RAPORT

Wojna na Ukrainie

Hakerzy autorami „maili Dworczyka”? Tak może wynikać ze słów eksperta komisji ds. Pegasusa

Rzekomą „aferę mailową” nagłaśniała opozycja i tzw. „wolne media” (fot. J.Porzycki/NurPhoto/Getty Images)
Rzekomą „aferę mailową” nagłaśniała opozycja i tzw. „wolne media” (fot. J.Porzycki/NurPhoto/Getty Images)

– Obserwowaliśmy, jak hakerzy wchodzą na konta emailowe różnych osób, kradną maile, a następnie widzieliśmy treść tych maili, która była modyfikowana i ujawniana publicznie jako środki dezinformacyjne – opowiadał uczestniczący w posiedzeniu senackiej komisji nadzwyczajnej ds. Pegasusa jako ekspert John Scott Railton z Citizen Lab. Wyraźnie wskazał na władze Rosji jako sprawcę. Ofiarą podobnej praktyki padł m.in. szef KPRM Michał Dworczyk.

– Uczestniczyłem w śledztwie dotyczącym hakowania przez władze Rosji. To jest związane z dużym atakiem rosyjskim przeciwko Stanom Zjednoczonym i Europie – mówił Railton w czasie posiedzenia komisji.

– W tej sprawie fascynujące było to, że obserwowaliśmy, jak hakerzy wchodzą na konta emailowe różnych osób, kradną maile, a następnie widzieliśmy treść tych maili, która była modyfikowana i ujawniana publicznie jako pewnego rodzaju aktywne środki dezinformacyjne – tłumaczył przedstawiciel Citizen Lab.

Włamywacze na konto ministra Dworczyka zdemaskowani. „Są osobami rosyjskojęzycznymi”

Jak informuje Wirtualna Polska, osoby, które umieszczają w sieci maile, które miałyby pochodzić ze skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka, podają...

zobacz więcej

Takie zjawisko mogliśmy obserwować w sprawie tzw. „maili Dworczyka”. Skrzynki mailowe ministra Michała Dworczyka – szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – oraz jego żony zostały zhakowane. Minister ocenił, że celem obcych służb stojących za atakiem jest dezinformacja, a „komentowanie poszczególnych publikacji, czy to w mediach, czy poprzez kanały społecznościowe, a nawet popularne komunikatory, jest włączeniem się w realizację scenariusza atakującego”. Publikowane domniemane maile jeszcze przed kilkoma tygodniami – ostatnie artykuły na ten temat mają datę grudniową – komentowano na portalu tvn24.pl. Zaś bezpośrednio po ataku Wojciech Czuchnowski przekonywał na łamach „Gazety Wyborczej”, że „nie było »cyberataku z Rosji«”, a „za wyciek maili odpowiada osoba z otoczenia Dworczyka”.

Przewodniczący senackiej komisji nadzwyczajnej Marcin Bosacki z Koalicji Obywatelskiej mówił, że komisja będzie chciała ustalić tożsamość pozostałych osób, które mogły być podsłuchiwane przy pomocy oprogramowania. Dodał, że „jeśli jedną czwartą możliwości oprogramowania Pegasus użyto wobec osób, które są przeciwnikami obecnej władzy, to jest to bardzo smutny wniosek”. Tymczasem z wypowiedzi Railtona wynika, że sam fakt użycia oprogramowania Pegasus na czyimś urządzeniu nie oznacza, że dana osoba jest śledzona przez polskie służby.

Senacka komisja nadzwyczajna została powołana na wniosek senatorów opozycji parlamentarnej. Nie ma ona kompetencji komisji śledczej, którą może powołać jedynie Sejm, dlatego senatorowie Prawa i Sprawiedliwości nie uczestniczą w jej pracach. Gremium składa się tylko z przedstawicieli opozycji. Według posła PiS Waldemara Andzela komisja powstała jedynie na użytek polityczny do atakowania obecnego rządu, a opozycja wydała już werdykt na temat oprogramowania Pegasus i teraz powtarza ustalone tezy. W opinii Andzela opozycja będzie grać tym tematem do najbliższych wyborów parlamentarnych.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej