RAPORT

Wojna na Ukrainie

Przed wyborami 2014 i 2015 r. służby PO używały oprogramowania gorszego niż Pegasus

CBA zarządzana przez Wojtunika miała wydać na system inwigilacji 250 tys. euro (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski, Adam Warżawa)
CBA zarządzana przez Wojtunika miała wydać na system inwigilacji 250 tys. euro (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski, Adam Warżawa)

Senator PO oraz znany adwokat, który chciałby znaleźć się na listach wyborczych PO, przekonują, że ich telefony – w związku z aferą Polnord i śledztwem w sprawie wydziału nienawiści w Inowrocławiu – zostały zainfekowane oprogramowaniem Pegasus. Jak twierdzą, stoją za tym polskie władze. W TVN24 sprawę Pegasusa komentował również Paweł Wojtunik, czyli człowiek, który kierował CBA,... gdy Biuro używało podobnego systemu do infekowania nie tylko telefonów, ale i komputerów. Czy celem inwigilacji byli najważniejsi wówczas politycy prawicy, jak np. Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda? – Wnioski o użycie RCS podpisywał upoważniony przez Pawła Wojtunika wiceszef CBA Janusz Czerwiński – potwierdza anonimowo funkcjonariusz Biura. – Z obawy o moje bezpieczeństwo nie mogę powiedzieć, kogo inwigilowano – dodaje.

Co oznacza zgoda sądu na kontrolę operacyjną? Wyjaśniają rzecznicy – rządu i koordynatora służb [WIDEO]

– Nikt w Polsce w żaden sposób nie może podlegać kontroli operacyjnej bez zgody sądu – starał się tłumaczyć pracownikom opozycyjnych mediów...

zobacz więcej

RCS, czyli Remote Control System – aplikacja, która potrafiła niemal to samo co osławiony Pegasus. Oprogramowanie wgrane na telefon pozwalało na uzyskanie zdalnego dostępu do zawartości całego aparatu. Rozwijane od 2001 roku przez włoską firmę Hacking Team, występujące także pod nazwami DaVinci lub Galileo, umożliwia służbom wykradanie danych z telefonów komórkowych pracujących na systemach iOS, Android, Windows Mobile i Blackberry.

W 2015 r. Hacking Team sam miał zostać zhakowany, a wśród ujawnonych przez włamywaczy danych miała znaleźć się faktura z 23 lipca 2012 r. na 178 tys. euro, wystawiona... polskiemu Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu.

Według serwisu niebezpiecznik.pl, który opublikował zrzut faktury, za taką sumę kierowany wówczas przez Pawła Wojtunika urząd kupił system. Łącznie z trzyletnim wsparciem technicznym polski podatnik miał zapłacić w latach 2012-2015 za wspomniane włoskie oprogramowanie szpiegujące ponad 250 tys. euro.

Oto, co służby (albo ktokolwiek inny, kto korzystał z tego narzędzia) mogą wykonać na telefonie szpiegowanej osoby:
– włączać mikrofon i podsłuchiwać otoczenie,
– podglądać otoczenie przez aktywację kamery,
– sczytywać odbierane wiadomości SMS i e-mail,
– ściągać zawartość książki kontaktowej,
– pobierać historię wykonanych połączeń,
– wykonywac zrzuty ekranu,
– aktywować keyloggera, czyli urządzenie rejestrujące sekwencje używanych klawiszy (można w ten sposób np. poznać hasła użytkownika),
– pobierać dane z GPS, aby śledzić lokalizację.

Co ciekawe, wersja na Androida potrafi wykradać powyższe dane poprzez połączenie Wi-Fi, aby uniknąć “nabijania transferu” po sieci GSM, co mogłoby wzbudzić podejrzenia ofiary. Z kolei wersja iPhonowa oszczędza baterię, włączając mikrofon tylko w ściśle określonych momentach — np. kiedy telefon podłączy się do sieci Wi-Fi, która jest w miejscu pracy ofiary (bo np. inwigilujących mogą interesować tylko rozmowy biznesowe, a nie rodzinne „podejrzanego”).

Informacje o korzystaniu przez polskie służby z systemu RCS podał za rządów Tuska również kanadyjski Citizen Lab – ta sama grupa, na którą obecnie powołuje się opozycja i jej media w sprawie domniemanej inwigilacji przeciwników politycznych przez obecne władze. Nie znaleźliśmy na portalach TVN i Agory żadnych artykułów na temat doniesień Citizen Lab o korzystaniu przez CBA z RCS z lat 2012 - 2015.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

W lutym 2015 r. – gdy informacje o zakupie RSC przez CBA pojawiały się już, ale nie były potwierdzone – Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie orzekł, że Biuro ma prawo odmówić udzielania odpowiedzi na pytania o to, jakich narzędzi używa.

Po publikacji naszego artykułu wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta pyta Pawła Wojtunika o inwigilację prawicy w czasach PO-PSL 


3 stycznia 2022 r. wieczorem w programie „Fakty po faktach” w TVN24 Paweł Wojtunik powiedział, że on „takiego (jak Pegasus – red. portalu tvp.info) systemu by nie kupił i chyba nie wyobraża sobie sytuacji, w jakiej mógłby go zastosować”. To już kolejna tego typu deklaracja byłego szefa CBA w ostatnich dniach. Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety informacje opublikowane przez naszą redakcję w niniejszym artykule poddają w wątpliwość „wygłaszane przez niego ostatnio tezy”.

Kaleta zapytał Wojtunika o inwigilację ówczesnej opozycji w czasach gdy Wojtunik kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Na razie nie doczekał się odpowiedzi. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej