RAPORT

Wojna na Ukrainie

Naukowcy: Omikron może uodpornić nas na kolejne warianty koronawirusa

Można mieć nadzieję, że w pewnym momencie zakażenie Sars-CoV-2 stanie się jak zwykłe przeziębienie (fot. Marco Cantile/LightRocket via Getty Images)
Można mieć nadzieję, że w pewnym momencie zakażenie Sars-CoV-2 stanie się jak zwykłe przeziębienie (fot. Marco Cantile/LightRocket via Getty Images)

Omikron dotrze do ludzi, których pozostałe warianty ominęły, i zapewni długoterminową odporność, wraz z odpornością ze szczepionki. Może być ostatnim wariantem, który koncentruje tak dużo naszej uwagi – mówi biolog ewolucyjny, dr Rafał Mostowy. – Można mieć nadzieję, że w pewnym momencie zakażenie Sars-CoV-2 stanie się jak zwykłe przeziębienie – dodaje prof. nauk medycznych Wojciech Szczeklik.

Hiobowe wieści po sekcji zwłok 44 zmarłych na COVID-19. Nie byli szczepieni

Naukowcy Narodowego Instytutu Zdrowia Stanów Zjednoczonych odkryli, że COVID-19 może nie tylko rozprzestrzeniać się w organizmie do wielu narządów...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Dr Ben Krishna, specjalista w zakresie immunologii i wirusologii z Uniwersytetu w Cambridge, na łamach „The Conversation” opublikował artykuł, w którym ocenił, że "Omikron być może nie jest ostatnim wariantem, ale możliwe, że jest ostatnim wariantem, który budzi niepokój”.

Dr Rafał Mostowy, biolog ewolucyjny chorób zakaźnych z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zaznacza, że na artykuł trzeba spojrzeć z punktu widzenia zdrowia publicznego. – Zakażenie samo w sobie nie jest problemem. Problemem jest ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i śmierć – podkreślił.

Ekspert przypomniał o dwóch mechanizmach odporności, które wpływają na to, czy człowiek się zakaża i choruje.

– W dużym uproszczeniu mamy odporność krótkoterminową, która chroni przed infekcją dzięki wytwarzaniu przeciwciał, oraz odporność długoterminową – czyli komórkową; ona nie chroni tak dobrze przed infekcją, ale chroni przede wszystkim przed hospitalizacją i śmiercią. Styczność z wirusem pozwala na wytworzenie pełniejszej długoterminowej odporności, a co za tym idzie, choroba staje się mniej śmiertelna – powiedział dr Mostowy.

Ekspert wysnuł przypuszczenie, że wariant Omikron dotrze do ludzi, do których pozostałe warianty nie dotarły. Zadziała wtedy wspólnie odporność długoterminowa i krótkoterminowa, co da ochronę przed ciężką chorobą spowodowaną kolejnymi wariantami SARS-CoV-2, jeśli takie powstaną.

Omikron pomoże „wgrać” odporność długoterminową. W połączeniu z odpornością, którą dadzą szczepionki, omikron faktycznie ma szansę stać się ostatnim wariantem, który będzie koncentrował tak dużo naszej uwagi. W takim scenariuszu gdy kolejne warianty będą powstawały, nie będą siały tak dużego spustoszenia. Nie oznacza to jednocześnie, że znikną przypadki, kiedy ludzie będą umierali na COVID-19. Sytuacja upodobni się do tej, obserwowanej przy grypie. Jest to choroba sezonowa, ale też jest ciągle śmiertelna dla niektórych osób – powiedział Mostowy.

Wirus z „piętą achillesową”. Naukowcy ją zidentyfikowali

Przeciwciała ukierunkowane na długo ignorowaną część wirusa, nazwaną przez naukowców kotwicą, mają potencjał rozpoznawania wielu różnych odmian i...

zobacz więcej

Każdy z nas zetknie się z wirusem


Również prof. Wojciech Szczeklik, kierownik Kliniki Intensywnej Terapii i Anestezjologii 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Krakowie zauważa, że wstępne informacje o Omikronie świadczą o jego dużej zakaźności, ale i też łagodności.

– We wstępnych badaniach widać, że Omikron atakuje płuca słabiej niż wariant Delta i częściej lokalizuje się w górnych drogach oddechowych, co ułatwia mu szerzenie się na kolejne osoby. Przed ciężkim przebiegiem dodatkowo zabezpieczają nas (mimo, że można się łatwo zarazić) szczepienia i przechorowane zakażenia z udziałem wcześniejszych wariantów – przypomniał prof. Szczeklik.

Jego zdaniem „można mieć nadzieję, że w pewnym momencie zakażenie Sars-CoV-2 stanie się jak zwykłe przeziębienie: każdy z nas zetknie się z wirusem w przebiegu swojego życia prawdopodobnie nawet wielokrotnie, znaczna część ludności będzie zaszczepiona – objawy będą łagodne. Jeżeli będziemy mieli szczęście, to pandemia w pewnym momencie przejdzie w formę zakażeń endemicznych (na ograniczonym obszarze) i sezonowych – powiedział profesor.


Prof. Szczeklik zastrzegł jednak, że może to być myślenie życzeniowe. – Od dwóch lat wirus Sars-CoV-2 nieprzerwanie nas zaskakuje i ciągle wyprzedza nas o krok – dlatego jakiekolwiek przewidywanie przyszłości jest niestety jak wróżenie z fusów – spuentował.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej