RAPORT

Wojna na Ukrainie

Lempart ma zapłacić 50 tys. kary. Większość trafi do sióstr zakonnych

Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart (fot. arch.PAP/Artur Reszko)
Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart (fot. arch.PAP/Artur Reszko)

Nie dla wszystkich rok 2021 kończy się pozytywnie. „Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Marcie Lempart oraz Klementynie Suchanow przeprosić dziennikarkę Cyntię Harasim za naruszenie jej dóbr osobistych oraz zapłacić zadośćuczynienie 50 tys. zł” – poinformował Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia. Poszkodowana dziennikarka ujawniła, na co trafią pieniądze od liderek Strajku Kobiet.

Nagranie z Lempart i panią sprzątającą dotarło za granicę. Internauci komentują

Liderka Strajku Kobiet i aktywiści kpili z pani sprzątającej pod siedzibą PiS w Warszawie, po tym jak Marta Lempart wylała farbę na drzwi i schody...

zobacz więcej

W listopadzie 2020 roku odbyła się konferencja Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Do siedziby organizatora zaproszono dziennikarzy.

Oni dali w kalendarium Polskiej Agencji Prasowej, które jest dla wszystkich reporterów świętością, oficjalne zaproszenie dla wszystkich mediów, w związku z czym media się pojawiły – relacjonuje teraz w rozmowie z niezalezna.pl Cyntia Harasim.

Zobacz także ->  „Jesteście psami”. Suchanow wypycha dziennikarzy i rygluje drzwi na konferencję prasową [WIDEO]

– Po czym postawili kamerę po drugiej stronie i wciągali wszystkie media poza prawicowymi, konserwatywnymi – przypomina.

– Zapraszamy tylko prawdziwych dziennikarzy. Pisowskim służbom dziękujemy – mówiła wtedy Marta Lempart z SKO. – Jesteście psami – rzuciła w stronę dziennikarzy Klementyna Suchanow, zamykając przed nimi drzwi do siedziby. 

Posłanka Platformy apeluje o bliższą współpracę z Putinem

Gdy tylko Nord Stream 2 został ukończony, Władimir Putin zaszantażował Unię Europejską. Przykręcił kurki na Jamale i zarządał, by gazociąg z Rosji...

zobacz więcej

W kamienicy na Wiejskiej doszło do przepychanek. Na miejsce została wezwana policja.

Właściwie bili się z nami, przepychali, wyzywali nas od psów, ja tam była poturbowana, koleżanka trochę mniej – podkreśla Harasin. – Do poturbowania doszło kilka razy, bo to było w ten sposób, że dziennikarze chcieli się dostać, a oni w puszczali tylko przychylne sobie media, z których część nie pozwalała się nawet filmować – dodaje.

Zobacz także ->  Nieudana akcja Lempart w Sztumie. Przyniesiono jej wiadro z mopem

Rok od tamtych wydarzeń wyrok w sprawie wydał Sąd Okręgowy w Warszawie.

Poszkodowana dziennikarka ujawniła, że zadośćuczynienie trafi w większości (30 tys. zł) do Domu Sióstr w Broniszewicach, a pozostała kwota (20 tys. zł) na pokrycie uszczerbku na zdrowiu fizycznym, którego doznała w trakcie wykonywania obowiązków służbowych.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej