RAPORT

Prorosyjska era Tuska

TSUE uderza w trybunały, ale Niemcom wolno więcej. Profesor prawa: To niespotykane

TSUE walczy o naginanie kompetencji UE (fot. EPA/JULIEN WARNAND/PAP, TVP Info)
TSUE walczy o naginanie kompetencji UE (fot. EPA/JULIEN WARNAND/PAP, TVP Info)

TSUE ocenił, że sędziowie w UE mogą kwestionować wyroki trybunałów konstytucyjnych. – A wiemy, że trybunały konstytucyjne są „sądami ostatniego słowa”. To, co się dzieje, jest więc absolutnie niespotykane – oceniła w rozmowie z portalem tvp.info prof. nauk prawnych Genowefa Grabowska. Alarmuje, że niedługo może się okazać, iż trybunały konstytucyjne są zbędne, bo nawet sędziowie sądów rejonowych mogą obalać wyroki TK. – Zapoczątkowano więc bardzo niedobrą linię orzeczniczą – komentuje.

Niemieckie media: TSUE stał się czynnikiem władzy politycznej

Chodzi o to, czy UE powinna być de facto państwem, czy też sojuszem suwerennych państw narodowych. Podstawą suwerenności każdego państwa jest jego...

zobacz więcej

O co toczy się cały spór? O to, że zdaniem państw członkowskich Unia ma kompetencje tylko w tych obszarach, w których zgodziły się na to kraje członkowskie. To znaczy, że w kwestiach takich jak wymiar sprawiedliwości wciąż pierwszeństwo powinny mieć konstytucje państw, a nie unijne regulacje.

– TSUE walczy z tego typu stwierdzeniami trybunałów konstytucyjnych. Już wcześniej niemiecki FTK powiedział w innej sprawie to samo, wskazując na prymat niemieckiej konstytucji nad unijnym prawem. Wtedy Komisja Europejska po roku wszczęła również postępowanie w tej materii dając Niemcom dwa miesiące na wyjaśnienie swojego stanowiska. Niemcy odpisali dyplomatycznie, że respektują to, co mówi TSUE i zapewnili, że nie zamierzali występować przeciwko prymatowi. Dodali kilka ogólnych stwierdzeń i wyrazili nadzieję, że postępowanie zostanie umorzone. Komisja faktycznie to postępowanie umorzyła – przypomina Genowefa Grabowska.

Zobacz także:  „Politico”: Polska ma rację w kwestii supremacji prawnej UE

Prawniczka specjalizująca się w prawie unijnym zaznacza, że w przypadku Berlina, unijny trybunał szybko zamknął sprawę, a Warszawa i Bukareszt muszą się tłumaczyć miesiącami.

To traktowanie Niemiec w sposób uprzywilejowany, bo konsekwencji nie było, chociaż zdaniem TSUE popełnili błąd, a w ich wyroku było wyraźnie wskazane że ustawa zasadnicza Niemiec ma pierwszeństwo wobec unijnych ustaleń – zauważa Grabowska.

Polska ma dwa miesiące


W przypadku Polski unijny trybunał działa inaczej niż wobec Niemiec. – Oprotestowane są dwa wyroki naszego TK: z lipca i z ostatni z października, gdzie wyraźnie stwierdziliśmy, że Konstytucja RP jest ponad prawem UE w dziedzinach, które nie zostały poddane kompetencjom unijnych instytucji. Oczywiste jest, że szanujemy prawo UE. Tymczasem Komisja wszczęła postępowanie i również mamy dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi. Jaka będzie odpowiedź? Zobaczymy – relacjonuje prof. Grabowska.

TSUE przesadził. Radzik: Pozwolił polskim sędziom na orzekanie wbrew konstytucji

TSUE ocenił, że sędziowie w UE mogą kwestionować wyroki trybunałów konstytucyjnych. – To prosta droga do sankcjonowania bezprawia – mówi portalowi...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info ocenia, że w Rumunii mamy z kolei przypadek bliższy sytuacji Polski niż sytuacji Niemiec. Wcześniej rumuński trybunał orzekł bowiem o pierwszeństwie prawa krajowego wobec ustaleń TSUE.

– 21 grudnia Trybunał w Luksemburgu wskazał więc jeszcze dalej idące rozwiązania. Powiedział, że sędziowie rumuńscy mogą lekceważyć postanowienia i wyroki własnego Trybunału Konstytucyjnego. Dał tym samym odpowiedź na wyrok TK z lata tego roku, gdy rumuński TK ogłosił wyższość konstytucji wobec ustaleń TSUE. Teraz, 21 grudnia, TSUE stwierdził więc: Absolutnie nie, rumuńscy sędziowie mogą nie przejmować się wyrokami krajowego trybunału konstytucyjnego jeśli te są sprzeczne z prawem unijnym – podkreśla profesor.

Zobacz także:   Rumuński sąd potwierdza wyższość konstytucji nad orzecznictwem TSUE

Dodaje, że sąd konstytucyjny Rumunii po kilku dniach powtórzył to, co wcześniej stanowił. Zaznaczył, że nie wykona wyroku TSUE, bo dostosowanie się do jego decyzji wymagałoby zmiany konstytucji.

– W podtekście oznacza to prymat konstytucji wobec tego, co mówi TSUE – wyjaśnia ekspert.

„TSUE burzy dotychczasowy układ”


Grabowska przyznaje, że mówimy więc o pewnych płaszczyznach prawnych, ale ich efekt może być fatalny.

Jest decyzja rządu ws. Turowa. Premier: Podjęliśmy uchwałę [WIDEO]

Rada Ministrów podjęła uchwałę, w której podkreśla, że kopalnia i elektrownia Turów muszą działać - oświadczył premier Mateusz Morawiecki. Jak...

zobacz więcej

– TSUE namawia bowiem sędziów i sądy rumuńskie, żeby lekceważyły wyroki własnego TK. A wiemy, że trybunały konstytucyjne są „sądami ostatniego słowa”. To, co się dzieje, jest więc absolutnie niespotykane. Wcześniej mieliśmy takie stwierdzenie, że sędziowie narodowi w wyrokach wobec Polski mogą pomijać konstytucję. Teraz jest więcej, bo mówi nawet nie o pomijaniu konstytucji, ale wyroków trybunałów konstytucyjnych – zaznacza.

Grabowska ocenia to jako „wymazanie roli trybunałów państw członkowskich”. – To ważne, bo nigdy dotąd TSUE tak nie orzekał i nie wypowiadał się w sposób zachęcający sędziów do ignorowania orzeczeń własnego trybunału konstytucyjnego – mówi.

Zobacz także:   Gorąco w polskiej polityce? Prof. Domański podsumowuje rok 2021

Jej zdaniem TSUE pozbawia trybunały konstytucyjne pozycji zagwarantowanej im przez konstytucje państw, czyli funkcjonowania jako „sądy ostatniego słowa”. Od ich wyroków nie było bowiem odwołania i były gwarantem porządku konstytucyjnego danego kraju.

– Działanie TSUE absolutnie burzy dotychczasowy układ i porządek prawny państw europejskich. Może się okazać, że trybunały konstytucyjne są zbędne, bo na przykład sędzia sądu rejonowego będzie mógł obalać wyroki TK. To absolutnie szkodzi spójności Unii Europejskiej. Takie samo stanowisko jak wobec Rumunii, TSUE będzie wyrażał wobec innych państw, więc zapoczątkował bardzo niedobrą linię orzeczniczą – ostrzega Grabowska.

Polacy boją się o swoje portfele. Ekspert o ważnych wynikach badań

Czego oczekują Polacy w nadchodzącym roku? Zmniejszenia inflacji i obniżki podatków – wskazują najnowszy sondaże. Dr Maciej Onasz (UŁ) wyjaśnia, że...

zobacz więcej

TSUE i KE uderzają w Polskę. Za co?


Przypomnijmy, że Komisja Europejska podjęła w środę decyzję o uruchomieniu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce w związku z ostatnimi orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o dwa wyroki.

14 lipca br. Trybunał orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowskie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z Konstytucją RP. W uzasadnieniu wyroku TK wskazano, że Unia Europejska nie może zastępować państw członkowskich w tworzeniu regulacji dotyczących ustroju sądów i gwarancji niezawisłości sędziów.

Zobacz także ->  Przemilczany skandal w UE. Patryk Jaki zadrwił z unijnych polityków [WIDEO]

Z kolei 7 października br. polski TK uznał po rozpoznaniu wniosku prezesa Rady Ministrów, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z polską konstytucją.

Za niezgodny z konstytucją TK uznał także przepis europejski uprawniający sądy krajowe do pomijania przepisów konstytucji lub orzekania na podstawie uchylonych norm, a także przepisy Traktatu o UE uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie powołania sędziów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej