RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Wypadek na Pisie, żeglarze porażeni prądem; jest decyzja prokuratury

Poszukiwania na rzece Pisa w Piszu, gdzie doszło do tragedii (fot. arch.PAP/ Archiwum Marek Truszkowski)
Poszukiwania na rzece Pisa w Piszu, gdzie doszło do tragedii (fot. arch.PAP/ Archiwum Marek Truszkowski)

Prokuratura Rejonowa w Piszu umorzyła sprawę tragicznego sierpniowego wypadku na rzece Pisie w Piszu. Jacht z sześcioma osobami na pokładzie zahaczył wówczas masztem o czynną linię energetyczną i dwaj porażeni prądem żeglarze wpadli do wody. Na pomoc ruszył im 14-letni Ernest; chłopiec utonął.

Utonął ratując żeglarzy. Prezydent odznaczył pośmiertnie 14-letniego Ernesta

Prezydent Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie 14-letniego Ernesta Banacha, który utonął w Pisie, ratując porażonych prądem żeglarzy, medalem „Za...

zobacz więcej

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny poinformował, że powodem umorzenia sprawy jest fakt, że sternik, który odpowiadał za jacht zmarł podczas tego tragicznego zdarzenia. Było to 10 sierpnia 2021 r. w Piszu na rzece Pisie. To najtragiczniejszy wypadek ostatnich lat na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.

Stodolny powiedział, że postępowanie w tej sprawie wyjaśniało dwa wątki: pierwszy z nich dotyczył naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu wodnym poprzez wpłynięcie łodzią z podniesionym masztem na rzekę Pisę, w miejsce, które było oznaczone jako takie, w którym należy położyć maszt. Na skutek wpłynięcia z postawionym masztem doszło do uderzenia nim o czynną linię energetyczną. Skutkowało to nagłym wyładowaniem elektrycznym i porażeniem prądem dwóch osób, które wpadły do wody.

Kto ponosi winę za wypadek?


– Prokuratura ustaliła, że załoga jachtu zdała sobie sprawę z tego, że nie zmieści się pod linią energetyczną i próbowała zatrzymać jacht przed linią. Nie udało im się to – powiedział Stodolny.

W ocenie prokuratury wyłączną winę za niezłożenie masztu ponosi sternik jachtu, który zginął. Na skutek porażenia prądem do wody wpadło dwóch mężczyzn z jachtu. Na pomoc skoczył im idący z kolegami nadbrzeżem rzeki 14-letni Ernest Banach. Ratując żeglarzy, chłopiec utonął.

Zmarł porażony prądem żeglarz. Członek załogi, którą ratował 14-letni Ernest

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie prokurator Krzysztof Stodolny poinformował PAP, że zmarł jeden z żeglarzy porażonych prądem...

zobacz więcej

– Postępowanie w tym kierunku toczyło się pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca. Umorzenie także nastąpiło z powodu śmierci sprawcy – podał prokurator Stodolny.

Z ustaleń prokuratury w Piszu wynika, że oprócz Ernesta na pomoc porażonym prądem mężczyznom skoczyła do wody także kobieta, która była na jachcie. Jej nic się nie stało.

Porażony prądem żeglarz, którego stan po wypadku był bardzo poważny przeżył i obecnie jest pokrzywdzonym w sprawie. Zarówno jemu, jak i rodzicom zmarłego Ernesta przysługuje możliwość zaskarżenia decyzji prokuratury o umorzeniu postępowania dotyczącego tego tragicznego wypadku.

14-letni Ernest Banach pośmiertnie został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę medalem „Za ofiarność i odwagę”, a Rada Miasta Pisza nadała mu tytuł zasłużonego mieszkańca miasta.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej