RAPORT

Wojna na Ukrainie

Opozycja atakuje Tuska. Politolog: On woli integrację hegemonistyczną

Szymon Hołownia, Włodzimierz Czarzasty, Władysław Kosiniak-Kamysz, Borys Budka (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Szymon Hołownia, Włodzimierz Czarzasty, Władysław Kosiniak-Kamysz, Borys Budka (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

Partie opozycyjne z entuzjazmem przyjęły zaproszenie Szymona Hołowni do wspólnej debaty. Przeciw jest tylko Platforma Obywatelska Donalda Tuska, co wywołuje frustrację pozostałych. W rozmowie z portalem tvp.info politolog prof. Jacek Reginia-Zacharski przypomina, że kluczowym efektem powrotu Tuska było osłabienie Polski 2050: „Takie inicjatywy Hołowni są więc próbami chociaż częściowego przejęcia inicjatywy. Brak entuzjazmu ze strony PO jest zatem zrozumiały”.

TSUE zmiażdży niemieckie sądownictwo? Prof. Gontarski: Obawiam się, że ukryją temat

Niemieccy sędziowie uważają, że ws. afery dieslowej i nie tylko są pod presją polityków. Niezależnością wymiaru sprawiedliwości w Niemczech ma się...

zobacz więcej

Szymon Hołownia ogłosił swój plan na wyborcze zwycięstwo. Scenariusz składa się z czterech elementów. To depolaryzacja sceny politycznej, konferencja o przyszłości Polski, odwiedzenie każdej gminy oraz ofensywa w internecie. 

Lider Polski 2050 zaprosił Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Włodzimierza Czarzastego do otwartych debat programowych, ale tylko dwóch ostatnich odpowiedziało pozytywnie.

– To się lokuje w wymiarze politycznym, ale też psychologicznym. Inicjatywy integracyjne z perspektywy PO są jak najbardziej wskazane, ale pod warunkiem, że są inicjowane przez Platformę i realizowane według agendy zaproponowanej przez PO – wyjaśnia Jacek Reginia-Zacharski.

Zobacz także:   Hołownia krytykuje pomysł Tuska. „Mówię o tym wyraźnie”

Wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego zaznacza, że każde ugrupowanie w opozycji dopuszcza integrację, ale chciałoby ją przeprowadzić zupełnie inaczej.

– Patrząc na przypadek Nowoczesnej widać, że Platforma chętnie dolepia do siebie przybudówki, które zachowują iluzoryczną autonomię w ramach takich formatów jak Koalicja Obywatelska. Nie sądzę, by partia Donalda Tuska była zainteresowana jakimikolwiek formami współpracy na zasadach równy z równym. W grę wchodzi jedynie integracja hegemonistyczna, gdzie PO posiada pozycję kontrolną wobec innych podmiotów – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Reginia-Zacharski.

Budka ostro o Hołowni. Żukowska radzi, by zaczął leczyć pamięć i koncentrację

Borys Budka tłumaczy Szymonowi Hołowni „na czym polega polityka”. Były lider PO skrytykował propozycję lidera Polski 2050, jednak zdaniem posłanki...

zobacz więcej

To nie podoba się Hołowni, Lewicy i ludowcom. „Wiele osób wierzyło w to, że z Unii Europejskiej Tusk wróci jako polityk dialogu i kompromisu. Niestety wybrał politykę rozstawiania partnerów z opozycji po kątach” – napisał w sieci Maciej Gdula (Lewica). „Nie wiem, dlaczego Donald Tusk do tej pory nie przystał na pomysł dyskusji programowych” – dodał ważny polityk PSL Piotr Zgorzelski.

W rozmowie z portalem tvp.info Reginia-Zacharski zaznacza, że kluczowy efekt powrotu Tuska to utrata pozycji lidera opozycji przez Polskę 2050.

Zobacz także:   Klęska PO w Krakowie. Tusk wściekły, PiS i Hołownia przejmują władzę

– Takie inicjatywy Hołowni są więc próbami chociaż częściowego przejęcia inicjatywy. Brak entuzjazmu ze strony PO jest więc zrozumiały – komentuje.

Zmiana poparcia i wpływ Hołowni na kolejne wybory


Część analiz sugeruje, że pojawienie się Polski 2050 w polityce odbiło się najmocniej na poparciu Prawa i Sprawiedliwości. Inne wskazują, że utrata poparcia PiS od 2019 roku nie ma bezpośredniego związku z Hołownią, lecz rządzeniem już od sześciu lat, epidemią koronawirusa czy światowym kryzysem finansowym.

Komisja ds. Pegasusa. Terlecki: To ucieczka do przodu grupy senatorów

Upieranie się opozycji, że akurat Pegasus jest jakoś wyjątkowo ważny i obserwowany, nie ma sensu. Problem jest więc zupełnie wymyślony przez...

zobacz więcej

– Wracamy do istotnego czynnika, jak odległość do wyborów. Myślę, że strategie startu kampanii będą przygotowywane na przełom roku 2022 i 2023. Rok wyborczy rządzi się swoimi prawami i to będzie moment kluczowy – mówi nam politolog z UŁ. Zaznacza, że ze stawianiem mocnych tez lepiej więc jeszcze poczekać.

– Zakładałbym, że od tamtego momentu (końca tego roku – przyp. red.) to ruch Szymona Hołowni będzie ugrupowaniem mocno kąsanym przez politycznych rywali. Od zaistnienia Polski 2050 na scenie politycznej minęło już trochę czasu, więc teoretycznie ustabilizowali się w percepcji wyborców. Tort polityczny jest wstępnie podzielony, ale moim zdaniem Polska 2050 przez część partii jest oceniana jako stosunkowo łatwa do zaatakowania – stwierdza.

Zobacz także:   Niedawny „Król Europy” - odstręczający sprzymierzeniec

Wyjaśnia, że Hołownia nie ma tak rozbudowanych struktur w terenie jak pozostałe ugrupowania funkcjonujące w polskiej polityce od lat. – Tam tkwi ich słabość – mówi o Polsce 2050.

– Samo atakowanie Hołowni nie jest z kolei w interesie PiS i Konfederacji. Ich sztabowcy uważają, że rywalizacja Hołowni to raczej starcia wewnątrz opozycji, w zamkniętym zbiorze, który nie ma istotnego przełożenia na ich ugrupowania. Nie ma więc sensu alokować tam swoich wysiłków. Przypuszczam, że czeka nas raczej bój o rząd dusz na opozycji – podkreśla.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej