RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Porwanie samolotu na Białorusi. Ustalenia polskich służb

Nie było zagrożenia bombowego (fot. arch.PAP/EPA/STRINGER)
Nie było zagrożenia bombowego (fot. arch.PAP/EPA/STRINGER)

Na mińskim lotnisku w maju przymusowo lądował samolot Ryanair lecący z Aten do Wilna z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie. W tej sprawie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi pod nadzorem prokuratury śledztwo, co potwierdza portalowi tvp.info rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Polskie służby ustaliły, co się działo w wieży kontroli lotów.

Ile Rosja wydaje na utrzymanie wojsk przy granicy z Ukrainą? Padła konkretna kwota

Utrzymanie 94 tys. żołnierzy przy ukraińskich granicach kosztuje Rosję ok. 10 mln dolarów dziennie – oszacował ukraiński ekspert Andrij Ryżenko,...

zobacz więcej

„New York Times” donosił w środę, że po ucieczce z Białorusi kontroler lotów na lotnisku w Mińsku miał przedstawić polskim służbom szczegółowe dowody na to, że samolot został zmuszony do lądowania w ramach operacji porwania Protasiewicza, zorganizowanej przez białoruskie służby wywiadowcze. Wśród metod, jakimi posłużono się w tym celu, było poinformowanie o rzekomym podłożeniu na pokładzie samolotu materiałów wybuchowych.

„NYT” podaje, że Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora polskich służb specjalnych, przekazał dziennikarzom gazety, że polscy śledczy, badający porwanie samolotu linii Ryanair, zdołali uzyskać relację bezpośredniego świadka działań na wieży kontrolnej w Mińsku. Dodał, że według świadka oficer białoruskiego KGB przebywał na wieży kontrolnej w trakcie przechwytywania samolotu.

Jak relacjonuje dziennik, oficer ten „w kluczowym momencie” miał podporządkować sobie kontrolera ruchu lotniczego; przez cały czas trwania incydentu „utrzymywał stały kontakt telefoniczny z kimś, komu donosił, co aktualnie dzieje się z samolotem”.

Zbiegły kontroler lotów był odpowiedzialny za przekazanie pilotowi samolotu informacji, że na pokładzie znajduje się bomba i że powinien wylądować w Mińsku „ze względów bezpieczeństwa”. „NYT” informuje, że przekazane przez świadka relacje z porwania samolotu mogą pomóc polskim prokuratorom w przygotowaniu postępowania sądowego przeciwko władzom białoruskim.

Kontroler lotów w Mińsku uciekł do Polski. To on uziemił lot Ryanaira

Kontroler ruchu na lotnisku w Mińsku, który był w wieży, gdy uziemiono samolot Ryanaira z białoruskim blogerem Ramanem Pratasiewiczem, uciekł do...

zobacz więcej

Żaryn o szczegółach śledztwa


W rozmowie z portalem tvp.info Stanisław Żaryn przekazał, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi pod nadzorem prokuratury śledztwo dotyczące zmuszenia do lądowania na lotnisku w Mińsku samolotu Ryanair lecącego z Aten do Wilna z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie.

– W czasie śledztwa przesłuchano część pasażerów i przedstawicieli linii lotniczych, dokonano oględzin samolotu, analizowano nagrania i zabezpieczano inne dowody. W czasie postępowania udało się również pozyskać relację i materiały od bezpośredniego świadka działań podejmowanych tego dnia na wieży kontrolnej w Mińsku – wylicza nasz rozmówca.

Z materiału dowodowego wynika, że 23 maja w czasie prac wieży kontroli lotów w Mińsku w sali operacyjnej przebywał oficer białoruskiego KGB, który w kluczowym momencie przejął kontrolę nad pracą kontrolera lotów. Instruował pracownika prowadzącego kontakt z pilotem samolotu.

Biden dogadał się z Putinem. Gen. Polko: To byłby czarny, putinowski scenariusz

Po rozmowie prezydentów USA i Rosji Stany Zjednoczone zrezygnowały z sankcji za Nord Stream 2. Pojawiają się opinie, że była to cena za deklarację...

zobacz więcej

To od funkcjonariusza wychodziły instrukcje i decyzje dotyczące sprowadzenia samolotu do Mińska. Jednocześnie oficer KGB utrzymywał bieżący kontakt telefonicznych z kimś, komu raportował co dzieje się aktualnie z samolotem. Należy wskazać, że przejęcie kontroli nad pracami wieży kontroli lotów przez funkcjonariusza służby specjalnej jest czymś niespotykanym, wykracza poza przepisy i praktykę – komentuje Żaryn.

Jak zaznacza, czynności wykonane w polskim śledztwie pozwoliły ustalić i udokumentować przebieg wydarzeń na lotnisku w Mińsku, a także wykazały, że nie istniało żadne zagrożenie bombowe dla samolotu.

– Świadczy o tym choćby fakt, iż pierwszą informację o zagrożeniu przekazano pilotowi przed tym, gdy wysłana została wiadomość mailowa dotyczącą rzekomego umieszczenia w samolocie materiałów wybuchowych, na którą powoływano się w rozmowie. Także działania na lotnisku w Mińsku, w tym postępowanie służb ratunkowych i obsługi lotniska, wskazywały na brak zagrożenia, o którym kontrola lotów mówiła pilotowi. Cała sytuacja została sprowokowana przez stronę białoruską w celu sprowadzenia samolotu na ziemię w Mińsku – podkreśla.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Na pokładzie samolotu linii Ryanair lecącego z Aten do Wilna znajdował się m.in. Protasiewicz i jego partnerka Sofia Sapiega. Samolot został zmuszony do lądowania w Mińsku, a Protasiewicz i Sapiega zostali aresztowani.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej