RAPORT

Wojna na Ukrainie

Iran ich nie przyjmie, bo są terrorystami. Opozycja w Polsce ich chciała

„Odpowiedzialność za nich spoczywa na stronie białoruskiej” (fot. Getty Images)
„Odpowiedzialność za nich spoczywa na stronie białoruskiej” (fot. Getty Images)

„Bezpośredni związek i udział ww. osób w działalności ekstremistycznej i terrorystycznej uniemożliwia organizację ich wjazdu na terytorium Islamskiej Republiki Iranu” – to fragment noty werbalnej przesłanej przez ambasadę Iranu w Mińsku tamtejszemu MSZ-towi w odpowiedzi na prośbę o przyjęcie przez Iran z powrotem 96 migrantów przybyłych wcześniej z tego kraju na Białoruś.

Ocalić migrantów, zniszczyć Europę. „GP” o Fundacji Ocalenie

„Ufundowanie afgańskim” przez polskie państwo migrantom z Usnarza „nieludzkich warunków” – to jeden z wielu fake newsów powielanych przez Fundację...

zobacz więcej

Z pisma ujawnionego przez kanał Nexta wynika, że Ministerstwo Spraw Zewnętrznych Białorusi przekazało irańskiej misji dyplomatycznej dane 96 migrantów, którzy „oczekują na powrót” do Iranu. Nota stanowi odpowiedź odmowną Teheranu. Irańscy dyplomaci motywują tę odmowę zaangażowaniem wszystkich wspomnianych migrantów w działalność terrorystyczną.

Co więcej, ambasada wskazuje, że „wszystkich 96 migrantów posiada białoruskie wizy, w związku z czym odpowiedzialność za nich spoczywa na stronie białoruskiej”.

Choć okazuje się, że nasycenie grup migrantów osobami „bezpośrednio” zaangażowanych w terroryzm jest tak wysokie, że w blisko stuosobowej grupie wszyscy okazali się terrorystami, opozycja w Polsce i współdziałające z nią media wielokrotnie domagały się ich wpuszczenia. „Wpuśćcie tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później!” – pisała na Twitterze posłanka Koalicji Obywatelskiej Iwona Hartwich.

– Milion nie jest dla nas problemem – wtórował jej klubowy kolega Franciszek Sterczewski znany z widowiskowego rajdu na granicy.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

– Pozwólmy tym ludziom wejść do Polski – apelował dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Karpieszuk dodając, że gdy „okaże się, że będzie ich tak dużo, że nasz kraj nie podoła, poprośmy Unię Europejską o pomoc i relokację”. W kontekście wojny hybrydowej Łukaszenki z Polską, w ramach której białoruski dyktator posługuje się migrantami, można przytoczyć także wypowiedź jego redakcyjnej koleżanki Anny Pamuły z 2017 r. Wierzyła ona, że wśród 7 tysięcy „uchodźców” znajdzie się tylko jeden zamachowiec. – Wysadza się w powietrze i ginie dziesięciu Polaków. Ale uratowaliśmy życie tych 6999, które przecież uciekały przed wojną – zachęcała.
(fot. kresy24.pl)
(fot. kresy24.pl)

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej