RAPORT

Wojna na Ukrainie

Oburzenie po słowach ambasadora ws. Turowa. „Szkodzą interesom Polski”

Trwa spór ze stroną czeską dotyczący Turowa (fot. Shutterstock)
Trwa spór ze stroną czeską dotyczący Turowa (fot. Shutterstock)

Od osoby reprezentującej Polskę za granicą należy oczekiwać, że najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty; bezrefleksyjne powielanie obcej narracji szkodzi interesom Polski – napisał wicepremier, szef MAP Jacek Sasin. Nawiązał w ten sposób do wypowiedzi ambasadora RP w Pradze Mirosława Jasińskiego, który mówił o „braku empatii” strony polskiej ws. Turowa. Anna Zalewska, europosłanka PiS słowa ambasadora uznała za „zdradę dyplomatyczną”.

Termin płatności kar ws. Turowa minął. Polski rząd nie zamierza płacić

Polski rząd nie zamierza płacić kar nałożonych przez unijny trybunał w sprawie kopalni Turów. – Rada Ministrów podtrzymała swoje stanowisko...

zobacz więcej

Jasiński udzielił „Deutsche Welle” wywiadu, w którym był pytany m.in. o to, czy spór o Turów uda się rozwiązać polubownie.

„W ogóle nie dopuszczam, żeby była jakaś inna możliwość” – powiedział ambasador. „W tej chwili jednak czeskie ministerstwa pracują nad exposé premiera. Dla nas to niekorzystne, bo trudno ustalić terminy spotkań. Tak naprawdę chyba jednak pozostało bardzo niewiele szczegółów niedopracowanych technicznie. Sądzę, że uda się to zakończyć podczas jednego spotkania na poziomie ministerstw środowiska. Liczę na to, że potem stosunkowo szybko spotkają się premierzy” – kontynuował.

Mówiąc o genezie sporu o Turów, Jasiński ocenił, że „to był brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony”. „W końcu podobne rzeczy zdarzały się i w Bełchatowie czy Koninie, i nikt tam z tego nie robił afery” – powiedział.

Ostre słowa i żądanie dymisji


Do słów Jasińskiego odniósł się w czwartkowym wpisie na Twitterze wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. „Od osoby, która reprezentuje Polskę za granicą należy oczekiwać, że wypowiadając się w tak kluczowych sprawach jak Turów, najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty. Bezrefleksyjne powielanie obcej narracji szkodzi interesom Polski” – napisał Sasin. „Natychmiastowej dymisji” ambasadora Jasińskiego oczekuje z kolei europoseł PiS Anna Zalewska. „Nazywam to wprost – to zdrada dyplomatyczna i żądam natychmiastowej dymisji ambasadora. To jest antypolski wywiad. W dodatku ambasador uznaje za stosowne, żeby swojego pierwszego wywiadu na temat bardzo bolesnej sprawy, jaką jest kwestia kopalni Turów, udzielać niemieckiemu medium. On nie powinien być ambasadorem ani minuty dłużej” – powiedziała w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Według Zalewskiej, Jasiński „mówi nieprawdę, co może świadczyć o tym, że się zwyczajnie nie przygotował albo nie zna całej problematyki związanej z Turowem”.


Pod koniec lutego 2021 r. Czechy wniosły do TSUE skargę przeciw Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów. Jednocześnie zażądały zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

Trudne negocjacje


W maju 2021 r. TSUE nakazał wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów. Polski rząd się nie zastosował, w związku z czym 20 września ub.r. Trybunał nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego. Opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie zostanie ogłoszona 3 lutego 2022 r.

Polsko-czeskie negocjacje dotyczące kopalni Turów rozpoczęły się w czerwcu 2021 r. Rozmowy zostały przerwane 30 września, a 5 listopada wznowione, jednak później nie były kontynuowane.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej