RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Słupy”, miliarder i mecenas celebryta. O co chodzi w aferze Polnordu?

Roman Giertych i Ryszard Krauze – główni bohaterowie głośnej afery ws. Polnordu (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell, Andrzej Grygiel)
Roman Giertych i Ryszard Krauze – główni bohaterowie głośnej afery ws. Polnordu (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell, Andrzej Grygiel)

Roman Giertych w czasie wysłuchania przed senacką komisją ds. Pegasusa sugerował, że Centralne Biuro Antykorupcyjne nie powinno się interesować nim i prowadzonymi przez niego interesami. Nawiązał przy tym do śledztwa ws. Polnordu. W tej sprawie na mecenasie ciążą poważne zarzuty, o których przed kamerami wspomina niechętnie, a dopytującym dziennikarzom grozi pozwami. Głównymi bohaterami afery są biznesmen Ryszard Krauze i Giertych, były prezes LPR. Swoje role odegrali także wspólnicy adwokata: Piotr Ś. i Sebastian J. Przypominamy zawiłości afery dotyczące wyprowadzenia 92 mln zł.

„13 mln zł od Polnordu, siedem mieszkań”. Nowe informacje ws. Giertycha

W latach 2011-2019 Kancelaria Prawna Romana Giertycha zarobiła na usługach świadczonych firmie Polnord blisko 13 mln zł. Nabyła też po...

zobacz więcej

Mija 15 miesięcy od rozbicia – jak informowało wówczas Centralne Biuro Antykorupcyjne – grupy działającej na szkodę giełdowej spółki Polnord. Sprawa nabrała tempa w październiku 2020 r., gdy były prezes LPR i były poseł Roman Giertych został zatrzymany.

Prokuratorzy postawili mecenasowi i Ryszardowi Krauzemu zarzuty dotyczące przywłaszczenia i wyprowadzenia w latach 2010-14 ze spółki deweloperskiej Polnord kwoty ok. 92 mln zł (adwokat do tej pory utrzymuje, że zarzutów formalnie nie usłyszał – zasłania się złym stanem zdrowia w trakcie przesłuchania).

Kto złożył zawiadomienie ws. Giertycha i Krauzego?


Zawiadomienie do prokuratury złożyły obecne władze Polnordu. Doniesienie dotyczyło nabycia przez Polnord rzekomo bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments SA (to druga spółka Ryszarda Krauzego) w kwocie blisko 73 mln zł.

W tle sprawy afery jest spór pomiędzy Krauzem a władzami Warszawy, już kilka lat temu opisywany przez stołeczne i ogólnopolskie media. Zarzewiem konfliktu opiewającego na miliony złotych są… rury kanalizacyjne. System użytkuje warszawskie MPWiK, powołując się na umowę z 1999 r., w której Krauze zobowiązał się do nieodpłatnego przekazania infrastruktury gminie.

Krauze – jak pisały media – zerwał umowę i zażądał od miasta 57 mln zł za przekazanie rur. Sprawę badało CBA, prokuratura, a także – niezależnie od obu tych instytucji – Generalny Inspektor Informacji Finansowej. Śledczy ustalili, że biznesmen miał pełną wiedzę o bezprawności swoich żądań.

Tu pojawia się Giertych


Do walki w sądzie spółka Krauzego wynajęła Romana Giertycha. To właśnie znany adwokat – jak wynika z ustaleń śledczych – na zlecenie miliardera obracał faktycznie bezwartościowymi roszczeniami do infrastruktury kanalizacyjnej w Miasteczku Wilanów.

Analiza GIIF. Sprawa prania pieniędzy Polnordu. Zobacz dokumenty

Generalny Inspektor Informacji Finansowej złożył w 2019 r. do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Podstawą wniosku...

zobacz więcej

Nie on jeden jest bohaterem afery, w której swój udział mają także bliscy współpracownika byłego lidera LPR: Sebastian J. – to on zdaniem prokuratury był „słupem” i dzięki niemu Krauze z Giertychem mogli wyprowadzili 92 mln zł; a także Piotr Ś. – jeden z prezesów Młodzieży Wszechpolskiej, były poseł i rzecznik LPR.

Skąd wzięła się kwota 92 mln zł? „Na sumę 92 mln zł składają się bezpodstawne wierzytelności m. st. Warszawy oraz pieniądze uzyskane poprzez manewrowanie przy nieruchomościach” – twierdzi informator portalu tvp.info, znający kulisy sprawy. W tej kwocie 72 mln wynoszą wspomniane wierzytelności MPWiK.

Jak ustalił portal tvp.info, to właśnie Giertych miał zagwarantować skuteczne wyprowadzenie pieniędzy przez odpowiednio skonstruowany „łańcuszek spółek”, dzięki którym – kosztem spółki Polnord – bogacił się Prokom Krauzego.

Spółki zakładane były przez wspomniane „słupy”. Informator portalu tvp.info wskazywał, że malwersacje polegały m.in. na kupowaniu nieruchomości po zaniżonej cenie i sprzedawanie ich drożej spółkom, które miały zostać dokapitalizowane.

Nieruchomości, darowizny i pranie pieniędzy


Pojawia się przy tym wątek nieruchomości kupionych prze żonę Romana Giertycha za pieniądze otrzymane tytułem „darowizn” od męża.

Czytaj więcej: Włoska posiadłość Giertychów. Jak żona Barbara mecenasowi gniazdko uwiła

Analiza GIIF wskazywała, że Giertych część pieniędzy ulokował na kilkudziesięciu lokatach, które potem zlikwidował i przewalutował, by ostatecznie przekazać je żonie.

„Kaplica” Giertycha. Krzyczał, że ma „dekret z Watykanu”

Podczas rewizji w posiadłości Romana Giertycha nie sprawdzono jednej z sal – ustalił portal tvp.info. Powód? Były prezes Ligi Polskich Rodzin...

zobacz więcej

Serwis wPolityce.pl opisywał z kolei kulisy zakupu działki pod Poznaniem przez najbliższych współpracowników Romana Giertycha. Nieruchomość kupiona za 6,6 mln zł po kilku dniach została sprzedana firmie, w której Ryszard Krauze miał większościowy udział, za 27 mln zł – czterokrotnie więcej niż jej wartość.

Czytaj więcej: Jak w tydzień zarobić 20 mln zł. Rola Sebastiana J. w śledztwie dotyczącym Giertycha

Zdaniem prokuratury oraz CBA te i inne dowody zgromadzone w obszernym śledztwie ws. wyprowadzenia pieniędzy z Polnordu wskazują na możliwość popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki giełdowej, w tym także możliwość prania pieniędzy.

Zobacz także: Jest wniosek o aresztowanie Romana Giertycha

teraz odtwarzane
Jest wniosek o aresztowanie Romana Giertycha

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej