RAPORT

Wojna na Ukrainie

Scenariusz rosyjskiej inwazji na Ukrainę. „To pociągnie gigantyczne koszty”

Generałowie i eksperci są dobrze przygotowani do wojen, które się odbyły. Niestety historia uczy, że kolejne nowe starcia zbrojne mają w sobie nowe i zaskakujące elementy – powiedział wiceszef polskiej dyplomacji Marcin Przydacz, pytany w programie „Kwadrans Polityczny” w TVP1 o to, jak mogłaby wyglądać agresja Rosji na Ukrainę.

Rosja dokona inwazji na Ukrainę? Dyplomata: Ryzyko jest poważne

Ryzyko inwazji na Ukrainę ze strony Rosji jest poważne. Państwa i instytucje pracują nad listą sankcji wobec Rosji w razie ataku, także w przypadku...

zobacz więcej

Na Ukrainie i przy granicy z tym krajem rośnie koncentracja rosyjskich wojsk. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz ocenił, że ryzyko rosyjskiego ataku na Ukrainę jest „dość poważne”.

– Nie mamy pełnej informacji co do konkretnych planów Putina, jak ta eskalacja może być realizowana, ale widzimy w ostatnich dniach aktywność hybrydową na terytorium Ukrainy; ataki cybernetyczne na strony rządowe i niepokojące wydarzenia na wschodzie kraju – wskazywał.

W jego ocenie to, jak sytuacja się rozwinie, zależy od decyzji Moskwy, ale też od dalszych działań dyplomatycznych. – My jako Polska oferujemy platformę do dialogu, jest nią OBWE; ale Rosja musi chcieć rozmawiać, a na razie rozmowy nie przynoszą skutku – mówił.

Rosja zaatakuje Ukrainę? Scenariusz wojny


Przydacz był pytany o to, z jakiego rodzaju konfliktem mielibyśmy do czynienia, gdyby do niego doszło. Z doniesień mediów wynika, że jednym ze scenariuszy wojny jest podzielenie Ukrainy na dwie części, na wschód i zachód od Dniepru.

Ukraina zaniepokojona. Separatyści w Donbasie rozmieszczają czołgi i działa

Wspierani przez Rosję separatyści w Donbasie rozmieścili 275 jednostek sprzętu wojskowego z naruszeniem porozumień mińskich – podał sztab Operacji...

zobacz więcej

– Generałowie i eksperci są dobrze przygotowani do wojen, które się odbyły. Niestety historia uczy, że kolejne nowe starcia zbrojne mają w sobie nowe i zaskakujące elementy – odparł dyplomata.

Wskazywał przy tym, że jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia było, że „Aleksander Łukaszenka będzie celowo ściągał z drugiego krańca świata ludzi po to, żeby ich przepychać przez granicę i destabilizować sytuację”.

Jednocześnie Przydacz wskazał, że przewiduje, iż Rosja będzie wykorzystywać różnego rodzaju nowe narzędzia walki, ataki cybernetyczne i ataki dezinformacyjne.

– Ale nie wykluczałbym takiego klasycznego ataku zbrojnego. To co ma Rosja, w czym czuje się silna, to siły zbrojne i jej uzbrojenie. Jest możliwe wtargnięcie na terytorium Ukrainy, ale Rosja ma świadomość, że to pociągnie za sobą gigantyczne koszty – komentował.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej