RAPORT

Wojna na Ukrainie

Prezes PiS o Pegasusie: Opowieści opozycji to całkowite bzdury

Żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli. Przegrali, bo przegrali, nie powinni dziś szukać takich usprawiedliwień – mówi wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. Prezes PiS w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” zaznacza, że opowieści opozycji o rzekomej inwigilacji w celach politycznych to „całkowite bzdury”.

„GW” pisze o Pegasusie i... kolportuje fake newsa o „Orle Białym”

Nowe doniesienia „Gazety Wyborczej” nt. systemu Pegasus jeszcze przedpremierowo, w niedzielę, zapowiadał szef PO Donald Tusk. W poniedziałkowym...

zobacz więcej

Prezes Prawa i Sprawiedliwości w poniedziałkowym wywiadzie jest pytany o doniesienia grupy badaczy z Kanady, którzy twierdzą, że w Polsce przedstawiciele opozycji i antyrządowa prokurator byli inwigilowani systemem Pegasus – choć nie wskazują, kto za tym stał. Politycy opozycji przekonują jednak, że to odpowiedzialność rządu, który w nich rzekomo skierował „broń przeciwko terrorystom”.

Kaczyński: Uporządkujmy temat Pegasusa


„To kolejna sprawa pod hasłem »afera z niczego«. Uporządkujmy temat, choć musimy pamiętać, że to taki obszar aktywności państwa, w którym obowiązują reguły tajności, ja też nie mogę się szczegółowo wypowiadać na temat stosowanych w Polsce – w pełni legalnie – metod i technik czy potwierdzać takich czy innych domniemań” – mówi szef partii rządzącej.

Podkreśla przy tym, że autorzy „opowieści o rzekomych tysiącach sprawdzanych telefonów” wykorzystują fakt, że osoby mające wiedzę na temat działań służb są związane tajemnicą i nie mogą nic o tym powiedzieć. Podkreśla jednak, że „opowieści opozycji o użyciu Pegasusa w celach politycznych to całkowite bzdury”. To, o czym wicepremier ds. bezpieczeństwa mógł powiedzieć w wywiadzie i co deklaruje, to fakt, że żadne informacje uzyskane w wyniku inwigilacji nie były wykorzystywane w sztabie wyborczym partii.

Prezes PiS: Opowieści Brejzy są puste


„Żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli. Przegrali, bo przegrali, nie powinni dziś szukać takich usprawiedliwień. Te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca. Przypominam, że on sam pojawia się w sprawie inowrocławskiej w poważnym kontekście, jest tam podejrzenie poważnych przestępstw. Z wyborami nie miało to nic wspólnego” – dodaje.

Haker twierdzi, że udostępnia próbki programu do szpiegowania. Pisze, że to wersja Pegasusa

Haker Jonathan Scott zajmujący się, jak pisze, wyszukiwaniem luk w zabezpieczeniu programów komputerowych informuje, że opublikował kolejną próbkę...

zobacz więcej

Jarosław Kaczyński wskazuje jednak, że grupy przestępcze powinny być pod obserwacją i dobrze, gdyby polskie służby miały tego typu narzędzia jak Pegasus. „W Polsce system nadzoru nad takimi działaniami należy do najbardziej rygorystycznych w Europie” – podkreśla.

Będzie komisja śledcza?


Jego zdaniem nie ma żadnych powodów ku temu, żeby powołać komisję śledczą w tej sprawie poza „histerią opozycji”.

Pada też pytanie, „dlaczego zakup Pegasusa sfinansowano z Funduszu Sprawiedliwości”. Według Kaczyńskiego to „sprawa o charakterze technicznym”, bo publiczne pieniądze wydano na „ważny cel, związany z walką z przestępczością i ochroną obywateli”.

Zobacz także: Przed wyborami 2014 i 2015 r. służby PO używały oprogramowania gorszego niż Pegasus

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej