RAPORT

Wojna na Ukrainie

Kto tu gra nienawiścią? Wiceministrowie odpowiadają dziennikarzowi „Die Welt”

Marcin Warchoł i Sebastian Kaleta odnieśli się do publikacji niemieckiej gazety (fot. Shutterstock, tt/@marcinwarchol, @sjkaleta)
Marcin Warchoł i Sebastian Kaleta odnieśli się do publikacji niemieckiej gazety (fot. Shutterstock, tt/@marcinwarchol, @sjkaleta)

W środę niemiecki dziennik „Die Welt” opublikował tekst pt. „Polska gra nienawiścią przeciwko Niemcom”. Do artykułu autorstwa warszawskiego korespondenta Philippa Fritza odnieśli się wiceministrowie sprawiedliwości Marcin Warchoł i Sebastian Kaleta. „Niemcy już nigdy nie będą kontrolerami i nadzorcami Polaków!” – napisał na Twitterze Warchoł.

Dr Żukowski: Niemieccy korespondenci w Polsce realizują niemiecką politykę

– Korespondent to jest ktoś, kto ma dwie role. Po pierwsze, jest dziennikarzem informującym. Po drugie, dba o rację stanu swojego własnego państwa,...

zobacz więcej

„Akcja plakatowa i wypowiedź Kaczyńskiego są zaledwie dwoma przykładami krzykliwej manipulacji opinią publiczną, która nabrała tempa w 2015 roku wraz ze zwycięstwem wyborczym PiS. W żadnym innym kraju UE nie sięga się tak często jak w Polsce po antyniemieckie uprzedzenia. Gra nienawiścią należy do repertuaru klasy politycznej, mediów państwowych, ale także artystów, którzy tworzą odpowiednie plakaty i ponoszą za nie odpowiedzialność” – pisze Philipp Fritz na łamach „Die Welt”.

Do publikacji odnieści się Marcin Warchoł i Sebastian Kaleta.

„Niemcy wybudowali gazociąg z Putinem, kanclerz pogardliwie sugeruje, że reparacje za niemieckie zbrodnie Polska dostaje z UE. Niemiecka szefowa KE szantażuje Polskę wstrzymaniem unijnych pieniędzy, a europoseł nawołuje do zagłodzenia Polski. To ma być gra nienawiścią?” – napisał na Twitterze Sebastian Kaleta.

Marcin Warchoł stwierdził z kolei: „Dziennikarz w »Die Welt« pisze, że w Polsce »gra się nienawiścią« do Niemiec. Wcześniej porównywał Polskę do »rzeźnika odmawiającego poddania się kontroli higienicznej«. Panie Fritz, niech Pan zapamięta: Niemcy już nigdy nie będą kontrolerami i nadzorcami Polaków!” Warchoł nawiązał do tekstu opublikowanego w „Die Welt” w lipcu 2020 roku. Fritz pisał wtedy:

„Czy kupilibyście Państwo mięso u rzeźnika, który uporczywie odmawia poddania się kontroli higienicznej? Państwa wątpliwości, czy w sklepie wszystko jest w porządku, byłyby jak najbardziej uzasadnione. (...) „Należy wyobrazić sobie UE jako cech rzeźników, w którym dwóch uczestników głośno przeciwko takiej kontroli protestuje. Polska i Węgry nie chcą połączenia rozdziału funduszy z budżetu UE z przestrzeganiem zasad praworządności”.

Wiceszef resortu sprawiedliwości skierował do dziennikarza także ten wpis: „Niemieccy politycy wybierają sędziów do sądów federalnych, a polskim chcą zabronić wyboru sędziów nawet do rady sądownictwa. Kiedyś mówiono nam, że jesteśmy podludźmi. Dziś, gdy Niemiec wybiera sędziego – to demokracja. A gdy Polak – zamach na praworządność. Czy tak, Panie Fritz?” Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej