RAPORT

Wojna na Ukrainie

Kukiz o alkoholu w Sejmie. Odpowiedział wprost

Polityk był pytany, skąd u niego taka dogłębna wiedza o problemie (fot. Forum/Adam Chelstowski)
Polityk był pytany, skąd u niego taka dogłębna wiedza o problemie (fot. Forum/Adam Chelstowski)

Różnego rodzaju hucpy, które się dzieją w Sejmie, nie są wyrazem politycznego buntu, tylko odurzenia alkoholowego, co do tego nie ma wątpliwości – oświadczył lider Kukiz'15. Paweł Kukiz dodał, że Straż Marszałkowska powinna mieć alkomat, ponieważ umieszczenie go przy mównicy sejmowej „głupio by to wyglądało”.

„Rodzisz czy zapładniasz?”. Kukiz tłumaczy się ze swoich szokujących wpisów

„W związku z sytuacją, że utraciłem kontrolę nad swoim kontem na Tweeterze, zmuszony jestem konto zlikwidować, co uczynię jutro o 8smej rano” –...

zobacz więcej

Kukiz w rozmowie w RMF FM przyznał, że kiedyś miał pomysł, by w Sejmie był alkomat, ale jak stwierdził, „to raczej głupio by wyglądało”. – Natomiast chciałbym, żeby w Sejmie Straż Marszałkowska posiadała podobne możliwości, jak kiedyś straż przemysłowa (...), żeby alkomat nie stał przy mównicy, ale miałaby go straż – mówił polityk.

Kukiz: To efekt odurzenia alkoholowego


Dodał, że „już tych widowisk w Sejmie, wydaje mi się, że wystarczy” i zaznaczył, że są one bardzo często spowodowane stanem wskazującym na spożycie alkoholu przez wielu posłów.

– Te różnego rodzaju hucpy, które się dzieją w Sejmie, to nie jest wyraz jakiegoś politycznego braku akceptacji czy buntu, tylko po prostu odurzenia alkoholowego i co do tego nie ma wątpliwości – mówił.

Dopytywany, czy Kukiz w Sejmie „spożywa czasami i stąd ta dogłębna wiedza, czy z obserwacji”, odparł, że to wiedza z obserwacji i „również wrażenia węchowe na tej sali plenarnej się zdarzają”.

– Przechodzi delikwent jakiś, a zdarza się, że i delikwentka, no to przecież się to widzi, czuje, zna – mówił, dodając, że jest starym rockandrollowcem i potrafi takie osoby rozpoznać dosyć szybko.

Z jakiej listy chce wystartować Kukiz? „Nie wiem, czy w ogóle będę startował”

Paweł Kukiz nie wyklucza, że wystartuje w wyborach list Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowie z „Super Expressem” stawia jednak warunki, żeby zgodził...

zobacz więcej

W środę w nocy Sejm debatował nad wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka. Wystąpienie posła sprawozdawcy Dariusza Olszewskiego (PiS) zostało w pewnym momencie zakłócone przez dochodzące z sali krzyki.

– Panie marszałku, chyba trzeba alkomat na salę, alkomat na salę bym poprosił – zwrócił się z mównicy Dariusz Olszewski do prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego.

Sienkiewicz w Sejmie i pytania bez odpowiedzi


Na nagraniach, które pojawiły się w internecie, można zobaczyć, jak Sienkiewicz przechodził między sejmowymi ławami, zatrzymał się przy szefie klubu KO Borysie Budce, a potem obaj razem opuścili salę obrad.

Sienkiewicz w czwartek po głosowniach w Sejmie w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie podkreślił, że „trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że się toczy kampania przeciwko opozycji, insynuacji, kłamstw, ataków”.

– Jeśli PiS sądzi, że moje potknięcie przykryje potknięcie rządu w rządzeniu, w drożyźnie, to się grubo myli – mówił poseł KO. – Ale ta kampania powoduje, że ja w niej na pewno nie wezmę udziału i nie będę jej ani komentował, ani o tym mówił, ponieważ nie będę pomagał autorom tej kampanii, to wszystko, co mam do powiedzenia – dodał poseł KO.

Sienkiewicz nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, czy był pod wpływem alkoholu i co nazywa „potknięciem”.

Szef klubu KO Borys Budka w czwartek w Radiu Zet zapewnił, że Sienkiewicz był trzeźwy, a wyszedł z nim porozmawiać o sprawie rodziny Brejzów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej