RAPORT

Wojna na Ukrainie

Pulmonolog o ciężkim przebiegu COVID-19: Pacjenci mogą stać się inwalidami oddechowymi

Specjalista o ciężkim przebiegu Covid-19 (fot. Shutterstock/as-artmedia)
Specjalista o ciężkim przebiegu Covid-19 (fot. Shutterstock/as-artmedia)

Pacjenci po ciężkim przebiegu COVID-19 mogą stać się inwalidami oddechowymi. U części osób mamy do czynienia z nieodwracalnymi zmianami w płucach, które powodują trwałe ograniczenie rezerw oddechowych i niewydolność oddechową pacjenta – poinformował pulmonolog dr hab. n. med. Robert Kieszko.

Ten kraj wprowadził obowiązkowe szczepienia dla seniorów przeciw COVID-19

W Grecji weszły w życie przepisy, które zobowiązują osoby powyżej 60. roku życia do zaszczepienia się przeciwko koronawirusowi. Ci, którzy tego nie...

zobacz więcej

Zastępca kierownika Kliniki Pneumonologii, Onkologii i Alergologii SPSK4 w Lublinie dr hab. n. med. Robert Kieszko podkreślił, że najczęstszym objawem przy ciężkim przebiegu COVID-19 jest zapalenie płuc i zatorowość płucna.

– To zapalenie płuc ma charakter śródmiąższowy, podczas którego w pęcherzykach płucnych powstają nacieki z komórek zapalnych. Na to nakłada się jeszcze jeden problem, bo dochodzi też często do zapalenia śródbłonka naczyń, wykrzepiania śródnaczyniowego i tworzenia się zakrzepów, a w konsekwencji do zatorowości płucnej – wyjaśnił pulmonolog.

Jak podkreślił, u części pacjentów dochodzi do tzw. burzy cytokinowej, czyli nadmiernego wyrzutu cytokin przez układ odpornościowy, które powodują destrukcję miąższu płucnego i prowadzą do zwłóknienia płuc.

Covid-19 a problemy z diagnostyką chorób płuc



– Jeżeli w miąższu płucnym dojdzie do przerośnięcia tkanką łączną, to mamy do czynienia z nieodwracalnym zwłóknieniem, które powoduje trwałe ograniczenie rezerw oddechowych pacjenta. Konsekwencją uszkodzenia płuc jest niewydolność oddechowa, czyli obniżone ciśnienie parcjalne tlenu w krwi i ograniczona zdolność do wysiłku. Innymi słowy, pacjent staje się często inwalidą oddechowym – zaznaczył dr hab. n. med. Kieszko. Wśród innych powikłań pocovidowych w obrębie układu oddechowego wymienił m.in. nadreaktywność oskrzeli, uciążliwy i męczący kaszel.

Wielka Brytania zniesie certyfikaty covidowe

Brytyjski minister zdrowia Sajid Javid zapowiedział posłom Partii Konserwatywnej, że pod koniec stycznia w Anglii zniesione zostaną certyfikaty...

zobacz więcej

Zwrócił też uwagę na to, że oprócz oddziałów zakaźnych pacjenci z COVID-19 leczeni są najczęściej na oddziałach pulmonologicznych, które zostały przekształcone w covidowe.

– Wynika to z tego, że oddziały pulmonologiczne są pewną spuścizną po oddziałach ftyzjatrycznych, czyli gruźliczych, które ze względów epidemicznych były zwykle lokalizowane w osobnych budynkach, stąd teraz najłatwiej jest zaanektować taki oddział na zakaźny – powiedział zastępca kierownika Kliniki Pneumonologii, Onkologii i Alergologii SPSK4 w Lublinie.

Zapytany o konsekwencje tego braku dostępu do leczenia dla pacjentów z innymi chorobami płuc odpowiedział, że „wpłynie to na ograniczenie możliwości prawidłowego leczenia przewlekłych chorób układu oddechowego”.

– Dalekosiężnymi skutkami niewydolności systemu ochrony zdrowia będzie pogorszenie jakości i skrócenie długości życia pacjentów. Myślę, że będziemy to obserwować w najbliższych latach, ale już teraz mamy nadmiar zgonów, nie tylko z powodu epidemii – sprecyzował dr hab. n. med. Kieszko.

Jak zaznaczył, mimo epidemii szpitale starają się zapewnić diagnostykę pacjentom z chorobami układu oddechowego. W lubelskiej klinice cały czas funkcjonuje pracownia bronchoskopii, gdzie codziennie wykonuje się do sześciu badań bronchoskopowych z procedurami biopsji szczypcowych, igłowych aspiracyjnych pod kontrolą ultrasonografii wewnątrzoskrzelowej; pozwalają one rozpoznać raka płuc i inne choroby układu oddechowego.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej