RAPORT

Wojna na Ukrainie

Włoski ginekolog: Powiedziałem w PE, że embrion ma prawa, jest genetycznie autonomiczny

Kultura aborcji – eugenicznej, domowej, farmakologicznej – to kultura pośpiechu. To kultura, która nie chce wejść w racjonalność pojmowania istoty ludzkiej przez to, co nauka nam pokazuje – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info włoski ginekolog prof. Giuseppe Noia. Podkreślił też, że „myśl, że można wyeliminować cierpienie, usuwając cierpiącego to wielkie kłamstwo”. – Powiedziałem w Parlamencie Europejskim, że embrion ma prawa, ponieważ odgrywa główną rolę; posiada relację z matką; wysyła do matki komórki macierzyste, które leczą. Wiele chorób, szczególnie tarczycy zostało wyleczonych przez komórki macierzyste, które wysłał embrion – powiedział prof. Noia.

Europosłanki krytykują rezolucję ws. aborcji w Polsce

Europosłanki PiS krytykują rezolucję Parlamentu Europejskiego ws. aborcji w Polsce. – Aborcja jest wciąż dopuszczalna w Polsce w określonych...

zobacz więcej

Prof. Giuseppe Noia ukończył studia medyczne w Rzymie, gdzie obecnie pracuje w gabinecie „Noia Prenatalis”. Jest też dyrektorem projektu „Hospice Perinatale” w Poliklinice Gemelli; przewodniczącym Włoskiego Stowarzyszenia Katolickich Ginekologów i Położnych. W 2018 roku został powołany na konsultanta Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia w Watykanie. Napisał 500 publikacji dla włoskich i międzynarodowych magazynów naukowych.

Co dla pana profesora oznacza moment poczęcia? Czy jest tam już ludzkie życie, osoba niezależna czy nadal zależna?

Gdy mnie o to pytają, powtarzam, że są elementy naukowego obiektywizmu, które przedstawiłem także trzy razy Parlamentowi Europejskiemu. Zapytano mnie, czy embrion ma prawa. Powiedziałem, że ma prawa, ponieważ nauka udowadnia, że od początku jest on autonomiczny; jest związany z matką; może być leczony w macicy jak dorosły pacjent.

Po połączeniu się plemnika z komórką jajową, wyzwalają się fale wapniowe powodujące aktywację niektórych genów, których potem są setki, a później tysiące. Jeszcze przed zagnieżdżeniem w 7-8 dniu (po zapłodnieniu) istnieje życie, którego nie można uciszyć, bo uciszenie tego okresu to manipulacja naukowa, wręcz grubiańska, nieuzasadniona. Wszyscy ważniejsi embriolodzy i najwięksi naukowcy biologii rozrodu powiedzieli, że zaczęliśmy nasz cykl życiowy w zygocie jednokomórkowej.

Zaraz po tym połączeniu rozwija się pięć cech – przede wszystkim tożsamość genetyczna, więc 46 chromosomów; przynależność do gatunku ludzkiego. Drugą cechą jest biologiczna autonomia. Wszystkim nam udało się przeżyć 7 dni bez kontaktu z naczyniami krwionośnymi matki, bo byliśmy w jajowodzie. Kontakt z krwiobiegiem matki nawiązaliśmy po implantacji. Komórka bez tlenu umiera. Embrion nie tylko nie umiera, ale wręcz tworzy i mnoży komórki, wykorzystując energię – nie z tlenu, ale z cukrów – z tzw. glikolizy beztlenowej.

Sąd Najwyższy w USA wróci do sprawy aborcji. Może to doprowadzić do jej ograniczeń

Sąd Najwyższy USA przystał w poniedziałek na rozpatrzenie sprawy aborcyjnej z Missisipi. Zdaniem mediów amerykańskich może to doprowadzić do...

zobacz więcej

Inną cechą jest zdolność interakcji z własną matką, by prowadzić projekt genomowy. Wskazuje to na pewną osobowość biologiczną. Embrion nie jest bierny. Najpierw demetylacji poddane są geny ojcowskie, a później geny matczyne. Po usunięciu, aktywowane są geny nowej osoby ludzkiej.

Jak pan postrzega opiekę nad dzieckiem po wykonaniu badań prenatalnych, które wskazują na podejrzenie choroby? Czy słuszne jest leczenie, czy – jak niektórzy mówią lepiej nie pozwolić dziecku cierpieć i dokonać aborcji?

Jest w tym wiele nieścisłości – rozumiem, że pani przywołała myśl niektórych osób. Tutaj nie musimy być katolikami, żeby zrozumieć, że jeśli zabijamy człowieka, nie rozwiązujemy problemu.

Trzeba rozróżnić pojęcie cierpienia. Czy jest to bieżące cierpienie, czy jest postrzegane w kategorii przyszłego cierpienia, gdy dziecko się urodzi. Mamy bardzo mocne dowody naukowe, że zarodek, nawet gdy ma poważną wadę rozwojową, nie czuje bólu. Dzieci z poważnymi patologiami cierpią, jeśli ktoś im coś robi; jeśli dostanie się coś do części zewnętrznej skóry lub do środowiska, w którym się znajdują. Myślę o rozwiązaniach hipertonicznych i o soli, które wykorzystywano do wykonania późnej aborcji. Od 16. tygodnia dziecko ma zakończenia nerwowe, które przenoszą odczucia od skóry do mózgu.

Jakie jeszcze mogą być skutki?

Istnieje też ból psychologiczny. Istnieje bliski związek między odczuciami matki a dziecka. Zmysły, które dziecko rozwija to: smak, węch, słuch. Rozwijają się one razem z tym, co smakuje, co czuje, i co słyszy – matka. Upodobania kształtują się już od 7-8 tygodnia, a w 4. miesiącu są już zdefiniowane. Po czym mamy cały świat snu i przebudzenia w zależności od rytmów endokrynologicznych matki.

Wiele lat temu wykonano badania, w wyniku których dostrzeżono, że kobiety w środowisku pracy nie mówiły, że były w ciąży. Ich przyjaciele pytali: „dlaczego tego nie mówisz?”. „Ponieważ, jeśli później będę musiała zrezygnować z dziecka, nie chcę, żeby ludzie wiedzieli”.

Gdy narodziły się te dzieci, które nie miały zmian chromosomowych, więc nie zostały poddane aborcji, przeprowadzono z nimi wywiad przy pomocy techniki regresji hipnotycznej. Były one między 6. a 8. rokiem życia. Powiedziały: „był moment, w którym mama mnie nie kochała”. Naukowcy stwierdzili, że okres z regresji hipnotycznej nakładał się z trzema tygodniami, w których kobieta czekała na wynik amniocentezy (w ramach diagnostyki prenatalnej).

„W obronie życia”. Bezpłatna publikacja już dostępna

„W obronie życia. Kompendium niezbędnej wiedzy” to pierwsza w Polsce publikacja, która odpowiada na pytania o podstawy merytoryczne pełnej ochrony...

zobacz więcej

Wiele kobiet myśli, że kolejne dziecko, które rodzi się zaraz po aborcji, nie zna motywacji, dla której matka chciała zajść w ciążę. Poddano badaniu te dzieci, które urodziły się po wcześniejszej aborcji innego dziecka. 70 proc. dzieci odpowiedziało: „mama nie kochała mnie za to kim jestem”. „Ale jestem zastępcą mojego braciszka”. Kto mógł powiedzieć: „mama cię wybrała, żebyś zastąpił tego, którego ona straciła”? Nikt. Dzieci czują, czy są przyjęte lub nieprzyjęte. Czują to oddzielenie, bo kobieta nawet nieświadomie może zablokować tzw. kanały komunikacji – „communication channels”.

Niektórzy mówią, że lepiej, aby dziecko się nie narodziło, niż miało urodzić się chore, zniekształcone lub z zespołem Downa. Czy to sprawiedliwe?

Ja zawsze pytam: czy to sprawiedliwe zabić dziecko z zespołem Downa, które ma trzy lata? Jeżeli to niesprawiedliwe, by zabić je później, to dlaczego byłoby sprawiedliwe zabić je wcześniej? Nie rozumiem, dlaczego nauka musi się ugiąć, by dokonywać selekcji lub stosować eugenikę. Mówię o nazizmie, który chciał ją stosować. Co przyniosła kultura śmierci? Udało się pokonać choroby?

To nie przez wyeliminowanie cierpiącego, eliminujemy cierpienie, ale tylko proponując leczenie. My w projekcie „Hospice Perinatale” w Poliklinice Gemelli, wspieranym przez fundację „il Cuore in una Goccia” (serce w jednej kropli) czym się zajmujemy? Gdy jakaś kobieta nie chce dokonać aborcji dziecka z zespołem Downa, przeprowadzamy szczegółową diagnozę.

Zobacz także: „Wzięłabyś kiedykolwiek truciznę?” We Włoszech ruszyła kampania antyaborcyjna


Jeśli dziecko ma chorobę serca, wykonujemy diagnostykę, śledzimy chorobę serca, po czym narodziny i jego przewiezienie uzgadniamy ze szpitalem Bambino Gesù. Te dzieci są operowane. Pomogliśmy ponad 70 dzieciom w ciągu ostatnich 10 lat.

Paraolimpiada: Dzień pełen medali. Dwa złota i brąz dla Polski

Tenisistki stołowe Natalia Partyka i Karolina Pęk zwyciężyły w turnieju drużynowym (klasa 9-10), a Barbara Bieganowska-Zając wygrała bieg na 1500...

zobacz więcej

Niektórzy są wręcz czempionami; uczestniczą też w igrzyskach olimpijskich. Chcę powiedzieć tym osobom, które mówią, że trzeba wyeliminować dziecko z niepełnosprawnością: jaki ma sens, że świat świętuje paraolimpiady, gdzie pokazuje się niepełnosprawnych, którzy są bardziej uzdolnieni niż ci tzw. pełnosprawni? Jaki ma sens ta kultura, która chce selekcjonować, izolować?

Paraolimpiady celebrują siłę człowieka, który pokonuje niepełnosprawność. Niepełnosprawny uczy nas, jak pokonywać trudności, nawet choroby genetyczne. To są dzieci, które dają później wiele miłości w ich rodzinach, w ich środowiskach, nawet jeśli wymagają opieki. To społeczeństwo musi pomóc rodzinom.

Dzisiaj wiele osób walczy o prawa kobiet, ale prawem kobiet jest też poznanie konsekwencji aborcji. Jakie więc mogą one być?

To bardzo ważne pytanie. Dzisiaj wszystko opiera się na idei praw. Począwszy od tego, że wszyscy mają prawa, oprócz embrionu. Powiedziałem w Parlamencie Europejskim, że embrion ma prawa, ponieważ odgrywa główną rolę; posiada relację z matką; wysyła do matki komórki macierzyste, które leczą. Wiele chorób, szczególnie tarczycy zostało wyleczonych przez komórki macierzyste, które wysłał embrion.

Zobacz także: YouTube usunął popularny kanał pro-life


Na pewno dorosła kobieta ma swoje prawo, ale czy można wdrożyć w życie prawo, zabijając drugą osobę? Czym może stać się to, co zawiera chromosomy należące do gatunku ludzkiego? Dlaczego to dziecko, które m.in. jest słabe i niewinne, nie ma prawa?

Hiszpańscy pro-liferzy jednoczą się na rzecz obrony życia

Obrona chrześcijańskich wartości narodu, a zwłaszcza przeciwstawienie się propagowaniu aborcji i eutanazji, to główne pole działania Zgromadzenia...

zobacz więcej

Jeszcze przed przyjściem na świat Chrystusa, Rzymianie w celu obrony dziecka, które miało się dopiero narodzić, wymyślili rolę adwokata brzucha, adwokata płodu. „Curator ventris” bronił praw płodu. Dzisiaj po 2000 tysiącach lat cofamy się – chcemy dać prawo do zabijania. Jasno mówiła o tym Matka Teresa. Gdy otrzymała Nagrodę Nobla powiedziała: „aborcja to najgorszy wróg pokoju”. „Jeśli jakaś matka może odebrać życie dziecku, to co zabrania mi zabić ciebie?”

Czy aborcja mogłaby też spowodować jakieś zmiany w ciele kobiety?

Absolutnie tak. Wiele młodych matek wierzy, że aborcja „zrób to sam” w domu, rozwiązuje problem. Tu jest wielkie kłamstwo konsultacji. Kobiety są słabo poinformowane. Przyjęcie pigułki nie jest takie proste, bo w aborcji farmakologicznej kobieta jest aktorką i widzem aborcji dziecka; nie wie, kiedy dojdzie do wydalenia płodu. Niektórzy mówią, że do 10 dni po przyjęciu drugiej pigułki. Może to się stać w domu, w łazience, w restauracji.

Jesteśmy przeciwko kobietom, jeśli chcemy ich bronić przed komplikacjami? Czy jesteśmy może za właściwą i obszerną informacją, która wystrzega przed zjawiskami związanymi z krwotokiem, przed problemami z bezpłodnością, która występuje później po aborcji; która przestrzega setki tysięcy młodych kobiet, które biorą pigułkę „dzień po” lub „pięć dni po”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Kto mówi tym młodym dziewczętom, że pigułka „dzień po” może wpłynąć na ich przyszłą prokreację? Kto je przestrzega przed szkodami? Nikt. Kobieta nie jest już wolna; jest coraz bardziej sama. W aborcji farmakologicznej dodaje się samotność do samotności. To mówią dziesiątki kobiet, które powiedziały włoskim dziennikom, że „to nieprawda, to co nam powiedziano”; „to nie prawda, że ten ból jest prosty”. Żeby nie mówić o tzw. „flashbackach”, o depresji. One pamiętają, śnią im się te przerażające momenty.

Przejdę do konkluzji. Gdy coś kradniemy, jesteśmy złodziejami. Jeśli ktoś kradnie informacje dokładne i naukowo mocne kobiecie, która musi świadomie zdecydować, nie tylko w kwestii obecnej prokreacji, ale o przyszłym losie, popełnia przestępstwo. Okradanie z przyszłości prokreacyjnej lub z konsekwencji wyboru kobiety, to zbrodnia przeciwko ludzkości.

teraz odtwarzane
Ginekolog z Polikliniki Gemelli o konsekwencjach aborcji

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej