RAPORT

Wojna na Ukrainie

Nie spowodowali u dzieci „obrażeń fizycznych”. Gwałciciele z niższą karą po decyzji SN

Jest wyrok Sądu Najwyższego (fot. Shutterstock/snob)
Jest wyrok Sądu Najwyższego (fot. Shutterstock/snob)

Ostateczne są już kary 12 oraz 11 lat więzienia wymierzone 40-letniej Katarzynie K. oraz jej partnerowi i ojcu, którzy dręczyli oraz gwałcili kilkuletnie córki kobiety. Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrony oraz Prokuratora Generalnego, który wymierzone kary uznał za rażąco łagodne.

Odurzenie narkotykami i gwałt w Sylwestra. Prokuratura wszczęła śledztwo

Prokuratura w Neapolu wszczęła dochodzenie ws. 29-latki, która w Sylwestra – według jej doniesień – miała zostać odurzona narkotykami i zgwałcona....

zobacz więcej

Sprawa ma swój początek w 2016 r. W Krapkowicach w woj. opolskim pod jednym dachem mieszkali: 36-letnia Katarzyna K., jej 47-letni partner Janusz Cz. i 62-letni ojciec Artur M. oraz trzy córki kobiety w wieku 5, 6 i 8 lat.

Przez dwa lata ich opiekunowie gwałcili je i molestowali podczas libacji alkoholowych. Dzieci były bite, kopane, obrażane, poniżane; grożono im pobiciem i śmiercią. „Co więcej, dziewczynki były brutalnie wykorzystywane seksualnie nie tylko przez najbliższych, ale – za ich przyzwoleniem – również przez obcych ludzi” – informowała Prokuratura Krajowa.

Sprawa wyszła na jaw, gdy dzieci trafiły do rodziny zastępczej. Nowi rodzice szybko zwrócili uwagę na ich nietypowe zachowanie i powiadomili o sprawie policję.

W pierwszej instancji sąd okręgowy w Opolu skazał matkę i dziadka dziewczynek na 18,5 roku pozbawienia wolności, a partnera Katarzyny K. – na 17,5 roku więzienia. Ponadto orzekł wobec nich zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz zasądził zadośćuczynienie za doznane krzywdy w kwocie po 100 tys. zł dla każdej z dziewczynek.

Znany dziennikarz zatrzymany w Warszawie. Jest decyzja sądu

Dziennikarz Mariusz Z., były redaktor naczelny „Super Expressu”, został zatrzymany. Mężczyzna w stołecznej prokuraturze usłyszał zarzut gwałtu. Nie...

zobacz więcej

Krótsze więzienie, szokujące wyjaśnienie sądu


Od wyroku wniesiono jednak apelację i w czerwcu 2020 r. sąd apelacyjny we Wrocławiu obniżył wymierzone kary do 12 lat więzienia dla Katarzyny K. oraz Artura M. i 11 lat więzienia dla Janusza Cz. Sąd odwoławczy uznał bowiem, że kary orzeczone przez sąd I instancji raziły surowością i były trudne do zaakceptowania. Jak argumentowano, kara powinna odzwierciedlać fakt, że oskarżeni nie spowodowali u dziewczynek obrażeń fizycznych.

W czwartek jako „oczywiście bezzasadne” Sąd Najwyższy oddalił wszystkie cztery kasacje wniesione w tej sprawie. Obrońcy wnieśli kasacje na korzyść każdego z trzech oskarżonych. Kasację na niekorzyść wniósł natomiast Prokurator Generalny, według którego prawomocne kary były rażąco łagodne i niewspółmierne do winy. Sąd Najwyższy nie przychylił się jednak do tej argumentacji, a wyroki stały się ostateczne.

Domagając się ostrzejszej kary, Prokurator Generalny zwracał uwagę, że oskarżeni działali nie tylko samodzielnie, ale również wspólnie i w porozumieniu, w tym „z innymi, nieustalonymi osobami” – wykorzystując przy tym „znaczną przewagę wieku, rozwoju psychofizycznego oraz bezradność kilkuletnich dziewczynek”. W kasacji podniesiono również, że swoich „drastycznych i powodujących powszechną odrazę” działań dopuszczali się z własnego wyboru. „Jak bowiem wynika z opinii biegłych, oskarżeni nie mieli ani ograniczonej, ani zniesionej możliwości kontroli swojego zachowania, nie stwierdzono u nich również zaburzeń preferencji seksualnych” – wskazano.

Jak podkreśliła prokuratura, ze względu na doznaną traumę dzieci muszą być poddawane systematycznej terapii.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej