RAPORT

Wojna na Ukrainie

Krzysztof Wołodźko: Szczyt kariery Jarosława Gowina

Jarosław Gowin (fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Jarosław Gowin (fot. PAP/Łukasz Gągulski)

Jarosławowi Gowinowi należy życzyć powrotu do pełni sił. Z politykami można się zgadzać lub nie, popierać ich lub zdecydowanie odrzucać, ale tak po ludzku, jak właściwie każdemu, wypada im życzyć wiele dobrego w życiu prywatnym. Myślę, że Jarosław Gowin na takie zwykłe, ludzkie życzenia zasługuje. Depresja to straszliwa choroba, zmaga się z nią wiele Polek i Polaków; dla nich każdy, kto potrafi się z nią zmagać i wyjść z kryzysu, może być znakiem nadziei.

Jarosław Gowin szykuje „nowe otwarcie”. Nieoficjalne informacje o centrowej koalicji

Jarosław Gowin opuścił już szpital i wraca do zdrowia oraz do politycznej gry. Według doniesień mediów były wicepremier ma zamiar stworzyć koalicję...

zobacz więcej

Politycznie nic jednak nie wskazuje, by Jarosław Gowin miał stać się znów jednym z liderów polskiej sceny politycznej. W czerwcu 2021 roku opublikowałem na łamach portalu tvp.info felieton: „Budka i Gowin. Silni kandydaci na politycznych przegranych 2021”. O ile w przypadku Borysa Budki możemy mówić raczej o tąpnięciu kariery i politycznej roli „kapciowego” u Donalda Tuska, o tyle Jarosław Gowin faktycznie stracił polityczną podmiotowość. I niewiele zmienia jego niedawny głośny wywiad dla jednego z liberalnych mediów, w którym przekonuje, że jest silny jak dotąd.

Rozumiem, że liberalne media wesprą dziś każdego, kogo napędza nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego i Prawa i Sprawiedliwości. W przypadku byłego wicepremiera to o wiele za mało. Rzadko korzystam z autocytatów, ale wyjątkowo sobie na to pozwolę. To cytat ze wspomnianego wyżej felietonu: „między jedną a drugą polityczną grą wicepremier Gowin zakiwał się (...). Trzymając się dalej sportowych metafor: za bardzo chciał grać pierwsze skrzypce na boisku, choć niewielu miał swoich zawodników w drużynie”.

To zdumiewa u tak doświadczonego polityka: musiał przecież zdawać sobie sprawę, że konflikt w polskiej polityce jest zbyt gorący i toczy się o zbyt wielką stawkę, by mógł go rozgrywać polityk, któremu własna partia wymknęła się z rąk. To tak, jakby w czasie wyścigu Formuły Jeden ktoś próbować prześcignąć rozpędzone bolidy rozklekotanym maluchem, w którym w dodatku nie wiadomo, kto siedzi za kierownicą, kto trzyma nogę na gazie, kto na sprzęgle, a kto szarpie za biegi.

Ktoś powie: Gowina motywuje chęć zemsty na PiS. Co z tego? Chętnych do zemsty na rządzących dziś nie brakuje, na czele z Donaldem Tuskiem, który i z Jarosławem Gowinem ma mocno na pieńku. Poza tym, bądźmy szczerzy, Tusk nawet w trudnej dla Polski sytuacji pandemicznej i geopolitycznej nie jest w stanie wciąż realnie szkodzić rządzącym. Notowania Platformy są dalece poniżej oczekiwań liberalnych elit. Chyba że na forum Unii Europejskiej – tam Tusk „pomaga inaczej” Polsce jak może, ale to możemy rozpatrywać w kategoriach hańby domowej. Tak, nawiązuję świadomie do głośnej książki zmarłego niedawno profesora Jacka Trznadla. Platforma pokazuje, że zhańbić się nie wstydzi, byle tylko wrócić do władzy. Ale i oni muszą mieć świadomość, że nawet gdyby ta sztuka się udała, zapłaciliby za nią dozgonną nienawiścią znacznej części społeczeństwa. Mocne słowa? Nie mocniejsze niż retoryka Donalda Tuska w ostatnich tygodniach.

Gowin wraca do polityki. „Czuję się silniejszy niż kiedykolwiek”

Jarosław Gowin poinformował, że po chorobie wraca do polityki. „Miałem depresję, na to nałożyło się przepracowanie i brutalny atak PiS. Pokonałem...

zobacz więcej

Wróćmy do Jarosława Gowina. Jako polityk nie ma dziś szans na znaczące politycznie sojusze. W ciągu kilku miesięcy spadł do politycznej drugiej ligi. Nie wątpię, że są ludzie, także politycy, którzy życzą mu dobrze, że prywatnie mu sekundują i chcą by odzyskał pełnię sił. Tyle że musimy zdecydowanie oddzielić człowieka prywatnego od polityka. Ten drugi ma tak mocno obciążoną hipotekę, że każdy sojusz z nim po stronie totalnej opozycji grozi silną niechęcią wyborców. Gowin na listach opozycji to byłaby totalna kpina z elektoratu tejże: nie trzeba robić głębokiego researchu, by przypomnieć sobie, że hejt na tego polityka, gdy znalazł się w tarapatach, płynął po równi i od wyborców Zjednoczonej Prawicy, i od wyborców totalnej opozycji.

Nie przekonuje mnie argument, że Jarosław Gowin, podobnie jak Roman Giertych, dawny koalicjant PiS, ma szansę zrehabilitować się w oczach opozycji. Po pierwsze, Giertychowi więcej niż moment zajęło budowanie nowej pozycji. Dziś tylko twarda ideowa lewica przypomina mu neoendeckie korzenie. Wybielanie go na łamach „Gazety Wyborczej” i TVN też zajęło dłuższą chwilę liberalnym „ministerstwom prawdy”. To nie było tak, że jednego dnia liberałowie wołali „Giertych do wora, wór do jeziora” (tak, tak właśnie wołała „oświecona Polska” w czasach, gdy był ministrem edukacji), a kolejnego entuzjazmowali się każdym jego wpisem na Twitterze, który podobno stanowi obecny adres zamieszkania pana mecenasa. To był dłuższy proces, który wymagał spełnienia mnóstwa warunków, jakich panu Gowinowi spełnić się raczej nigdy nie uda.

Zobacz także: Po wyjściu z rządu ludzie Gowina zmienili zdanie o 180 stopni


Przede wszystkim dlatego, że w odróżnieniu od Romana Giertycha, Jarosław Gowin odpowiadał na bardzo wysokim szczeblu za obecne rządy PiS. Czerpał z tego liczne polityczne profity, w niemal każdej sprawie głosował tak jak silniejszy koalicjant. Dziś może udawać księcia niezłomnego polskiej polityki, ale rzadko kto na to się nabierze. Ludzie widzą polityka, którego przerosły jego własne ambicje, który zdradził już jednych i drugich, przy okazji tracąc cały swój potencjał. Gowin na cudzych listach byłby w dodatku już tylko czyimś zakładnikiem, bardzo by dbano, by zanadto nie podniósł głowy. Gowin startujący samodzielnie? Państwo wybaczą, w jego przypadku to nie jest dobry moment na śmiech na sali.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
W kolejnych miesiącach Jarosław Gowin zrobi z pewnością bardzo dużo, żeby uwiarygodnić się w oczach opozycji. Ale rola pożytecznego idioty na usługach ludzi, których kiedyś przecież politycznie zdradził, to chyba nie jest jego wymarzony szczyt kariery.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej