RAPORT

Wojna na Ukrainie

Brutalne starcia w Brukseli. Płonące barykady i armatki wodne

Protest w Brukseli (fot. EPA/STEPHANIE LECOCQ/ PAP/EPA)
Protest w Brukseli (fot. EPA/STEPHANIE LECOCQ/ PAP/EPA)

W Brukseli (Belgia) podczas niedzielnej manifestacji przeciwników rządowej strategii walki z koronawirusem, doszło do zamieszek. Uszkodzono kilka budynków i samochodów, a policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego. Doniesienia mediów wskazują, że w ataki na funkcjonariuszy zaangażowani byli aktywiści lewicowej Antify.

Ataki koronasceptyków w Niemczech. Minister sprawiedliwości za rozwiązywaniem demonstracji

Minister sprawiedliwości Niemiec Marco Buschmann nie chce dłużej tolerować wymykających się spod kontroli demonstracji koronasceptyków. – Jeśli...

zobacz więcej

Demonstracja rozpoczęła się o godz. 11. Jak informuje dziennik „De Standaard”, miała ona charakter międzynarodowy.

Reporter gazety odnotował udział m.in. Austriaków, Holendrów, Niemców, Francuzów i Rumunów, a podobno nawet grupy z Polski.

Zobacz także:   Zamieszki w Brukseli. Policjanci atakowani po śmierci nastolatka [WIDEO]

Inicjatorem protestu była organizacja Europeans United działająca z kilkoma oddziałami World Wide Demonstration i ponad 600 lokalnymi stowarzyszeniami z całej Europy – informuje dziennik „Het Laatste Nieuws”.

Około godziny 14.15 w dzielnicy europejskiej zamaskowane osoby zaczęły rzucać w policję krzesłami oraz kamieniami.

Funkcjonariusze odpowiedzieli gazem łzawiącym i armatkami wodnymi.

Gdy nie tak dawno miał miejsce atak nielegalnych imigrantów na polską granicę, służby również używały armatek wodnych. Przedstawiciele Amnesty International, ale również niektórzy europosłowie oceniali wówczas, że polewanie ludzi wodą w środku zimy jest nieludzkie. Internauci pytają więc, czy teraz również pojawią się podobne komentarze. Jak zwykle polscy internauci przypomnieli też słynne już słowa Donalda Tuska: „Kwintesencją Zachodu jest to, że ludzie uśmiechają się do siebie”.

Gdy w przeszłości miały bowiem miejsce zamieszki w Polsce, szef PO obwiniał o to rząd i sugerował, że sprawą powinna zająć się UE. Pytany z kolei w 2019 roku o sytuacje w krajach Europy Zachodniej przekonywał, że tam „ludzie uśmiechają się do siebie”. „Nasz protest ma charakter pokojowy” – głosiło oświadczenie organizatorów manifestacji, którzy odcięli się od jej agresywnych uczestników.

– Jeszcze przed rozpoczęciem demonstracji policja zatrzymała sześć osób – poinformowała Ilse van Dekeere, rzeczniczka stołecznej policji.

Zobacz także:>  Belgia wprowadza nowe restrykcje. Gwałtowne zamieszki w Brukseli [WIDEO]

Zdaniem służb w niedzielnych protestach wzięło udział 50 tys. osób. Zdaniem organizatorów manifestacja mogła zgromadzić nawet dwa razy więcej.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej