RAPORT

Wojna na Ukrainie

Zaskakujące słowa polityka PO o węgierskim MOL-u. „Klasyczne odwracanie wektorów”

Politycy Platformy Obywatelskiej twierdzą, że węgierska firma MOL, która kupi część stacji paliw Lotosu, co jest warunkiem fuzji gdańskiej firmy z Orlenem, jest „powiązana” z Rosją. – Wpuszczacie węgierskiego MOL-a, który jest absolutnie powiązany z rosyjskim kapitałem – oświadczył w programie „Woronicza 17” poseł PO Robert Kropiwnicki. – To klasyczne odwracanie wektorów – komentował europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. Prowadzący program Michał Rachoń ocenił, że parlamentarzysta PO „opowiada głupoty”.

Fuzja Orlenu z Lotosem. Obajtek daje gwarancje pracownikom

W procesie fuzji Orlenu z Lotosem nie ma żadnych grupowych zwolnień – zapewnił w czwartek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Zaznaczył, że pracownicy...

zobacz więcej

Zgodnie z ogłoszonymi w środę decyzjami Orlenu, Saudi Aramco za ok. 1,15 mld zł kupi 30 proc. udziałów w rafinerii Lotosu, węgierski MOL – 417 stacji paliw Lotosu, a Unimot – bazy paliw. Orlen oświadczył, że w ten sposób realizuje Warunki Zaradcze Komisji Europejskiej dla przejęcia Lotosu. Jednocześnie Orlen podpisał z Saudyjczykami trzy umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy co do inwestycji w obszarze petrochemii.

Bloomberg: Aramco umacnia się na rynku zdominowanym przez Rosję. To skutek umowy z Polską

Obajtek: To nie jest rosyjski kierunek


Daniel Obajtek, pytany na antenie RMF, czy nie ma ryzyka, że za umowami z Saudi Aramco stoją Rosjanie powiedział, że „zawsze można straszyć Rosjanami, ale te umowy trzy, które podpisaliśmy nie pokazują kierunku rosyjskiego”.

– To nie jest kwestia sprzedania całości rafinerii, to nie jest kwestia sprzedania całości Lotosu, to jest kwestia 30 proc. rafinerii Gdańsk. Musieliśmy spełnić Warunki Zaradcze, żeby połączyć firmy. Musimy zbudować potężną firmę multienergetyczną, która będzie miała przychodu 200 mld zł, bo tylko taka firma może przeprowadzić transformację energetyczną w Polsce. Lotos sam w sobie nie ma takiej możliwości i nie możemy tak prowadzić gospodarki, że prędzej czy później przyjdzie syndyk masy upadłościowej i zajmie te zakłady, bo będą nierentowne – ocenił.

O fuzji Lotosu z Orlenem pisał Donald Tusk. „Jeśli PiS naprawdę sprzedał stacje Lotosu węgierskiej firmie MOL, politycznie związanej z Moskwą, to znaczy, że Ład Kaczyńskiego jest bardziej rosyjski, niż sądzili najwięksi pesymiści” – napisał na Twitterze.

Jednak wbrew temu, co napisał Donald Tusk, węgierski koncern paliwowy MOL nie jest związany z Moskwą i Rosją. Wręcz przeciwnie – ma długą historię walki o pozbycie się rosyjskiego udziałowca, który nabył akcje MOL bez aprobaty węgierskich władz od austriackiej firmy OMV.

Obajtek: Jaki dziś mielibyśmy wpływ na ceny paliw, gdyby te rafinerie były rosyjskie?

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w „Gościu Wiadomości” w TVP Info był pytany o zarzuty „sprzyjania Rosji” w sprawie transakcji dotyczącej Lotosu,...

zobacz więcej

Rzepecki: Za Tuska erengetyka była na ostatnim miejscu


O sprawie dyskutowali w programie „Woronicza 17” politycy. Prezydencki doradca Łukasz Rzepecki przypomniał, że Donald Tusk podczas swoich rządów „sprzedał firmę chemiczną Ciech”. Na te słowa ostro zareagował przedstawiciel PO Robert Kropiwnicki. – Chłopie, Lotos sprzedajecie i wy coś mówicie o Ciechu – powiedział.

Rzepecki kontynuował, że za rządów Tuska wybudowano „przez rodzinę Kulczyka autostradę od Poznania do granicy i teraz ludzie płacą horrendalne ceny”. – Tusk jest ostatnią osobą, od której będziemy brać rady w sprawach energetycznych, za rządów Tuska energetyka była na ostatnim miejscu; dążył, żeby wszystko sprywatyzować – komentował Rzepecki.

Z kolei europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk mówił komentując to, że opozycja krytykuje fuzję Lotosu z Orlenem, że cała operacja „jest rezygnacją z kierunku rosyjskiego”. – Bo za rządów PO uzależnienie od ropy rosyjskiej to było 90 proc., teraz to jest 70 proc., a będzie niecałe 30 proc. po wejściu Aramco do tej fuzji i realizacji tego kontraktu – wyjaśniał.

W ocenie eurodeputowanego PiS to, co mówi Tusk i Kropiwnicki to „klasyczne odwracanie wektorów”. – My rezygnujemy z importu ropy i gazu z Rosji, nie chcemy jej wzmacniać. A koledzy z PO krzyczą, że to rozwiązanie prorosyjskie... – komentował.

Nowe inwestycje Orlenu. Koncern przejmie blisko 200 stacji na Węgrzech i Słowacji

zobacz więcej

Zwracając się do posła Kropiwnickiego, który przekonywał, że mimo wszystko to „kierunek rosyjski”, prowadzący program Michał Rachoń pytał go, czy wie, jaki był poziom udziału Skarbu Państwa w Lotosie, zanim zapadła ta decyzja o odsprzedaniu 30 proc. udziałów SP. – Nie pamiętam – odparł przedstawiciel PO. – Ale powiedział pan, że sprzedaj się całość za bezcen – komentował Rachoń.

Kropiwnicki o węgierskim MOL


Kropiwnicki mówił, że 70 proc. wartości Lotosu to rafineria. – Sprzedajecie to za grosze. Wpuszczacie węgierskiego MOL-a, który jest absolutnie powiązany z rosyjskim kapitałem – oświadczył.

Wtedy prowadzący program dopytywał Kropiwnickiego, czy może powiedzieć, czy w MOL mają udziały Rosjanie? – Nie, nie mają, mają kontraktowe powiązania – mówił polityk. – Co to znaczy „powiązanie kontraktowe” spółki, w której nie ma żadnego rosyjskiego kapitału? Co oznacza, że są politycznie powiązani z Moskwą? – dopytywał dziennikarz.

– Dobrze pan wie, jakie mają powiązania. Mają powiązania mniejszościowe kapitałowe i kontraktowe – deklarował polityk PO. Rachoń odparł, że duża część tego koncernu jest notowana na giełdzie. – Na giełdzie każdy może sobie kupić akcje – wskazał.

Jednak poseł PO dalej mówił, że to jest wpuszczanie „ich do Polski”. – Ale to jest nieprawda. Nie wiem, dlaczego Tusk to powtarza. W spółce MOL istniał kapitał rosyjski, ale od 2011 roku go tam nie ma, bo rząd węgierski się go pozbył. Opowiada pan głupoty – komentował dziennikarz.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej