RAPORT

Wojna na Ukrainie

Co powiedział, a co chciał powiedzieć? Biden prostuje swoje słowa ws. ataku Rosji na Ukrainę

Joe Biden sprostował swoją środową wypowiedź nt. inwazji Rosji na Ukrainę (fot. PAP/EPA/Leigh Vogel / POOL)
Joe Biden sprostował swoją środową wypowiedź nt. inwazji Rosji na Ukrainę (fot. PAP/EPA/Leigh Vogel / POOL)

Prezydent USA Joe Biden powiedział, że jakiekolwiek naruszenie granic Ukrainy przez wojska rosyjskie zostanie uznane za inwazję i spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią. Wypowiedź Bidena ma związek z jego wcześniejszą sugestią, że reakcja Zachodu może być uzależniona od skali rosyjskiej agresji wobec Ukrainy.

Blinken w Berlinie: Rosja zapłaci za taką agresję [WIDEO]

Mówimy jasno, że jeżeli Moskwa zdecyduje się na dalszą agresję, to spotka się z ogromnym kosztem, który będzie musiała zapłacić. Kanclerz Niemiec...

zobacz więcej

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Joe Biden przyznał, że wewnątrz NATO są rozbieżności co do odpowiedzi na potencjalny rosyjski atak – w zależności od tego, czy jest to drobne naruszenie, czy inwazja na pełna skalę. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Słowa amerykańskiego prezydenta wywołały obawy, że mogą zostać zinterpretowane jako przyzwolenie na agresję.

Dziś Biden sprecyzował swoją wypowiedź.

– Powiedziałem jednoznacznie prezydentowi Putinowi, i jest to dla niego jasne, że jeśli jakiekolwiek zgromadzone rosyjskie oddziały przekroczą granicę Ukrainy, to będzie to inwazja i spotka się z poważną i skoordynowaną odpowiedzią ekonomiczną – mówił amerykański prezydent.

Biden dodał, że USA i sojusznicy muszą być także przygotowani na inne działania Rosji, takie jak akcje nieumundurowanych oddziałów czy cyberataki.

Prezydent Stanów Zjednoczonych dodał, że minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba ma pełną rację, gdy mówi, iż Ukraina ma jednoznaczne poparcie Stanów Zjednoczonych.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej