RAPORT

Wojna na Ukrainie

Za popieranie PiS zapłacisz więcej. Oburzająca decyzja sklepu na Ursynowie

(fot. Shutterstock/RossHelen)
(fot. Shutterstock/RossHelen)

„Polski Ład powoduje, że zwolennikom PiS doliczamy 50 proc. do wartości zakupów” – ogłosił właściciel sklepu dla biegaczy na warszawskim Ursynowie.

Wziął od państwa 1,5 mln zł. Kupił córce Tuska torebkę za 30 tysięcy

Donald Tusk jeździ po kraju, wmawiając Polakom, że Polski Ład im szkodzi, obniżenie VAT „to żadna pomoc”, a państwo odwróciło się  przedsiębiorców....

zobacz więcej

Chodzi o sklep Jacek Biega, którego właścicielem jest Jacek Gardener, trener biegania.

– To raczej symboliczny gest. Jeżeli wśród moich klientów są jeszcze osoby popierające Prawo i Sprawiedliwość, to niech nie przychodzą i nie denerwują mnie swoimi opowieściami, jak jest dobrze. A jeżeli chcą przyjść, zapłacą za towar o 50 proc. więcej – mówi mężczyzna „Gazecie Wyborczej”.

Na facebookowej stronie jego sklepu ukazał się post o następującej treści: „Polski Ład powoduje, że zwolennikom PiS doliczamy 50 proc. do wartości zakupów. W tym celu należy powiadomić obsługę przed rozpoczęciem zakupów".

– Większość moich wniosków o pomoc z tarczy antykryzysowej została odrzucona, teraz mam chaos podatkowy. Nie wiem, jak mam się rozliczać; czy stawka podatkowa, którą deklarowałem, obowiązuje. Moja księgowa też nie wie. Ze wstępnych obliczeń wynika, że stracę na Polskim Ładzie, ale nie wiem, ile. Premier coś mówi, żeby uspokoić ludzi, ale za jego słowami nie idą akty prawne – opowiada Gardener.

Część internautów skrytykowało pomysł mężczyzny. Jeden z nich przekazał, że Jacek Gardener otrzymał 73 789,90 zł pomocy publicznej.

Na tekst „GW” zareagował też szef portalu tvp.info Samuel Pereira. „Myślę, że gdyby Rafał Trzaskowski wprowadził żółte opaski dla wyborców PiS, to red. Wojciech Karpieszuk byłby jeszcze bardziej zachwycony” – napisał, zwracając się do dziennikarza gazety.

W odpowiedzi Karpieszuk przypomniał sprawę drukarza z Łodzi. „Przecież Trybunał na wniosek ministra Ziobry uznał że przedsiębiorca ma prawo odmówić usługi, powołując się na swoje poglądy. Tu nie ma odmowy, a jedynie podwyżka ceny. Więc w czym problem?” – napisał.

„Gdyby ten sam sprzedawca powiedział, że LGBT płaci drożej, to od razu zrozumiałby pan, w czym problem” – odpowiedział mu Pereira.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej