RAPORT

Wojna na Ukrainie

Polityk z Inowrocławia ujawnia nowe fakty przemilczane przez Brejzów [WIDEO]

To, co w ostatnich dniach robi rodzina Brejzów, przypomina sytuację z przeszłości – ocenia polityk z Inowrocławia i były wiceprezydent miasta Ireneusz Stachowiak. Jest jedną z osób, które otrzymały od senatora Krzysztofa Brejzy pozwy o zniesławienie. Na konferencji prasowej Stachowiak ujawnił jedną z wiadomości, jaką prezydentowi Inowrocławia Ryszardowi Brejzie wysłał jego syn Krzysztof, parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej. Z jej treści wynika, że chodziło o zastraszenie świadka.

„Nie pisałam hejterskich odpowiedzi, więc zabrali mi tablet”. Nowe fakty ws. afery Brejzy

– Cały Wydział Propagandy stworzono do kampanii wyborczych, a spiritus movens był Krzysztof Brejza – zeznał jeden z urzędników Wydziału Kultury,...

zobacz więcej

Przypomnijmy – portal tvp.info w sierpniu 2019 r. ujawnił szczegóły funkcjonowania w inowrocławskim ratuszu „wydziału nienawiści”, który organizował syn Ryszarda Brejzy, ówczesny poseł PO Krzysztof Brejza. Dwa lata wcześniej, w 2017 r., dziennikarze „Magazynu śledczego Anity Gargas” alarmowali o kolejnych wątkach afery fakturowej w Inowrocławiu.

Dwie afery, jeden ratusz i rodzina Brejzów


Do tej wcześniejszej daty na wtorkowej konferencji prasowej wrócił Ireneusz Stachowiak, radny Inowrocławia, wcześniej wiceprezydent miasta z Solidarnej Polski.

– W 2017 r. w tym urzędzie okazało się, że pod nosem prezydenta wyprowadzano pieniądze, ponad ćwierć miliona złotych. Prezydent (Ryszard Brejza – red.) w trybie natychmiastowym, w kilka godzin przeprowadził kontrolę i, ubiegając CBA, złożył wniosek do prokuratury. Jakże znamienna jest ta sytuacja wobec tej, która miała miejsce w poniedziałek, gdy senator Krzysztof Brejza złożył wniosek z powództwa cywilnego przeciwko wicepremierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, po kilku godzinach informując, że jego ojciec w sytuacji politycznej nagonki zostaje wezwany w charakterze podejrzanego do prokuratury – mówił Stachowiak, poddając w wątpliwość intencje Brejzów.

Zobacz także: O co chodzi w aferze inowrocławskiej – fakturowej i „wydziału nienawiści”

Stachowiak o ciemnych interesach w Inowrocławiu


Jego zdaniem pokazuje to „cynizm i obłudę” rodziny, która rządzi inowrocławskim ratuszem.

– Afera fakturowa to przede wszystkim pieniądze wyprowadzane z ratusza, ale także ludzie, którzy uczestniczyli w tym, hejtując, prawdopodobnie na zlecenie senatora (Brejzy – red.), ludzi związanych z inowrocławską opozycją – dodał polityk.
teraz odtwarzane
Afera fakturowa i "ratusz hejtu"

Przypomniał, że senator Krzysztof Brejza pozwał nie tylko jego, ale też szefa portalu tvp.info Samuela Pereirę i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

– Sytuacja jest kuriozalna, bo pozywa mnie Krzysztof Brejza, reprezentuje go żona Dorota, a jedynym świadkiem w sprawie ma być jego ojciec Ryszard Brejza. Widać, że teraz taki klan rodzinny pozywa wszystkich – podkreśla radny Inowrocławia.

Polityk cytuje wiadomość Brejzy do ojca. „Żeby ona się bała”

Afera Brejzy: nie tylko hejt w sieci. Również masowe donosy i kradzieże tożsamości

Marcin Wroński zdobył w II turze wyborów prezydenckich w Inowrocławiu 49,2 proc. głosów. – Przegrałem z Ryszardem Brejzą tylko 300 głosami. Mało co...

zobacz więcej

Stachowiak wskazuje, że senator Brejza zaprzecza, że był autorem cytowanych przez portal tvp.info wiadomości, ale porusza kwestię tylko 2-3 SMS-ów i nie wyjaśnia innych. Przed kamerami radny odczytał treść innej z wiadomości, która ma dotyczyć afery fakturowej i odnosić się do Agnieszki Ch., byłej naczelniczki wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej urzędu miasta, podległego Ryszardowi Brejzie. Brejzom miało nie spodobać się to, że ich była współpracowniczka postanowiła przerwać milczenie.

– Tak ważna wiadomość, którą wysłał ojcu, na przykład o tym – tutaj zacytuję – jak należy postąpić: „Hej, bardzo nam zależy na tym, żeby w tym komunikacie pojawiła się jednoznaczna myśl, że ona utrudnia postępowanie. Jak to możliwe, że taka osoba, 80 zarzutów, chodziła wolna, nieskrępowana, podczas gdy powinna być doprowadzona do prokuratury. W każdej chwili może zbiec za granicę, a prokuratura pozostaje bezradna – coś takiego, żeby ona bała się wyjść przed kamery, żeby ona bała się, że ją sprzed tych kamer zgarnie policja” – cytował wiadomość Brejzów Stachowiak.

– To pisze senator Krzysztof Brejza, człowiek „prawy”, „uczciwy”, który nie boi się i twierdzi, że z tą aferą, jedną i drugą: fakturową i hejterską, nie ma nic wspólnego – podsumował.

Czytaj więcej: Była współpracownica Brejzów opowiada, jak działał „wydział nienawiści”

teraz odtwarzane
Była współpracownica Brejzów przerywa milczenie nt. inowrocławskiego „wydziału nienawiści”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej