RAPORT

Wojna na Ukrainie

Nowe informacje ws. afery Nowaka. Czym był Klub Rekina?

Sławomir Nowak był jednym z założycieli tzw. Klubu Rekina, nieformalnej organizacji biznesowo-towarzyskiej – donosi „Gazeta Polska”, która ujawnia nowe informacje dotyczące afery korupcyjnej z udziałem byłego ministra PO. Według gazety w ramach funkcjonowania tej grupy Nowak „rozprowadzał” członków organizacji po państwowych przedsiębiorstwach, za co – w ocenie śledczych – brał pieniądze. Jednym z beneficjentów takiej „pomocy” był Wojciech T., który trafił do zarządu grupy Energa, za co zapłacił kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Afera Nowaka. Nowy wątek dotyczy Mirosława Drzewieckiego

W śledztwie dotyczącym byłego ministra Sławomira Nowaka nowy wątek jest związany z Mirosławem Drzewieckim. Śledczy badają m.in. prywatne...

zobacz więcej

Pod koniec grudnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi w sprawie założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Oprócz byłego polityka Platformy Obywatelskiej oskarżeniem objęto 14 innych osób.

Nowak z aktem oskarżenia


Nowak został oskarżony o popełnienie 17 przestępstw „o charakterze kryminalnym, obejmujących założenie oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze międzynarodowym, mającą na celu popełnianie przestępstw korupcyjnych i płatnej protekcji”.

Według prokuratury Nowak, będąc prezesem „Ukrawtodoru”, ukraińskiej agencji drogowej, przyjął i żądał przynajmniej 6,1 mln zł łapówek. Mężczyznę oskarżono również o pranie brudnych pieniędzy w kwocie blisko 8 mln zł pochodzących z przestępstw.

Część przestępstw były polityk miał popełnić, kiedy był szefem gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska oraz ministra transportu i gospodarki morskiej. „Przyjmował korzyści majątkowe w zamian za pomoc w uzyskaniu intratnych stanowisk i kontraktów w państwowych spółkach. W tym wątku postępowania kwota przyjętych łapówek opiewa na nie mniej niż 320 tys. zł" – wskazywała prokuratura.

Koniec śledztwa ws. afery Nowaka. Jest akt oskarżenia

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi w sprawie założenia...

zobacz więcej

Klub Rekina


„Gazeta Polska” poinformowała w poniedziałek, że dotarła do jawnej części aktu oskarżenia. Wynika z niego, że jeden z wątków śledztwa obejmował działalność tzw. Klubu Rekina, czyli – jak czytamy – nieformalnej organizacji biznesowo-towarzyskiej, która powstała „krótko po objęciu przez koalicję PO–PSL władzy w Polsce”.

„Miała być kopią podobnych klubów działających od lat na amerykańskich uniwersytetach. Wśród założycieli Klubu Rekina znaleźli się obok Nowaka także Jacek P., jego przyjaciel i sąsiad, oraz Leszek K., menedżer z branży medialno-marketingowej (wszyscy objęci są aktem oskarżenia). Członkowie organizacji mieli się wzajemnie wspierać, robić wspólne interesy i dzielić równo zarobione pieniądze. Symbolicznie każdy otrzymywał ząb rekina” – opisuje gazeta.

Zdaniem prokuratorów Sławomir Nowak „rozprowadzał” członków klubu po państwowych spółkach. „K. dzięki rekomendacji polityka trafił do pracy w naftowym gigancie PKN Orlen, gdzie objął stanowisko dyrektora ds. marketingu. Po zatrudnieniu – jak wynika z aktu oskarżenia – miał przekazać P. dwie koperty z pieniędzmi. Jedną dla niego, drugą dla Nowaka. Trzecią kopertę K. miał osobiście przekazać szefowi koncernu Jackowi K., również oskarżonemu w tej sprawie (za załatwienie korzystnych warunków kontraktu menedżerskiego miał przekazać Nowakowi w sumie 182 tys. zł, nie przyznaje się do winy). W każdej z nich miało się znajdować „nie mniej niż 4 tys. zł” – czytamy. Ponadto z aktu oskarżenia ma wynikać, że Leszek K. zabiegał u Nowaka o miejsce w zarządzie jednej z państwowych spółek dla swojego kolegi Wojciecha T. „[…] nie od razu dostał [on] stanowisko, najpierw musiał zdobyć zaufanie Sławomira Nowaka, który był nieufny wobec nowopoznanych osób” – napisano w akcie oskarżenia, o czym donosi gazeta.

„GP” podsumowuje, że ostatecznie T. został powołany do zarządu PGE w 2008 r., za co miał przekazać „nie mniej niż 20 tys. zł, ale nie więcej niż 99 tys. zł". „Pieniądze, zgodnie z zasadami Klubu Rekina, miały być podzielone równo między Nowaka P. i K.” – czytamy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej