RAPORT

Wojna na Ukrainie

Prof. Gut: Nie będzie zablokowania służby zdrowia w związku z piątą falą epidemii

Na razie liczba zajętych przez pacjentów z COVID–19 łóżek w szpitalach spada (fot. PAP/Leszek Szymański)
Na razie liczba zajętych przez pacjentów z COVID–19 łóżek w szpitalach spada (fot. PAP/Leszek Szymański)

Nie będzie zablokowania służby zdrowia w związku z piątą falą epidemii – powiedział wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Wskazał, że na razie liczba zajętych przez pacjentów z COVID–19 łóżek w szpitalach spada, podobnie jak liczba zajętych respiratorów.

Piąta fala pandemii. „W przyszłym tygodniu możemy mieć ponad 50 tys. zakażeń”

Koronawirus w Polsce. W środę 19 stycznia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 30 586 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Ostatniej doby w...

zobacz więcej

W szpitalach jest obecnie 14 005 pacjentów z COVID–19, w tym 1391 chorych podłączonych do respiratorów. Tydzień temu, 12 stycznia, w szpitalach było 17 155 chorych z COVID–19, czyli o ponad trzy tysiące więcej. Dwa tygodnie temu, 5 stycznia, w szpitalach było 19 264 chorych z COVID–19.

1391 chorych podłączonych jest do respiratora, a tydzień temu było ich 1682, czyli o blisko 300 więcej.

Jednocześnie resort zdrowia poinformował w środę o 30 586 nowych zakażeniach SARS–CoV–2.

„Nie spodziewam się Armagedonu”


– Nie spodziewam się Armagedonu. W tym momencie liczba zajętych szpitalnych łóżek przeznaczonych do leczenia COVID–19 spada i to dość dynamicznie. Zgonów też jest sporo mniej niż w grudniu. Respiratory są wolne w znacznej większości. Lepiej jednak dziś powiedzieć, że jest ogromne zagrożenie, a potem, że kogoś uratowaliśmy niż przesadzić w drugą stronę – wskazał doświadczony wirusolog.

Jego zdaniem w ciągu najbliższych dni będzie widać, czy liczby zakażeń nadal lawinowo rosną, czy też dziś mieliśmy do czynienia z pewnego rodzaju kumulacją po okresie weekendowym, a także wielu tygodniach ze świętami.

Nawet 100 tys. zakażeń koronawirusem. Minister zdrowia: Eksplozja epidemii [WIDEO]

Ostatnie dwa dni możemy śmiało nazwać eksplozją epidemii koronawirusa; dziś przekraczamy 30 tys. zakażeń, a wynik, który będzie raportowany w...

zobacz więcej

– Liczba zgonów w tej fali epidemii zależy od stopnia uodpornienia populacji. Przez szczepienia uodporniło się w Polsce mniej osób niż w Europie Zachodniej, przez zakażenia sporo. Łącznie daje to taki obraz, że nie spodziewam się kompletnego paraliżu opieki zdrowotnej – stwierdził ekspert.

„Liczba zakażeń wynika z dyscypliny”


– Ona oczywiście cały czas jest mocno obciążona i kolejne osoby będą trafiały do szpitali, ale nie w ogromnym procencie. Jeżeli idzie o zakażenia, to one nie mają nic wspólnego ze szczepieniami. Szczepionka nie chroni bowiem przed zakażeniem. Mówiłem to już wielokrotnie. Liczba zakażeń wynika z dyscypliny ludzi. Jeżeli ludzie idą przez epidemię na luzie, to liczba zakażeń rośnie. Jeżeli jakichś reguł przestrzegają, to jest stabilizacja – ocenił.

Dodał, że nie ma co wywoływać paniki związanej z kolejną falą epidemii, ale konieczne jest „używanie rozumu”.

– Tego, tak jak i rozsądku, brakuje. Straszenie ludzi jednak nic nie da, a raczej przełoży się na dodatkowe śmierci przestraszonych osób z innych przyczyn zdrowotnych. Bo jak będą się bali chodzić do lekarzy i szpitali, to te choroby czekały nie będą – wyjaśnił.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej