RAPORT

Wojna na Ukrainie

Oryginalna ruchoma szopka w Bieruniu

Budowana przez kilka pokoleń, dziś przyciąga turystów nie tylko z regionu, ale także z całej Polski. Ruchoma szopka w Bieruniu od 67 lat cieszy oko w kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła. To jedna z niewielu ruchomych stajenek na Górnym Śląsku. Można w niej zobaczyć ponad 100 figurek – nie tylko biblijnych, ale także ważnych dla mieszkańców regionu. Szopka jest dostępna aż do 14 lutego. To najdłużej otwarta ruchoma stajenka w Polsce.

Tworzy szopki z zapałek. Największą przygotował dla papieża Franciszka [WIDEO]

zobacz więcej

Dzieci nie mogą oderwać od niej oczu. Jak zahipnotyzowane wpatrują się w ruchome figurki, których co roku przybywa. Drewniana konstrukcja szopki ma powierzchnię 40. metrów kwadratowych, a nad nią znajduje się 6.5 - metrowa panorama Jerozolimy namalowana przez bierunianina Eugeniusza Nygę. W tle słychać kolędy śpiewane przez chóry aniołów. Część z nich jest odgrywanych przez trębacza. Od czasu do czasu oprócz kolęd słychać także głos kukułki.

Mój wzrok przyciągają zmierzający do stajenki Trzej Królowie, ruchome postaci Maryi i Józefa, a także poruszający skrzydłami anioł. W szopce umieszczono figurki nie tylko biblijne, ale także te nawiązujące do życia codziennego mieszkańców. Znajdziemy wśród nich kowala, zakonnicę, strażaka, kataryniarza, górnika, cieślę, praczkę, ogrodnika czy szwaczkę. Umieszczono także postaci ważne dla historii Polski i Kościoła, w tym m. in. papieża Jana Pawła II, księdza Jerzego Popiełuszkę, błogosławionego Edmunda Bojanowskiego czy pochodzącego z Bierunia arcybiskupa Stanisława Nagy'ego.

– Mi najbardziej podoba się gospodarstwo rolne, do którego dodano małą kapliczkę. Moi rodzice są rolnikami i też mamy taką kapliczkę. To takie nawiązanie do naszego domu – mówi dziesięcioletni Mikołaj Gołąb.

Sześcioletni Maciek Garbacz często przychodzi do stajenki z rodzicami i rodzeństwem. Figurek jest tak dużo, że chłopcu trudno jest wybrać tę ulubioną.

– Podoba mi się kominiarz, piekarz ale też koziołki, które się bodą – mówi Maciek. Jego czteroletnia siostra Zuzia i starszy brat Kuba nie mają jednak wątpliwości.

„Znak ufności dla świata w czasach zagrożenia”. W Watykanie rozpoczęto instalację żłóbka

Na placu św. Piotra w Watykanie rozpoczęto we wtorek budowę żłóbka bożonarodzeniowego. Na miesiąc przed świętami przed obeliskiem w centrum placu...

zobacz więcej

– Podoba mi się kominiarz, piekarz ale też koziołki, które się bodą – mówi Maciek. Jego czteroletnia siostra Zuzia i starszy brat Kuba nie mają jednak wątpliwości.

– Najfajniejszy jest lisek polujący na kaczki w stawie – uważa dziewięcioletni Kuba Garbacz. Dziewczynce najbardziej podobają się aniołki i małpka wspinająca się na palmę po banana.

W sumie w stajence znajduje się ponad 100 figurek. W oczy już z daleka rzuca się ogromny zamek, misternie wyrzeźbione domki, a także szyb kopalniany. Od niedawna w szopce można zobaczyć także miniaturę drewnianego kościoła - obecnie Sanktuarium św. Walentego w Bieruniu – patrona miasta. W 2019 roku w stajence umieszczono figurkę Jana Wieczorka - najważniejszego bieruńskiego szopkarza, jednego z założycieli samorządnego Bierunia.

– Każdy bierunianin co roku czeka na tę szopkę. Widać ile serca włożyli w nią ludzie, którzy ją tworzą. To wszystko dzieło ludzkich rąk. Figurki wykonane są bardzo precyzyjnie. Postaci pokazują codzienne życie mieszkańców z małej wioski znajdującej się przy wzgórzu, nieopodal zamku. Stajenka jest atrakcją nie tylko dla dzieci, ale też dorosłych. Można poczuć magiczną atmosferę świąt Bożego Narodzenia i dać się ponieść wyobraźni – podkreśla Agata Kisielewska, mieszkanka Bierunia.

Zobacz także: Na plac w Watykanie przywieziono choinkę


Świecący żłóbek na wzgórzu. Z dedykacją dla medyków [WIDEO]

Żłóbek bożonarodzeniowy rozświetlił wzgórze Trzech Krzyży w Manaroli we włoskiej Ligurii. Widok świecących postaci, które przedstawiają scenę...

zobacz więcej

Co roku bieruńską szopkę odwiedza kilka tysięcy turystów, nie tylko z regionu, ale i z całej Polski. Zdarzają się także osoby z zagranicy – o czym świadczą wpisy, które można przeczytać w kronice stajenki. Wśród odwiedzających są także dawni mieszkańcy Bierunia.

– Z szopką w Bieruniu mam wiele miłych wspomnień. Pamiętam, że jak byłam małą dziewczynką, to zawsze stałam przy barierce zafascynowana ruszającymi się figurkami. Uwielbiałam małe kaczuszki pływające w stawie i niedźwiedzia – wspomina Magdalena Stępień, która na co dzień mieszka w Sosnowcu. - Nawet teraz, choć mieszkam w innym mieście, co roku przyjeżdżam z mężem i dziećmi żeby zobaczyć stajenkę w Bieruniu. Dzieci są nią zachwycone, a ja śledzę czy pojawiły się kolejne figurki. Mimo, że szopka ma już tyle lat, to dla mnie jest ona najpiękniejsza w regionie – zapewnia Magdalena.

Oryginalna bieruńska szopka powstała w 1955 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza Jana Trocha. To on zainspirował i zachęcił parafian do rozbudowy stajenki w kolejnych latach. Budowało ją kilka pokoleń. Bieruńscy budowniczowie zostali docenieni w 2015 roku. Metropolita katowicki ksiądz arcybiskup Wiktor Skworc wręczył im medal „Pro Christi Regno”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Jest on przyznawany „za zasługi w dziele budowania Królestwa Bożego w archidiecezji katowickiej” . Mogą go dostać osoby i instytucje, które aktywnie biorą udział w życiu religijnym, kulturalnym i społecznym.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej