RAPORT

Wojna na Ukrainie

Zastraszanie przeciwników premiera Johnsona? Brytyjski poseł poszedł na policję

Premier Boris Johnson (fot. PAP/EPA/UK PARLIAMENT/JESSICA TAYLOR HANDOUT)
Premier Boris Johnson (fot. PAP/EPA/UK PARLIAMENT/JESSICA TAYLOR HANDOUT)

Poseł rządzącej w Wielkiej Brytanii Partii Konserwatywnej oskarża jej kierownictwo o to, iż zastraszało i szantażowało tych, którzy domagają się rezygnacji premiera Borisa Johnsona. W sobotę poinformował o przekazaniu sprawy policji.

„Winne piątki” na Downing Street. Premier Johnson na imprezie mimo restrykcji?

W biurze brytyjskiego premiera na Downing Street regularnie odbywały się alkoholowe spotkania, nazwane „winnymi piątkami”, i nie zaprzestano ich po...

zobacz więcej

William Wragg był jednym z pierwszych posłów konserwatystów, który publicznie ogłosił, że złożył wniosek o wewnątrzpartyjne głosowanie nad odwołaniem Johnsona z funkcji lidera w związku z imprezami na Downing Street w czasie restrykcji covidowych. W czwartek ujawnił, że w ostatnich dniach posłowie odpowiedzialni za dyscyplinę klubową u konserwatystów grozili tym, co do lojalności których mają wątpliwości, wycofaniem inwestycji w ich okręgach wyborczych lub wręcz ujawnieniem kompromitujących ich materiałów.

O zastraszaniu mówił też Christian Wakeford, poseł, który w środę opuścił szeregi Partii Konserwatywnej i przeszedł do opozycyjnej Partii Pracy. Twierdził on, że posłowie pilnujący dyscypliny grozili mu, że jeśli nie zagłosuje zgodnie ze stanowiskiem rządu, w jego okręgu nie powstanie szkoła.

Johnson „nic nie wie” o sprawie


Odnosząc się do tych zarzutów, Johnson zapewniał w czwartek, że nic nie wie o zastraszaniu posłów, a jego rzecznik przekonywał dzień później, że „jeśli pojawią się jakieś dowody, to oczywiście zostaną zbadane”. Wragg oświadczył jednak, że woli, aby sprawą się zajęła policja niż biuro premiera. „Podtrzymuję to, co powiedziałem. Nie zmieni tego żadna ilość manipulacji. Oferta Numeru 10 (biura premiera - PAP), aby to zbadać, jest miła, ale zostawię to ekspertom. Mam spotkanie z policją na początku przyszłego tygodnia” – powiedział w sobotę.


Zarzuty zastraszania posłów, a szczególnie ewentualne policyjne śledztwo w tej sprawie, jeszcze bardziej utrudnią sytuację walczącego o utrzymanie się na stanowisku Johnsona. W przyszłym tygodniu ma zostać opublikowany raport w sprawie nieformalnych spotkań towarzyskich i imprez na Downing Street. Od jego wyniku wielu posłów konserwatywnych uzależnia decyzję, czy wysłać wniosek o wotum nieufności wobec Johnsona.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej