RAPORT

Wojna na Ukrainie

Mocne ręce, inflacja i partie w kłopotach

Szymon Hołownia i Donald Tusk (fot. PAP/Tomasz Gzell/Radek Pietruszka)
Szymon Hołownia i Donald Tusk (fot. PAP/Tomasz Gzell/Radek Pietruszka)

Problemem opozycji nie jest dziś żaden mityczny Pegasus, a siłowe dążenia do unifikacji i próby narzucenia przywództwa przez Platformę Obywatelską. Są nim również antylewicowe obsesje Donalda Tuska, których efektem może być osłabienie Nowej Lewicy, a w efekcie brak jednego z partnerów do współtworzenia ewentualnej antypisowskiej koalicji w kolejnym parlamencie. Relacje Platformy z Polską 2050 również nie kształtują się, zwłaszcza w ostatnich dniach, idealnie.

Rewolucja podatkowa wchodzi w życie. Oto główne założenia Polskiego Ładu

1 stycznia 2022 r. w życie wchodzą podatkowe rozwiązania Polskiego Ładu. Jednym z głównych założeń jest podniesienie kwoty wolne od podatku – która...

zobacz więcej

Nowy rok dla PiS nie zaczyna się tymczasem najlepiej. Polski Ład, choć jego realne skutki ocenić będzie można za kilkanaście miesięcy, w mediach przedstawiany jest niemal wyłącznie w optyce grup, które tracą w wyniku nowych rozwiązań. Jak wiemy, niektóre technikalia sprawiły, że pierwsze dni programu uderzyły po kieszeni również niektórych pracowników, którzy nie powinni odczuć żadnych negatywnych skutków. Obecnie trwają prace nad naprawą tej sytuacji, nie zmienia to jednak faktu, że przekaz o obniżkach dla nauczycieli i policjantów poszedł w świat. Informacje o obniżkach podatków czy kolejnych świadczeniach socjalnych przebijają się o wiele trudniej.

Start Ładu pokazał kilka problemów, z których bardzo niepokojący wydaje mi się przede wszystkim jeden - znów (widzieliśmy to już, gdy ruszał program 500 Plus) okazało się, że korzystne dla obywateli zmiany, wprowadzane na szczeblu centralnym mogą kuleć tam, gdzie ich wprowadzenie zależy od osób, które mają zupełnie inne cele i interesy. Mogą być to samorządy, część przedsiębiorców, która próbuje uniknąć zmian korzystnych dla pracowników, czy zwykła księgowość.

Wszelkie informacje o obniżonych świadczeniach muszą zaś szczególnie niepokoić Polaków w chwili, gdy wszyscy odczuwają dużą inflację i rekordowe podwyżki cen energii elektrycznej i, przede wszystkim, gazu. Oczywiście dobrym posunięciem jest zapowiedź drugiej tarczy antyinflacyjnej i obniżek cen paliwa, a być może również przedłużenie działających od nowego roku mechanizmów osłonowych, obniżających wzrost ceny prądu dla gospodarstw domowych. Jednak jest to dla rządzących moment krytyczny, który przekłada się na sondaże poparcia i nastroje społeczne.

Zobacz także: Najważniejsze założenia rządowego programu


Do najbliższych wyborów zostało jeszcze dużo czasu, jednak dzisiejsze notowania partii politycznych pokazują, że to właśnie w różnorodności oferty należy upatrywać szansę ugrupowań opozycyjnych na przejęcie władzy. Sama Platforma Obywatelska czy tym bardziej Donald Tusk mają spory elektorat negatywny również wśród przeciwników rządu. Jeszcze na etapie rozpatrywania nazwisk kandydatów w wyborach prezydenckich i zastanawiania się nad jednym nominatem całej opozycji świadomość tego faktu istniała nawet w ugrupowaniach współtworzących z Platformą Koalicję Polską. PO wystawiła wówczas (czas pokazał, że w obu znaczeniach tego słowa…) Małgorzatę Kidawę-Błońską, lecz sondaże wskazywały, że w ewentualnej drugiej turze z Andrzejem Dudą wygrać mógłby któryś z reprezentantów politycznego centrum, Szymon Hołownia lub Władysław Kosiniak-Kamysz.

Tusk „gorąco zaprasza” lidera Polski 2050 na wiec. Hołownia zdziwiony

Szymon Hołownia był pierwszą osobą, którą poinformowałem i bardzo gorąco zaprosiłem na niedzielną demonstrację – relacjonuje Donald Tusk. W...

zobacz więcej

Natomiast Kidawa-Błońska, Robert Biedroń i Krzysztof Bosak takiej szansy nie mieli. Jak wiemy, pandemia i upadek kampanii pani marszałek spowodowały jej wymianę na Rafała Trzaskowskiego i sprawy potoczyły się inaczej, jednak pewne zjawiska z końca wyborczego wyścigu wpływają na wewnętrzne życie opozycji do dziś. To wówczas pojawiło się zjawisko wielkiej nienawiści radykalnych zwolenników Platformy do Hołowni (i do Biedronia, lecz w mniejszym, proporcjonalnie do różnicy społecznego poparcia obu kandydatów), obwinianego za zbyt słabe okazanie poparcia Trzaskowskiemu, a w efekcie zawinienie braku niewielkiej, decydującej jednak liczby głosów w drugiej turze wyborów, więc i wygranej Andrzeja Dudy.

Ten ton wobec Szymona Hołowni pobrzmiewa do dziś i, jak coraz częściej przekonuje się on sam, przenika do publicystycznego mainstreamu. „Od dwóch lat PiS i TVP całkowicie odpuszczają Hołowni. Uważają go po prostu za obiektywnego sojusznika w walce z Platformą i Tuskiem, będącymi wg Kaczyńskiego jego jedyną poważną i prawdziwą konkurencją” – pisze na Twitterze 5 stycznia Tomasz Lis, a uważni czytelnicy tego portalu wiedzą, że nie jest on w takim poglądzie odosobniony.

Czymś nowym jest jednak fakt, że wywołany do tablicy (a może już wręcz postawiony do kąta) polityk odpowiada publicyście na tyle barwnie, by dać temat czekającym na takie starcia mediom: „Skutecznie opieramy się przemocowym zalotom PO, więc jej propagandyści zaganiają nas do szeregu twierdząc: »Kto nie chce być z PO, na pewno ustawił się z PiS«. Szkoda sił na komentowanie bredni. Nie szkoda na przypominanie, że polityka jest o problemach wyborców, nie polityków.”

Określenie „przemocowe zaloty” politykę Platformy wobec potencjalnych koalicjantów oddaje dość trafnie, skoro jednak admirowany w ten sposób kolega decyduje się go użyć w debacie publicznej, znaczy, że serio musi mieć już, przynajmniej chwilowo, dość. Trudno się temu dziwić, skoro dzień wcześniej, po przedstawieniu własnych propozycji dotyczących walki z rosnącymi cenami gazu i prądu, Polska 2050 spotkała się ze zmasowanym atakiem internetowych trolli, za którym, według lidera ugrupowania Michała Kobosko, stały konta związane z Platformą Obywatelską. Również takie oskarżenie ze strony innego ugrupowania opozycji jest, przyznajmy, czymś nowym.

Tusk okłamał ludzi w Nakle. Poszło o Hołownię i aborcję

Szymon Hołownia, człowiek oddany bardzo Kościołowi, nie mógł przystąpić do sakramentu, bo jest przeciwko PiS – grzmiał szef Platformy Obywatelskiej...

zobacz więcej

Gdy w czwartek pojawiła się informacja, że w ramach śledztwa dotyczącego wyjątkowo obrzydliwych gróźb karalnych wobec Hołowni i jego rodziny prokuratura zatrzymała telefon jednego z internautów, który w dniu wysłania gróźb wszedł w raczej niewinny kontakt z politykiem, na lidera Polski 2050 wręcz rzucili się sympatyzujący z Platformą internauci, a niektórzy dziennikarze sprawę opisali bardzo selektywnie, całkowicie pomijając wątek pogróżek. Jest przy tym oczywiste, że na samym Szymonie Hołowni mści się w takich chwilach jego zbyt emocjonalny wizerunek, jednak treść wiadomości, które stały się przyczyną wszczęcia śledztwa, uprawniała taką a nie inną reakcję. Nie była to bowiem, jak się przedstawia, jedynie wysłana przez internautę krytyka zabezpieczeń aplikacji Jaśmina, lecz również pochodzące z innego źródła zapowiedzi brutalnych napaści na wszystkich członków rodziny Hołowni.

Inaczej wyglądają relacje Donalda Tuska z Lewicą. Program tej formacji jest o wiele trudniejszy do pogodzenia z założeniami PO w ramach ewentualnej koalicji niż miałoby to miejsce w przypadku Polski 2050 czy PSL. W licznych wypowiedziach Tusk wyklucza więc formację Czarzastego i Biedronia ze swoich planów, kreując ją przy wsparciu innych polityków i sympatyków, na cichego koalicjanta PiS. To z kolei budzi furię samej Lewicy, jednak na razie wygląda na to, że ta narracja (podobna zresztą do opisywanych wyżej reakcji elektoratu PO wobec Hołowni) całkiem dobrze się przyjmuje. Fakt chęci „wykolegowania Lewicy” przy ewentualnym zastąpieniu jej jakąś koncesjonowaną lewicową przybudówką zauważa na Twitterze Miłosz Wiatrowski z anglojęzycznej wersji „Gazety Wyborczej”.

Zobacz także: Lewica skrytykowała groźby Tuska


„Tusk w ogóle nie bierze pod uwagę opcji, że KO mogłaby się dogadać w sprawie koalicji rządzącej z Lewicą, nawet jeśli bez niej nie miałaby większości. Dlatego gra na to, żeby Lewica nie weszła do Sejmu, albo wszedł jej pseudosubstytut suflowany przez KO” – pisze Wiatrowski, w dalszej części swojej analizy wskazując na liczne potencjalne problemy we współpracy Platformy z każdą relatywnie silną partią opozycyjną.

Tusk oczernia Lewicę. Szybka odpowiedź: „Chce wojny? Będzie ją miał!”

„Mniej hipokryzji!” – apelują do szefa Platformy w internecie wyborcy Lewicy. Po wywiadzie Donalda Tuska w TVN oceniają, że polityk znów...

zobacz więcej

Tymczasem byliśmy już świadkami „wrogiego przejęcia” Polskiej Partii Socjalistycznej przez grupę bliższych PO polityków dawnego SLD, a choć temat zniknął już niemal z mediów, co chwila wypływają nowe oświadczenia i informacje od działaczy, wskazujące na niedemokratyczny, dyktatorski wręcz sposób dokonania tych zmian w PPS, wbrew woli jej członków i organizacji terenowych. Czy to dopiero początek kłopotów Lewicy? Czy Szymon Hołownia również może spodziewać się dalszej brutalizacji „przemocowych zalotów” ze strony Tuska i jego zwolenników?

Kilka dni temu działacze Platformy Obywatelskiej w mediach społecznościowych zamieścili grafikę opatrzoną tekstem, że Polska potrzebuje opozycji gotowej w przyszłości rządzić „mocną ręką”. To słowa niepokojące, kojarzące się raczej z autorytarną przeszłością naszego kraju i teraźniejszością wielu państw mających realne kłopoty ze swobodą debaty publicznej, niż z demokracją, do której PO uwielbia się odwoływać. Czy tę „mocną rękę” Donald Tusk zamierza ćwiczyć na partnerach i konkurentach z opozycji?

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
To właściwie pytania retoryczne, a jedyną niewiadoma jest to, czy tą samą ręką Tusk zamierza uporządkować temat marszałka Grodzkiego. Grodzki dotąd był przecież twardo broniony przez elektorat i samego szefa partii, z drugiej strony pozostaje on jedynym wciąż niezależnym od Tuska dysponentem realnej pozycji i władzy po stronie opozycji, do tego zawdzięczającym swą pozycje Grzegorzowi Schetynie. Podsumowując – PiS ma przed sobą sporo kłopotów, tradycyjnie jednak prawdopodobnie opozycja ze swoimi własnymi zmartwieniami jeszcze nieprędko stanie się jednym z nich.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej