RAPORT

Wojna na Ukrainie

Banaś tłumaczy się z wizyty na Białorusi. Zaproszenie od urzędu odpowiedzialnego za represje

Delegacja Najwyższej Izby Kontroli, która w grudniu 2021 r. udała się na Białoruś, przebywała w tym kraju na zaproszenie instytucji bezpośrednio zaangażowanej w represje przeciwko społeczeństwu i demokratycznej opozycji – mówił wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk w czasie posiedzenia połączonych komisji sejmowych kontroli państwowej i spraw zagranicznych. Prezes NIK, Marian Banaś, nie odpowiedział na pytania posłów. Zaatakował za to marszałek Sejmu, Elżbietę Witek.

Delegacja NIK pojechała do Mińska. Nieoficjalnie: Na czele syn prezesa Banasia

Delegacja NIK pojechała do Mińska, by rozmawiać z białoruskim odpowiednikiem NIK o sytuacji w Puszczy Białowieskiej – ustalił polsatnews.pl. Portal...

zobacz więcej

– Instytucja, na której zaproszenie państwo pojechaliście na Białoruś. Jest to Państwowy Komitet Kontroli, bezpośrednio zaangażowany w represje przeciwko społeczeństwu białoruskiemu i demokratycznej opozycji. Podlega bezpośrednio Łukaszence. Jego poprzedni szef pełni obecnie funkcję szefa KGB i objęty jest sankcjami UE. Osobiście odpowiada za brutalne represje wobec społeczeństwa białoruskiego i zwalczania białoruskiej opozycji – mówił w czasie posiedzenia minister Wawrzyk.

Jak zauważył wiceszef MSZ, komitet, do którego udała się delegacja NIK, „jest oskarżany o wszczynanie postępowań wobec liderów opozycji i aktywistów” i „aktywnie uczestniczy w likwidacji kanałów finansowania opozycji”, m.in. przesłuchując działaczy „pod pretekstem kontroli finansowej”.

– W tym kontekście wyjazd delegacji reprezentującej jakąkolwiek instytucję publiczną na Białoruś stoi w sprzeczności z całą polską polityką zagraniczną, stanowi zaprzeczenie tego, co Polska reprezentuje na arenie międzynarodowej. Ta wizyta podważa autorytet Rzeczypospolitej, jest działaniem wbrew interesom Państwa Polskiego, bo pokazuje, że są instytucje Państwa Polskiego, które chcą współpracować z białoruskim reżimem. Tak to jest w praktyce odbierane. Są z powodu tej wizyty u naszych zagranicznych partnerów wątpliwości co do jednolitego stanowiska władz Polski – podkreślił Wawrzyk, dodając, że w sytuacji gdy Polska wspiera białoruską opozycję i opowiada się za rozszerzaniem sankcji wobec reżimu, taka wizyta „z tego względu była zdradą interesów państwa”.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik określił wizytę delegacji Najwyższej Izby Kontroli na Białorusi mianem karygodnej. Przypomniał, że doszło do niej po tym, jak NIK przeprowadził w ubiegłym roku aż 20 kontroli w Straży Granicznej.

– Należy bardzo dokładnie wyjaśnić każdą minutę przebywania delegacji w Mińsku – wskazał Wąsik. Pytał także, czy dochodziło do spotkań nieformalnych „choćby wieczorem, po oficjalnym spotkaniu” – Kto był uczestnikiem tego spotkania po stronie białoruskiej? Czy wy wiecie dokładnie, kto tam był? – pytał Mariana Banasia i jego pracowników.

Wiceszef MSWiA odniósł się także do podnoszonego przez przedstawicieli Izby argumentu o „wizycie roboczej”. Wskazał, że wśród członków delegacji nie było kontrolerów. 

Banaś wezwany na posiedzenie komisji. „Zdrada interesów państwa polskiego”

Szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, jego syn Jakub Banaś, a także kilku dyrektorów NIK zostało wezwanych na poniedziałkowe posiedzenie...

zobacz więcej

– Pan Jakub Banaś (syn prezesa NIK Mariana Banasia – red.) – czy jest kontrolerem? Jaką funkcję pełnił podczas tej wizyty? Jaką funkcję w ogóle pełni w NIK, bo mówi się, że jest to szara eminencja, wiele może. Mówimy o nepotyzmie? Syn prezesa NIK wyjeżdża do Aleksandra Łukaszenki, na Białoruś Aleksandra Łukaszenki z wizytą. W jakim cel? Jakie ma zadania? Jakie dostał instrukcje? – pytał.

Maciej Wąsik zwrócił także uwagę na negatywną opinię NIK na temat zapory na granicy, wydaną już po wizycie na Białorusi. – Chciałbym się dowiedzieć, jakie dostaliście instrukcje. Chciałbym się dowiedzieć odnośnie kontroli NIK, dotyczącej zapory na granicy, że ta zapora będzie miała fatalne skutki. Czy ta opinia NIK, czy te wnioski mają związek z tą wizytą? – dopytywał.

Z kolei zdziwienie przewodniczącego Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, Wojciecha Szaramy wzbudziło m.in. „umieszczenie w agendzie spotkania tematyki związanej z zastosowaniem technologii IT w wykrywaniu podejrzanych transakcji”. Chciał się dowiedzieć, „z jakich zadań wynika potrzeba konsultacji, jakie informacje przekazała NIK stronie białoruskiej”.

Marian Banaś zapewnił, że „nie boi się prawdy” i „nie chowa głowy w piasek”, ponieważ „jego wartości to odpowiedzialność i prawda”. Na zadane pytania jednak nie odpowiedział. Oświadczył, że celem posiedzenia połączonych komisji jest „przedstawienie go w jak najgorszym świetle”, ponieważ „władza boi się niezależnej Najwyższej Izby Kontroli”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Banaś zaatakował także marszałek Sejmu Elżbietę Witek twierdząc, że nie stawia się na przesłuchanie, na które ją wezwano. Witek już wcześniej tłumaczyła, że nie otrzymała takiego wezwania.

Z kolei radca prezesa, wicedyrektor Departamentu Strategii NIK ubolewał, że „pierwszy raz spotyka się z sytuacją, gdy roboczy wyjazd zagraniczny zgody z podpisanym porozumieniem o współpracy pomiędzy NIK a jej odpowiednikiem w Republice Białoruś i ze strategią NIK jest przedmiotem analizy dwóch komisji sejmowych”.

teraz odtwarzane
Posiedzenie połączonych komisji kontroli i spraw zagranicznych w sprawie delegacji NIK na Białoruś

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej