RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

„Mamy do czynienia z aktem dezercji”. Gen. Piotrowski o zbiegłym żołnierzu [WIDEO]

– Mamy do czynienia z aktem dezercji. Zachowanie nikczemne człowieka, który – okazało się – toczy podwójną grę – powiedział Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Tomasz Piotrowski, komentując ucieczkę polskiego żołnierza na Białoruś. – Żołnierz pod pretekstem opuszczenia posterunku przekroczył granicę – wskazał. Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że wobec Emila C. zostanie wszczęte śledztwo dotyczące dezercji z ucieczką za granicę. Grozi za to nawet 10 lat więzienia.

Białoruska propaganda publikuje „wywiad” z polskim żołnierzem [WIDEO]

W internecie opublikowano fragmenty wywiadu z polskim żołnierzem, który – jak twierdzi białoruska propaganda – rzekomo uciekł na Białoruś i...

zobacz więcej

W piątek media poinformowały, że polski żołnierz porzucił służbę i uciekł na Białoruś. Informacja pojawiła się po tym, gdy rano Białoruski Państwowy Komitet Graniczny (GPK), odpowiednik polskiej Straży Granicznej, poinformował, że polski żołnierz rzekomo poprosił o azyl na Białorusi.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych oświadczyło w piątek, że „w czwartek, 16 grudnia 2021 roku, w godzinach popołudniowych, stwierdzono nieobecność żołnierza 11 Pułku Artylerii, który zaginął podczas wykonywania zadań służbowych w okolicy miejscowości Narewka, Siemianówka i Jez. Siemianowskiego”. „Niezwłocznie podjęta została szeroko zakrojona, intensywna akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowani są żołnierze i wszystkie działające na granicy służby. Poszukiwania cały czas trwają” – poinformowano.

Problemy z prawem


Po tym oświadczeniu szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że żołnierz, który zaginął, miał problemy z prawem, złożył wypowiedzenie z wojska i nie powinien być skierowany do służby na granicę. Dodał, że zażądał wyjaśnień, kto jest odpowiedzialny w tej sprawie.

Według Białoruskiego Państwowego Komitetu Granicznego chodzi o Emila Czeczko, urodzonego w 1996 roku Białoruska straż graniczna opublikowała również zdjęcia wojskowego z jego kont w mediach społecznościowych. GPK twierdzi, że polski wojskowy został zatrzymany przez patrol białoruskich pograniczników w czwartek po południu w okolicach Tuszemli w obwodzie grodzieńskim. Mężczyzna miał oświadczyć, że nie zgadza się z polityką polskich władz w sytuacji kryzysu migracyjnego. Nie komentujmy sprawy żołnierza – rzekomego dezertera na Białoruś – do czasu, gdy będzie wiadomo, jaki jest faktyczny stan w tej sprawie – zaapelował rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, odpowiadając na pytania dziennikarzy.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zdecydował o odwołaniu przełożonych żołnierza. „Po odebraniu meldunku od gen. dyw. Krzysztofa Radomskiego, dowódcy 16 Dywizji, minister Błaszczak podjął decyzję o odwołaniu ze stanowisk przełożonych żołnierza, który znalazł się na Białorusi. Odwołani zostali dowódca baterii, dowódca plutonu i dowódca 2 dywizjonu w Węgorzewie” – napisał resort na Twitterze. Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że wobec Emila C. zostanie wszczęte śledztwo dotyczące dezercji z ucieczką za granicę. Grozi za to nawet 10 lat więzienia. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
teraz odtwarzane
„Mamy do czynienia z aktem dezercji”. Gen. Piotrowski o zbiegłym żołnierzu

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej