RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wybuchowe odkrycie „w pobliżu” Ziemi; eksplozje są gigantyczne

Astronomowie zaobserwowali zaskakujący obiekt (fot. Shutterstock)
Astronomowie zaobserwowali zaskakujący obiekt (fot. Shutterstock)

Radiowe badania kosmosu wskazały na niezwykły obiekt, który trzy razy na godzinę emituje gigantyczne eksplozje promieniowania. To może być gwiazda neutronowa lub biały karzeł z ultrasilnym polem magnetycznym.

Astronomowie z Curtin University tworząc radiową mapę wszechświata zauważyli niezwykłe ciało. Trzy razy w ciągu godziny pojawia się na nim, jak donoszą „gigantyczna eksplozja” radiowego promieniowania.

– Pokazywał się on i znikał w ciągu kilku godzin naszych obserwacji. To było całkowicie niespodziewane. Dziwiło nas to, ponieważ na niebie nie ma czegoś, co by mogło się tak zachowywać. Co więcej, obiekt ten znajduje się całkiem blisko nas - ok. 4 tys. lat świetlnych. To nasze galaktyczne podwórko – mówi dr Natasha Hurley-Walker, autora publikacji, która ukazała się w magazynie „Nature”.

Astronomowie mają pewne teorie


Nietypowe zjawisko jako pierwszy zauważył student Tyrone O'Doherty z pomocą australijskiego teleskopu Murchison Widefield Array (MWA). – To ekscytujące, że źródło fal radiowych, które zauważyłem w zeszłym roku, okazało się tak wyjątkowe. Szerokie pole widzenia i wysoka czułość MWA są doskonałe do badań całego nieba i wykrywania niespodziewanych obiektów – mówi.

Obiekty, które się „włączają” i „wyłączają”, nie są dla specjalistów niczym nowym i nazywane są przejściowymi. Wolne obiekty przejściowe takie jak supernowe mogą np. uaktywniać się przez kilka dni i zniknąć po kilku miesiącach. Szybkie, np. takie jak pulsary (rodzaj gwiazd neutronowych) aktywują się i znikają w ciągu sekund lub nawet milisekund.

Ciało o czasie aktywności liczonej w minutach to jednak coś niezwykłego. Astronomowie mają pewne teorie. Obserwacje pasują do nieobserwowanych dotąd magnetarów o ultradługim okresie.

Największy na świecie system radioteleskopów


– To rodzaj wolno obracającej się gwiazdy neutronowej, której istnienie przewidziano w teorii. Jednak nikt nie spodziewał się bezpośrednio ich zaobserwować, ponieważ nie sądziliśmy, że mogą być tak jasne. W jakiś sposób obiekt ten zamienia energię magnetyczną w fale radiowe dużo efektywniej niż cokolwiek, co widzieliśmy wcześniej – wyjaśnia jeden z naukowców, dr Hurley-Walker. Może to być też szczególny rodzaj tzw. białego karła. Zespół dr Hurley-Walker obserwuje teraz punkt pojawienia się obiektu, oczekując na jego ponowną aktywację. – Jeśli to nastąpi, teleskopy ustawione na południowej półkuli, a nawet obserwatoria orbitalne będą mogły zwrócić się w jego stronę – podkreśla astronom.

Badacze zamierzają też rozpocząć poszukiwania innych podobnych ciał w ogromnej bazie informacji zebranych w czasie wieloletniej pracy MWA. – Więcej danych powie astronomom, czy było to jedno w swoim rodzaju wydarzenie, czy mamy do czynienia z dużą populacją niewykrywanych wcześniej obiektów – mówi dr Hurley-Walker.

Nowych informacji może dostarczyć też Square Kilometre Array (SKA), budowany w Australii i Afryce największy na świecie system radioteleskopów.

– Bez wątpienia więcej skarbów czeka na odkrycie w nadchodzących latach, z pomocą MWA i SKA – twierdzi prof. Steven Tingay, dyrektor MWA.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej