ocenia portal wpolityce.pl reportaż nie potwierdza istnienia „farmy trolli”. W materiale pojawiła się wypowiedź sędziego Macieja Nawackiego, członka KRS, który teraz zapowiada zawiadomienie do prokuratury, ponieważ, jak twierdzi – jego wypowiedź wykorzystano bez jego zgody.

Tego z TVN24 się nie dowiecie. Stacja milczy nt. Sienkiewicza

Duże emocje w Platformie Obywatelskiej po niedyspozycji jednego z polityków tej partii. Lider PO Borys Budka uważa, że dziennikarze nie powinni...

zobacz więcej

O sprawie pisze portal wpolityce.pl cytując sędziego Nawackiego, który w telewizji wPolsce.pl wskazał, że „trwa nabór członków do Krajowej Rady Sądownictwa i chodzi o zdyskredytowanie tych sędziów, którzy są, z punktu widzenia określonych mediów, niebezpieczni. W rzeczywistości są to sędziowie niezawiśli” – podkreślił.

Sędzia Nawacki chce złożyć doniesienie do prokuratury, ponieważ jak wskazuje, w programie wykorzystano jego cytat – na co zgody nie wyraził.

– Powołałem się na prawo prasowe i przekazałem, że odmawiam udziału nagraniu. Mogę wypowiedzieć się na piśmie, nie ma problemu. Kwestia wykorzystania mojego wizerunku i głosu jest moją decyzją. Nagrano mnie jednak i wykorzystano moje słowa. Zachowanie dziennikarza, który wykorzystał nagranie bez mojej zgody, będzie przedmiotem mojego doniesienia do prokuratury – zapowiedział sędzia, cytowany w portalu wpolityce.pl.

Sędzia ma się też domagać sprostowania od Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. W materiale TVN24 wypowiadał się prokurator, którego wypowiedzi sugerowały, że sędzia Maciej Nawacki pracował w ministerstwie sprawiedliwości i mógł być zamieszany w tzw. aferę hejterską.

– Jestem sędzią i Prezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie, podana w ten sposób informacja, w kontekście sprawy karnej o tzw. aferę hejterską godzi w moje dobre imię i w pełnioną przeze mnie funkcję Prezesa Sądu Rejonowego w Olsztyn – mówi sędzia Maciej Nawacki cytowany przez wpolityce. Do sprawy odniósł się także sędzia Łukasz Piebiak, który w 2019 roku po publikacji Onetu, gdzie opisany został kontakt, jaki ówczesny wiceszef MS miał utrzymywać z kobietą o imieniu Emilia, zrezygnował z funkcji. Kobieta miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Informacje Onetu Piebiak nazwał „pomówieniami”.

– Co łączy materiał z poniedziałku w TVN24 i publikacje z sierpnia 2019 roku? Chodzi o wybory. Wtedy odbywały się wybory parlamentarne i trzeba było zdyskredytować lidera obozu rządzącego. Do tego użyto wymyślonej „afery hejterskiej”, którą uderzono we mnie i moich współpracowników. Wtedy nie udało się uzyskać efektu wyborczego. Teraz ten kontekst wyborczy jest w dużo mniejszej skali, ale wybory do KRS też są istotne. Części zmian w wymiarze sprawiedliwości nie da się przeprowadzić bez Rady. Pewnym środowiskom nie odpowiada działalność niezależnej KRS, która wbrew temu, co mówią jej krytycy, nie chodzi na pasku polityków, ale stara się zmieniać polskie sądownictwo na lepsze – mówił sędzia Piebiak w telewizji wPolsce.pl.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej