RAPORT

Wojna na Ukrainie

Czarownica i Trzej Królowie

Pierwsze wzmianki o Befanie pojawiają się już XIII wieku (fot. Marco Secchi/Getty Images)
Pierwsze wzmianki o Befanie pojawiają się już XIII wieku (fot. Marco Secchi/Getty Images)

Nie tylko święty Mikołaj, Aniołek, Gwiazdor czy Dziadek Mróz roznoszą prezenty. We Włoszech rozdaje je także Befana – latająca na miotle czarownica lub wróżka, która w nocy z 5 na 6 stycznia wlatuje przez komin i wkłada upominki do skarpet. W całym kraju odbywają się kolorowe festyny i pochody Befany. Dom dobrej czarownicy znajduje się w miasteczku Urbania, które na początku stycznia zamienia się w raj dla dzieci. Hucznie świętuje się także w Rzymie. Stolicę Italii odwiedza nowoczesna wiedźma, która przylatuje helikopterem i obdarowuje słodyczami.

„Dzień dziś wesoły!” – przez Polskę przejdą Orszaki Trzech Króli

Pod hasłem „Dzień dziś wesoły” 6 stycznia w Warszawie i wielu innych miejscowościach w Polsce przejdą Orszaki Trzech Króli. Z powodu pandemii...

zobacz więcej

Pierwsze wzmianki o Befanie pojawiają się już XIII wieku. Jej nazwa oznacza „oczekująca na objawienie Jezusa” i nawiązuje do Objawienia Pańskiego. Przez stulecia narodziło się wiele podań i legend, które miały wyjaśnić, skąd w ogóle wzięła się Befana.

- Jedna z legend głosi, że trzech króli prowadzonych przez Gwiazdę Betlejemską podążało, żeby zobaczyć Dzieciątko Jezus. Kiedy królowie szli przez miasta, głosili radosną nowinę o narodzinach Jezusa i w pewnym momencie na trasie pojawiła się staruszka, która udzieliła im noclegu. Władcy zaproponowali, żeby poszła z nimi do Betlejem, ale kobieta odmówiła ze względu na wiele obowiązków domowych. Jednak już następnego dnia bardzo pożałowała swojej decyzji. Staruszka chciała dogonić króli, ale byli już za daleko - wyjaśnia Maria Milczarek, Polka mieszkająca na Sycylii. - Befana bardzo przeżyła to, że nie udało jej się zobaczyć małego Jezusa. Do dziś lata i go szuka. Rozdaje dzieciom prezenty, mając nadzieję, że któreś z nich będzie Dzieciątkiem Jezus. Inna wersja mówi, że Befana rozdaje prezenty maluchom, żeby uciszyć wyrzuty sumienia – dodaje Maria Milczarek.

Są także teorie, które opisują Befanę jako siostrę lub żonę świętego Mikołaja mieszkającą na Biegunie Południowym. Niektórzy uważają, że czarownica jest po prostu nową wersją pogańskiej, rzymskiej bogini Sabine.

Ile prezentów w tym roku na świecie rozdał Święty Mikołaj? My już to wiemy

7 623 693 263 prezenty rozdał Święty Mikołaj na całym świecie w czasie mijających Świąt Bożego Narodzenia – wynika z danych Dowództwa Obrony...

zobacz więcej

„Niech żyje Befana”


Befana ma spiczasty kapelusz, chustę, brudne od sadzy łachmany i wór z prezentami. Przylatuje na miotle w nocy z 5 na 6 stycznia. Jest uznawana za dobrą czarownicę, wiedźmę lub wróżkę, choć można spotkać się z opiniami, że jest to po prostu staruszka, która tylko wyglądem przypomina czarownicę. Tak czy owak jej przybycia nie mogą doczekać się najmłodsi Włosi.

- 6 stycznia kończą się we Włoszech obchody świąt Bożego Narodzenia. Zgodnie z tradycją grzeczne dzieci znajdują prezenty w skarpetach, a niegrzeczne dostają węgiel - mówi Giuseppe Terrana mieszkający w Aragonie.

Ale na łaskę Befany mogą liczyć także największe urwisy, jeśli przed pójściem spać zostawiają dla niej owoce - najczęściej są to mandarynki i pomarańcze, a także kieliszek wina. Czarownica wlatuje przez komin, wręcza prezenty dyskretnie - gdy dzieci już śpią. Podobno, jeśli ktoś zobaczy Befanę, może zostać uderzony miotłą. Po rozdaniu upominków wiedźma zamiata podłogę domu z sadzy, co symbolizuje oczyszczenie ze starego roku i usunięcie problemów.

6 stycznia największe obchody odbywają się w środkowych Włoszech. Miasta są przyozdabiane dużymi skarpetami, na ulicach porozstawiane są stragany z upominkami i słodyczami. W Rzymie główne uroczystości odbywają się na Piazza Navona. Mieszkańcy biorą udział w orszaku Befany i Trzech Króli, wołają „Viva la Befana” (niech żyje Befana) i przebierają się za czarownice. Przygotowywanych jest wiele atrakcji dla dzieci. Parady odbywają się w wielu włoskich miastach.

- Befana ma długą tradycję, starszą niż święty Mikołaj - podkreśla Mike Von Cuidado mieszkający w Rzymie. - Kiedyś to święto było obchodzone z jeszcze większą pompą, ale nadal jest ważne, zwłaszcza w stolicy – dodaje z uśmiechem.

Od bogatych po ascetyczne. Wybrano najpiękniejsze szopki krakowskie

162 prace ocenili jurorzy w rozstrzygniętym w niedzielę 74. Konkursie Szopek Krakowskich. Podczas uroczystości w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa...

zobacz więcej

Dom czarownicy, regaty i palenie kukieł


Befana ma swój dom w miasteczku Urbania. Dzieci z całego kraju piszą do niej listy z prośbą o wymarzone prezenty. W Urbanii festiwal La Befana zaczyna się 2 stycznia i trwa kilka dni. Witryny sklepowe udekorowane są wizerunkami wiedźmy, na ulicach rozwieszonych jest kilka tysięcy skarpet, a w mieście nie brakuje konkursów dla dzieci, warsztatów, gier i pokazów. Co roku Urbanię odwiedza ok. 50 tys. turystów.

Burmistrz miasteczka na czas świętowania wręcza klucze do miasta Befanie, bo to ona przez kilka dni jest jego najważniejszą mieszkanką.

Północne Włochy także mają oryginalne zwyczaje. W Wenecji na Wielkim Kanale odbywają się regaty czarownic - regata delle Befane, w których biorą udział mężczyźni przebrani za wiedźmy. W niektórych miastach pali się kukły Befany, która symbolizuje stary rok. Duże ogniska organizowane są w północno-wschodnich Włoszech.

Włoskie dzieci są hojnie obdarowywane w okresie adwentu i świąt Bożego Narodzenia
. 6 grudnia w południowych Włoszech, w regionie Apulia, prezenty wręcza święty Mikołaj. Poczciwy starzec przychodzi także do dzieci w północnych Włoszech, w regionach: Trydent-Górna Adyga, Friuli-Wenecja Julijska, a także w prowincji Belluno. Czasami towarzyszą mu anioły i diabły, w tym mityczny Krampus - połączenie diabła z kozłem. W Lombardii w nocy z 12 na 13 grudnia prezenty wręcza święta Łucja, a w Boże Narodzenie do wielu włoskich dzieci przychodzi święty Mikołaj lub Dzieciątko – Gesu Bambino. Najpopularniejsza i najbardziej oczekiwana jest jednak Befana.

Agnieszka Wasztyl: Historie piaskiem malowane

Gra na harfie, śpiew kolęd i przede wszystkim niesamowite animacje z piasku w wykonaniu słynnej ukraińskiej artystki Tetiany Galitsyny. Oryginalne...

zobacz więcej

Świąteczna gratka dla łasuchów


Na 6 stycznia i w ogóle na cały okres świąt Bożego Narodzenia Włosi przygotowują także specjalne słodycze.

- W całym kraju jada się tradycyjną babkę panettone. W Abruzji wypiekane są ciasteczka pepatelli z pieprzem, migdałami, skórką pomarańczy czy kakao. W Kampanii przygotowuje się pierwszą w roku tartę – pastierę i typowy neapolitański deser struffoli. To małe smażone chrupiące kuleczki ze słodką posypką, kandyzowanymi owocami lub migdałami w cukrze. W Apulii można spróbować słodkich i nadziewanych ciasteczek purciddruzzi-salentini, a także kruchych ciasteczek cartellate al vincotto – wyjaśnia Giuseppe Nazareno Di Liberto z Agrygentu na Sycylii.

Wyspiarze także mają swoje oryginalne, słodkie wypieki. Przysmakiem jest buccellati - kruche ciasto z suszonymi figami, rodzynkami, migdałami i skórkami pomarańczy. Ozdobione jest lukrem, cukrem pudrem lub kandyzowanymi owocami.

- Wśród słodyczy wyróżnia się także cubbaita - czyli tak zwany nugat sycylijski, w którego skład wchodzą prażone migdały, miód i pistacje. Nie może zabraknąć także dobrego wina – zapewnia Giuseppe Di Liberto.

6 stycznia jest we Włoszech dniem wolnym od pracy. To jedno z najważniejszych świąt w kraju. Jest nawet powiedzenie, że „Święto Objawienia zabiera ze sobą wszystkie święta”, co oznacza, że pozostawia je za sobą. Włosi spędzają ten dzień z rodziną i przyjaciółmi, a największą frajdę mają oczywiście dzieci uradowane prezentami od Befany.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej