RAPORT

Wojna na Ukrainie

Świątek wciąż zachwyca. Polka już w półfinale

Iga Świątek czuje się na australijskich kortach bardzo pewnie (fot. Getty Images)
Iga Świątek czuje się na australijskich kortach bardzo pewnie (fot. Getty Images)

Iga Świątek błyszczy na kortach w Adelajdzie. Po dwóch łatwych wygranych Igi Victoria Azarenka sprawiła Polce nieco więcej kłopotów, urwała seta, ale po dwóch godzinach walki przegrała 3:6, 6:2, 1:6. O finał 20-letnia tenisistka zagra ze światową „jedynką” – Ashleigh Barty.

Wstęp jednak wzbroniony. Djoković wraca do domu!

Nie zagra, zagra, nie zagra... Trwająca od kilku dni telenowela z udziałem Novaka Djokovicia, australijskiego rządu i władz wielkoszlemowego...

zobacz więcej

Obie zawodniczki od początku turnieju spisywały się znakomicie: Świątek łatwo wygrała z Darią Saville i Leylah Fernandez, Azarenka natomiast najpierw nieoczekiwanie pokonała wyżej notowaną Paulę Badosę, by w kolejnej rundzie ograć reprezentantkę gospodarzy – Priscillę Hon.

Minimalną faworytką rywalizacji była Polka, choć w jedynym dotychczasowym starciu obu pań, na US Open w 2020 roku, uległa Azarence w dwóch setach. Od tego czasu sporo się jednak zmieniło. Iga jest tenisistką lepszą, bardziej dojrzałą, natchnioną dodatkowo zmianą trenera (Tomasz Wiktorowski zastąpił w tej roli Piotra Sierzputowskiego).

Sam mecz, zwłaszcza w dwóch pierwszych setach, był znakomitym widowiskiem. Obie zawodniczki reprezentowały bardzo wysoki poziom, a o wygranych w poszczególnych błędach decydowały małe, niewinne błędy. W pierwszej partii więcej popełniła Białorusinka, w drugiej – Polka. O losach awansu do półfinału decydował więc trzeci set.

Tu rolę odegrało... zdrowie. Nie wiadomo ile było w tym aktorstwa, ile faktycznych problemów, ale Azarenka z wyraźnym grymasem odgrywała kolejne piłki, końcową fazę tej partii oddając właściwie bez walki. 32-letnia zawodniczka wygrała tylko jednego gema, grając niemalże na stojąco. Pomimo tego, Igę należy docenić za utrzymanie koncentracji i nadzwyczajną wręcz solidność – od pierwszej do ostatniej minuty spotkania.

W półfinale czeka na nią zadanie najtrudniejsze z możliwych: starcie z liderką rankingu WTA, Ashleigh Barty, która będzie miała po swojej stronie wsparcie australijskich kibiców. Mecz zaplanowano na sobotę, godz. 9:30 polskiego czasu.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej