RAPORT

Wojna na Ukrainie

Unia straszy zabraniem funduszy. Kuźmiuk: Przyszły tydzień kluczowy

Zbigniew Kuźmiuk o scenariuszu ws. Turowa (fot. PAP/Aleksander Koźmiński, PAP/Tytus Żmijewski)
Zbigniew Kuźmiuk o scenariuszu ws. Turowa (fot. PAP/Aleksander Koźmiński, PAP/Tytus Żmijewski)

Komisja Europejska zagroziła, że jeśli nie otrzyma od Polski pieniędzy wynikających z kary ws. Turowa, potrąci nam środki z budżetu UE. – Wszystko wskazuje na to, że szybko zbliżamy się do rozwiązania tego problemu. W przyszłym tygodniu do Polski przyjeżdża nowa minister czeskiego rządu – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info Zbigniew Kuźmiuk (europoseł PiS). Zaznacza też, że decyzja o zamknięciu naszej kopalni nie była wyrokiem pełnego składu TSUE, a jednoosobowym zabezpieczeniem sędzi, która jest już na emeryturze.

Rosja znów górą ws. Nord Stream 2. Kowalski: Bardzo zła decyzja dla Polski

Senat USA odrzucił projekt ustawy nakładający sankcje na Nord Stream 2. – To konsekwencja resetu amerykańsko-rosyjskiego, który od początku...

zobacz więcej

Komisja Europejska wysłała do Polski dwa wezwania do zapłaty kar dotyczących kopalni Turów, ale nie otrzymała pieniędzy. Rzecznik Balazs Ujvari przekazał więc, że jeśli KE nie otrzyma pieniędzy, potrąci środki z funduszy należnych Polsce z budżetu UE. 

To nie jest wyrok TSUE, którego nie wykonujemy, tylko tak zwane zabezpieczenie. Zdaniem wielu prawników nie jest tak, że nie wykonaliśmy wyroku, tylko zabezpieczenia, więc TSUE nie ma podstawy prawnej w traktatach do karania nas na tak wczesnym etapie procesu – ocenia w rozmowie z nami Zbigniew Kuźmiuk.

Zobacz także:   KE wezwała Polskę do zapłaty kar dotyczących Turowa. Informuje, że nie dostała pieniędzy

Europoseł zaznacza jednak, że wszystkie znaki wskazują na to, iż „szybko zbliżamy się do rozwiązania tego problemu”. – W przyszłym tygodniu do Polski przyjeżdża nowa minister czeskiego rządu i zapowiedziała, że jest gotowa podpisać porozumienie z Polską. To będzie kluczowe – komentuje.

Chodzi o minister środowiska Annę Hubaczkową, z którą spotkanie polskiego rządu zaplanowano na 18 stycznia. Portal tvp.info zapytał o sprawę przedstawicieli ministerstwa klimatu i środowiska. Ci zaznaczyli, że są dobrej myśli, ale do czasu rozmów z Czechami woleliby nie komentować szczegółów sprawy oraz decyzji Komisji Europejskiej.

Wreszcie Polska jest prymusem i dostanie miliony z UE? „Przeciwieństwo Zielonego Ładu w energetyce”

Parlament Europejski dał zielone światło dla reformy rolnej. To szczególnie ważne dla młodych rolników oraz małych i średnich gospodarstw....

zobacz więcej

„Próba szykanowania”


Zbigniew Kuźmiuk liczy, że porozumienie z Czechami uda się podpisać. – A wtedy zakładam, że jeśli przedmiot sporu między krajami zostanie usunięty, to postępowanie TSUE zostanie umorzone – mówi.

Przypomina, że rozstrzygnięcia w tej sprawie nie ma. – Mamy jedynie zabezpieczenie podjęte jednoosobowo przez sędzię z Hiszpanii, która jest już zresztą sędzią emerytem – dodaje.

Zobacz także:   Senat USA odrzucił projekt nowych sankcji na Nord Stream 2

W jego opinii przy takiej liczbie wątpliwości mocne stwierdzenie Komisji Europejskiej, że „zacznie nam zabierać fundusze, jest próbą szykanowania kraju członkowskiego zamiast egzekwowania prawa”. Europoseł ma więc nadzieję, że Komisja nie odważy się tego robić.

– Decyzja o zamknięciu Turowa była jednoosobowa i podjęta bez oglądania się na konsekwencje. Wiadomo, jak działa taki kompleks. Kopalnia na bieżąco dostarcza węgiel do elektrowni. Dzięki temu mamy prąd. Tak jak pokazywaliśmy, tu chodzi aż o 5-7 proc. naszego miksu energetycznego – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Kuźmiuk.

– Zablokowanie kopalni oznacza zablokowanie elektrowni. Trudno sobie wyobrazić, że węgiel sprowadzalibyśmy kilkadziesiąt kilometrów z czeskich kopalń. Mieliśmy więc przed sobą widmo zniszczenia kompleksu górniczo-energetycznego. Robienie czegoś takiego na podstawie decyzji jednej osoby byłoby szaleństwem – uważa polityk.

Oburzenie po słowach ambasadora ws. Turowa. „Szkodzą interesom Polski”

Od osoby reprezentującej Polskę za granicą należy oczekiwać, że najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty; bezrefleksyjne powielanie obcej narracji...

zobacz więcej

Znaczenie wyborów w Czechach


Europoseł Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że Polska cały czas informowała Komisję Europejską o gotowości do zawarcia porozumienie z Czechami i spełnienia ich postulatów.

Na drodze stanęła jednak kampania w Czechach. Wiele wskazuje, że jednym z powodów, dla których pan Andrej Babis przegrał, był także spór z Polską. W związku z tym nowy rząd w Pradze jako jedną z pierwszych decyzji planuje zawarcie porozumienia ws. Turowa. Upór Komisji i próba wymuszenia na Polsce podporządkowania się jednoosobowej decyzji wyglądałaby więc na ostentacyjne szykanowanie. Wydaje mi się, że przewodnicząca KE Ursula Von der Leyen do tego nie doprowadzi – mówi.

Zobacz także:   Czeska minister chce przyjechać do Polski z ostateczną ofertą w sprawie Turowa

Zbigniew Kuźmiuk podkreśla, że Komisja powinna poczekać przynajmniej na decyzję sędziów.

– Nałożenie na nas kar to finalne rozstrzygnięcie i zamknięcie sporu. Tymczasem decyzja TSUE dopiero zapadnie. Zabezpieczenie było od razu ruchem ostatecznym i wymagało zamknięcia kopalni, a w konsekwencji także elektrowni. A dla Polaków wyłączenie elektrowni byłoby jednoznaczne z tym, że moglibyśmy jej już nigdy nie włączyć. Jestem w stanie zrozumieć, że kraj się do czegoś zmusza, ale na pewno nie powinno się tego robić przed ostateczną decyzją TSUE, jaką podejmie pełny skład sędziowski – wskazuje.

Trzaskowski o NS2 jednym głosem z Kremlem i Berlinem. Identyczne słowa

Nord Stream 2 przyczynił się do potężnych wzrostów cen energii i budzi ogromne emocje. Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba przypomniał więc, co o...

zobacz więcej

Polsko–czeski spór


Przypomnijmy, że Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów pod koniec lutego zeszłego roku. Jednocześnie domagały się zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia.

Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego. Polski rząd do nakazu wstrzymania wydobycia się nie zastosował.

Zobacz także:   Turów. Wyznaczono datę kolejnej tury rozmów z Czechami

20 września TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni. Polski rząd deklaruje, że płacić nie zamierza.

Polsko-czeskie negocjacje dotyczące kopalni Turów rozpoczęły się w czerwcu 2021 r. W sumie doszło do 18 rund spotkań.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej