RAPORT

Wojna na Ukrainie

Polski Ład pod obstrzałem - brak empatii i solidaryzmu?

Solidarność dla wielu w Polsce to tylko przebrzmiała historia (fot. MACIEJ GOCLON / FOTONEWS/FORUM)
Solidarność dla wielu w Polsce to tylko przebrzmiała historia (fot. MACIEJ GOCLON / FOTONEWS/FORUM)

Solidarność dla wielu w Polsce to tylko przebrzmiała historia. Tymczasem nie wszystkie problemy społeczne, które spowodowały powstanie słynnego związku zawodowego zniknęły wraz z Polską Rzeczpospolitą Ludową. Wręcz przeciwnie, wiele z nich nasiliło się jeszcze bardziej w związku z brutalnymi reformami liberałów pod wodzą prof. Leszka Balcerowicza. Program ekonomiczny NSZZ „Solidarność” w czasach, kiedy jego liderzy sprawowali władzę w III RP poszedł całkowicie w zapomnienie. Ci sami, którzy buntowali się przeciwko tworzącemu biedę komunizmowi, sami zaczęli ją tworzyć jeszcze bardziej skutecznie.

Polityczny Przegląd Roku Miłosza Manasterskiego

Za nami bardzo trudny rok. Rok trwającej pandemii, rok obfitujący w liczne wydarzenia i zwroty akcji. Rok w którym państwo polskie stanęło przed...

zobacz więcej

Zjednoczona Prawica doszła do władzy przekonując do siebie wyborców nie tylko konserwatyzmem i patriotyzmem – bo deklarować jedno i drugie potrafiły także inne partie. Prawo i Sprawiedliwość zbudowało swoje poparcie przede wszystkim na obietnicy walki z układami niszczącymi Polskę i zmierzeniu się z coraz powszechniejszą biedą. Okres rządów Platformy Obywatelskiej dla większości obywateli naszego kraju był czasem, kiedy wizja europejskiego dobrobytu w Polsce zaczęła się bardzo oddalać.

Programy społeczne PiS, tak zaciekle atakowane przez przeciwników politycznych osiągnęły swój cel – wyciągając z ubóstwa tysiące polskich rodzin, rozbudzając aspiracje tych, którzy z kolei utknęli w pułapce średnich dochodów. Ci którzy nazywali 500 plus rozdawnictwem, dzisiaj równie brutalnie atakują Polski Ład. Co gorsze, dołączają do nich także osoby, które do tej pory deklarowały prawicowość lub konserwatyzm.

Polski Ład to kontynuacja ambitnych celów wyznaczonych Zjednoczonej Prawicy przez jej lidera Jarosława Kaczyńskiego. To zmiana systemu ekonomicznego państwa tak rozległa, że jej zakomunikowanie przez kilka miesięcy 2021 roku, miesięcy tak nasyconych emocjonującymi wydarzeniami, okazało się w praktyce niemożliwe. Wielu Polaków nadal nie zdaje sobie sprawy z rozległych korzyści, jakie wniesie w ich życie Polski Ład. Jednocześnie jest bombardowana komunikatami, że stanie się im jakaś krzywda, że na Polskim Ładzie stracą. Nie tyle niechęć, co wręcz nienawiść do Polskiego Ładu oraz wprowadzającego go rządu Mateusza Morawieckiego sączy się z wielu mediów, których kapitał najczęściej ma obce pochodzenie. Ale nie tylko.

Boże Narodzenie w polityce: Morawiecki obniża VAT, Tusk broni TVN, Jachira fałszuje

Boże Narodzenie – dla chrześcijan czas radosnego świętowania, pojednania i wytchnienia. Dla polityków opozycji okres ataków na rząd, Straż...

zobacz więcej

A przecież to nie Prawo i Sprawiedliwość stworzyło w Polsce progresywny system podatkowy, w którym podatek rośnie wraz z osiągniętym dochodem. Owszem, Platforma Obywatelska obiecywała swego czasu podatek liniowy, ale jak to w przypadku tej formacji, na obietnicy się skończyło. I odwrotnie: rząd Zjednoczonej Prawicy podatki dotąd systematycznie obniżał (zarówno CIT, jak i PIT) a także zwolnił z płacenia podatku dochodowego młodych ludzi do 26 roku życia. Teraz w Polskim Ładzie pojawiły się jeszcze bardziej radykalnie rozwiązania podnoszące wszystkim kilkakrotnie kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł, a także do 120 tys. próg dochodów opodatkowanych niższą, 17 proc. stawką PIT. Dlaczego ktokolwiek miałby mieć o to pretensje?

Sęk w tym, że Polski Ład likwiduje pewien „haczyk” ukryty w systemie podatkowym przez poprzednie rządy. Mowa tu oczywiście o składce na Narodowy Fundusz Zdrowia, którą niemal w całości można było odliczać od podatku. Ani to logiczne, ani uzasadnione. Co więcej, umożliwiono osobom dobrze zarabiającym płacenie tej składki nieproporcjonalnie niskiej (albo wręcz żadnej). Pierwsze rozwiązanie to otwieranie jednoosobowych działalności gospodarczych i nawiązywanie (często z dotychczasowym pracodawcą) kontraktu zastępującego etat. Wówczas można było płacić ułamek kwoty składki zdrowotnej w porównaniu z osobami, które tyle samo zarabiały, ale na etacie. Taka sytuacja pozwalała dodatkowo radykalnie obniżyć inne obciążenia, jak składki na ubezpieczenie emerytalne, chorobowe i rentowe w porównaniu z „etatowcami”. Inna, ukryta w systemie ścieżka finansowej optymalizacji to wypłata wynagrodzenia zarządowi spółki handlowej, które ze składki zdrowotnej było w ogóle zwolnione, niezależnie od jego wysokości.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Czy to przypadek, że dzisiaj to właśnie najlepiej zarabiający najgłośniej narzekają na Polski Ład? Ci, którzy całe lata czerpali z luki w systemie danin, dzisiaj z lekceważeniem i wrogością mówią o zmianach, które dla wielu polskich rodzin, zwłaszcza w obliczu światowego kryzysu energetycznego, są zmianą fundamentalną. W budżecie niejednej rodziny, gdzie pracuje oboje rodziców, dwieście kilkanaście złotych więcej jest na wagę złota. Dla prawnika, biznesmena czy menedżera, to zaledwie jedna kolacja w restauracji. Dla większości Polaków ta różnica w opodatkowaniu to znacząca kwota reperująca budżet domowy albo suma do odłożenia na „czarną godzinę”. Dla zamożnych to co najwyżej zakup jednej butelki wina albo koszuli, o ile nie kupują droższych.

Ksenofobia Tuska, kara Brauna, krokodyle łzy Kidawy-Błońskiej

Donald Tusk obiecał na Nowy Rok poprawę swojego zachowania, chociaż do końca 2021 r. nie był wzorem elegancji. Wojsko dostanie nowy sprzęt i...

zobacz więcej

Jednak to nie emeryci, nie pracujący za minimalną pensję czy nawet średnią krajową, są tymi, których głos media powtarzają i wzmacniają. Są nimi najczęściej ludzie, którzy i bez Polskiego Ładu byli gotowi atakować PiS. Dzisiaj wytaczają najcięższą artylerię, bo nie uważają, że powinni się w jakimkolwiek stopniu dzielić z innymi swoim finansowym sukcesem. I nawet fakt, że mówimy tu o składce na służbę zdrowia, tak ważną nie tylko w czasach pandemii (która jednak ciągle trwa!) nie czyni tej zmiany podatkowej łatwiejszej do przełknięcia przez elity III RP.

Niestety nie tylko elity. Problem dotyczy nawet tych, których pamięć powinna sięgać nie tak dawnych czasów, kiedy im samym nie powodziło się dobrze. Obserwujemy mechanizm wyparcia dotykający wielu ludzi, którzy zaledwie kilka lat temu ledwie wiązali koniec z końcem a dzisiaj starają się mocno dystansować do osób spoza klasy średniej. Także w samym środowisku prawicowym rozlegają się głosy krytyczne wobec Polskiego Ładu. A przecież patriotycznym obowiązkiem jest likwidacja przepaści ekonomicznej dzielącej Polaków od ich sąsiadów mieszkających w Niemczech, Francji czy Holandii. Nie da się inaczej zbudować silnej i suwerennej ojczyzny. Polski Ład jest śmiałym krokiem w tym kierunku, zwłaszcza w aspekcie wsparcia dla rodzin i budownictwa.

Gdyby nie było komuny, nie byłoby TVN

Choć tworzenie alternatywnych wizji historii jest obarczone ryzykiem życzeniowości, możemy jednak z dużą dozą pewności stwierdzić, że to, jaką...

zobacz więcej

Znam osobiście ludzi bardzo bogatych, którzy w poczuciu solidarności społecznej w przemyślany sposób przeznaczają znaczące sumy na wsparcie tych, którzy pomocy potrzebują. Ale znam też bardzo wielu, którzy tylko odcinają kupony od swojego sukcesu, uważając, że jest on wyłącznie ich własną zasługą. Zdają się nie pamiętać jak wiele zawdzięczają swoim mniej zarabiającym pracownikom, klientom, widzom, słuchaczom czy nauczycielom.

A przecież sukces i bogactwo nigdy nie pojawiają się same z siebie. Wynikają z tego, że ktoś kupuje czyjś produkt czy usługę, idzie do kina obejrzeć czyjś film albo kupuje czyjąś książkę. Jesteśmy wszyscy powiązani niewidzialnymi nićmi i nie ma nikogo, kto mógłby uważać siebie za osobę naprawdę niezależną ekonomicznie. Czy więc ci, którzy garściami czerpią z tego, że są właścicielami prosperujących biznesów, rozchwytywanymi specjalistami, cenionymi artystami czy dziennikarzami, nie powinni mieć z tego powodu pewnego poczucia odpowiedzialności, za społeczeństwo które ich utrzymuje? I czy odpowiedzialność ta nie powinna przejawić się choćby w tym, by przyjąć ze zrozumieniem konieczność finansowania publicznej służby zdrowia w sposób proporcjonalny do osiąganych dochodów? Czy brak empatii i solidaryzmu, który dotknął elity III RP, dzisiaj zaraża ludzi prawicy?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej